Pani Prezes w domu

W pracy nie możesz sobie pozwolić na słabości. Starasz się być silna i zdecydowana. Jako Pani Prezes codziennie przyjmujesz nowych gości rozmawiasz z kontrahentami i podpisujesz nowe kontrakty. Twój personel, w większości składający się z mężczyzn, jest zdyscyplinowany i oddany. Nie masz kłopotu z komunikowaniem się z facetami. Nawet uważasz ich za lepszych pracowników niż kobiety, bo są bardziej skoncentrowani na pracy, nie poddają się tak łatwo nastrojom i są bardziej konkretni. Czasami pragniesz porzucić na chwilę rolę „bizneswoman” i plotkujesz z sekretarką, o ciuchach, modzie i nowych kremach na zmarszczki. Ale szybko wracasz do roli Pani Prezes i masz do siebie żal, za te chwile słabości. Od ciebie zależą losy firmy, a to zobowiązuje. A w domu ?

Pani Prezes w domu

W domu też starasz się być Panią Prezes, tylko… nie bardzo ci to wychodzi. Sama ostrzysz noże, łamiąc przy tym paznokieć i załatwiasz mechanika do popsutej pralki, choć nie bardzo umiesz wytłumaczyć, co się popsuło. Z jednej strony odrzucasz pomoc, z drugiej patrząc na męża siedzącego w fotelu z pilotem telewizyjnym w ręku, marzysz o silnym i zdecydowanym mężczyźnie.

Odczuwasz ciągłą potrzebę kontroli tego, co się dzieje w domu. Masz wrażenie, że dźwigasz go na swoich barkach i traktujesz dom jak poligon, na którym jesteś jedynym dowódcą. Budując wokół siebie mur, uważasz, że nikt nie może cię zranić, nic cię nie dotknie, bezgranicznie wierzysz w swoją siłę i zdolności organizacyjne.

Tylko wieczorami w samotności maska silnej kobiety znika i pragniesz ciepła i i miłości. Twoje poczucie władzy jest iluzją, która wreszcie odbije się na tobie. Nie pozwala ci ona, na budowanie dobrych relacji z domownikami i  prędzej czy później poczujesz się samotna.

Tak naprawdę chciałabyś, aby ktoś dostrzegł w tobie kobietę, przytulił, powiedział kilka ciepłych słów, ale wstyd przed ujawnieniem prawdziwego "ja" wewnętrznie cię paraliżuje i nie pozwala zdjąć maski wszechobecnej Pani Prezes. Nie dajesz przestrzeni innym i sama dusisz się w klatce samowystarczalności.

 Masz wrażenie, że zrzucenie z siebie odpowiedzialności pozostawi cię nagą i bezbronną, a męża i dzieci? "Oni sobie beze mnie nie poradzą". Taka postawa skłania do krytyki i osądzania, uważasz się za kogoś lepszego, kto może spoglądać z góry na innych – gorszych od ciebie. A przecież twoja rodzina tworzy pewien system i wszyscy są jego pełnoprawnymi członkami. Jeżeli obdarzysz ich zaufaniem, z pewnością sami zauważą domowe potrzeby i każdy wniesie jakąś część siebie, aby zapanowała równowaga w wykonywaniu obowiązków.

Dodał(a): Karolina Czaja , Wtorek 05.07.2011 (aktualizacja: 2011-07-04)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
MariolciaK
oj... niektóre rzeczy z artykułu bardzo do mnie pasują..
Dodano: 2011-07-14 23:14:35 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×