Potęga plotki

Często nie zdajemy sobie sprawy z potęgi plotki. Najpierw coś powiemy, a później żałujemy (albo i nie). Skąd bierze się w nas ten paskudny nawyk? Jak go obejść, albo przynajmniej sprawić by stał się lżejszy w skutkach?

Potęga plotki

Potęga plotki

Mówi się, że plotkowanie leży w kobiecej naturze. Ale chyba wszystkie wiemy, że to nic bardziej mylnego! Mężczyźni obgadują i plotkują porównywalnie, żeby nie powiedzieć więcej niż kobiety. Owszem, może ich "paplanie" dotyczy trochę innych tematów, niż te poruszane przez nas, ale jednak ich chęć podzielenia się nie koniecznie pozytywnymi uwagami na czyjś temat jest równie silna co nasza.

Chyba każdej z nas zdarzyło się obgadywać. Prawda jest taka, że żeby nie wiem jak bardzo lubiło się drugą osobę to zawsze znajdzie się coś, co cię w niej drażni i irytuje i aż cię skręca żeby się tym z kimś podzielić i usłyszeć jego zdanie na ten temat. Ja wyznaję jedną prostą zasadę. Jeżeli już dzielę się z innymi uwagami odnośnie innej osoby, to tylko tymi, które najpierw powiedziałam jej w żywe oczy. Daję sobie w ten sposób pewnego rodzaju rozgrzeszenie, bo skoro dana osoba wie, co myślę na dany temat, to nie będzie czuła się dotknięta kiedy to, co mówiłam wróci do niej poprzekręcane na milion razy. Wiem, zaraz krzykniecie, że to tak nie działa, że jestem nie fair i w ogóle fatalna, ale po prostu wybieram mniejsze zło.

Dobrze a co zrobić w sytuacji kiedy nie masz odwagi powiedzieć drugiej osobie co cię drażni i dusisz to w sobie a później po kilku drinkach wybuchniesz i podzielisz się tym ze wszystkimi ludźmi wokół?

Na drugi dzień dręczą cię wyrzuty sumienia, zastanawiasz, się czy bliska ci osoba dowie się o twoim głupim gadaniu, bo przecież system "Nie mów nikomu" nie działa.

Kliknij i przeczytaj - mój facet wygląda lepiej niż ja!


Jeżeli nie potrafisz powstrzymać się przed plotkowaniem to dziel się swoimi uwagami tylko i wyłącznie z osobami, które nie znają ofiary. Usłyszysz w ten sposób opinię kogoś bezstronnego, masz pewność, że nie dotrze to do obiektu drwin, no i możesz z takiej rozmowy wyciągnąć o wiele lepsze wnioski!

Dla tych, którzy preferują bardziej drastyczne metody, przypomniała mi się ta, zastosowana w filmie "Twarda Sztuka" z Lindsay Lohan w roli głównej, którą babcia oduczała przeklinać. Za każdym razem, kiedy dziewczynie wypsnęło się brzydkie słowo, musiała nosić w buzi kostkę mydła. Bohaterce pomogło, może i wam się przyda...  

Często zastanawiam się, dlaczego skoro kogoś lubimy, cenimy i szanujemy, to mimo to czasem wypsnie nam się jakaś drwina na jej temat, albo puścimy w obieg coś, co powiedziała nam w zaufaniu. Zazdrość? - może, kompleks? - może, głupota? - na pewno!   

Nie chcę w tym tekście nikogo usprawiedliwiać, ani dawać przyzwolenia na obgadywanie, ale chcąc nie chcąc jesteśmy tylko ludźmi - taka już nasza natura. Lubimy plotkować, szokować, wiedzieć coś, czego inni nie. Nie bez powodu serial "Plotkara" zyskał taką popularność...

Kliknij i przeczytaj o enigmatycznym uczuciu zakochania!

Jedno jest pewne, należy umieć zachować umiar i pewnych granic nie przekraczać. Powierzonych w zaufaniu osobistych sekretów nie rozpowiadać i jeśli już plotkować, to tylko z inteligentnymi ludźmi, którzy zdają sobie sprawę z mocy i krzywdy jaką czasem może wyrządzić ot tak sobie, niewinne gadanie... Dlatego zanim zdecydujemy już się coś powiedzieć to zastanówmy się dwa razy nad konsekwencjami i nad tym CO i do KOGO mówimy.

Jak wy radzicie sobie z pokusą obgadywania? Ulegacie jej czy nie?


Tekst: Joanna Szczepan

Źródło: MilionKobiet.pl
Foto: Thinkstock.pl

Dodał(a): Joanna Szczepan , Wtorek 22.01.2013 (aktualizacja: 2013-01-22)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×