Prosimy nie powtarzać!

Są takie obiegowe "mądrości", do których się przywiązaliśmy, choć nie maja wiele wspólnego z prawdą. Czas się z nimi pożegnać, żeby nie wpływały na nasze codzienne życie.

Milcząca kobieta

Mój głos na wyborach nie ma znaczenia

Narzekasz przed telewizorem na kryzys, ceny i polityków. Wiele chciałabyś zmienić, ale przecież nie masz na to wpływu. Na pewno? Jeśli nie idziesz na wybory, tylko zwiększasz ryzyko, że sprawy w kraju potoczą się nie po twojej myśli. Słowem, nie dbasz tak naprawdę o własne interesy – np. o to, jakie podatki będziesz płacić i czy twoje dzieci będą mogły uczęszczać na bezpłatny uniwersytet państwowy. W takich sytuacjach przydaje się trochę zdrowego egoizmu. Pomyśl o sobie, bo jeden głos (twój!) też ma znaczenie. Czasem jedna osoba może zadecydować o wyniku wyborów.

Gry komputerowe uzależniają i ogłupiają dzieci

Wcale nie "zżerają" mózgów naszych dzieci, wręcz pomagają w ich rozwoju! Udowodnili to naukowcy. Z badań prof. Patricii Greenfield z Uniwersytetu Kalifornijskiego wynika, że główną przyczyną wzrostu ilorazu inteligencji kolejnych pokoleń są media – w tym gry komputerowe. A to dlatego, że zmuszają one graczy do koncentracji, szybkiej analizy danych i kontrolowania wielu zdarzeń jednocześnie. I nieprawdą jest, że granie uzależnia! Znany terapeuta Keith Bakker, szef amsterdamskiej kliniki leczącej uzależnienie od gier, twierdzi, że 95 proc. jego pacjentów nie ma objawów choroby, a osoby poświęcające grom kilka godzin dziennie cierpią raczej na tzw. problemy środowiskowe niż psychiczne. Po prostu są wyobcowane, brakuje im czasu na zwykłe odbijanie piłki z kolegami na podwórku.

Nastoletni gracze nie są też bardziej agresywni niż ich rówieśnicy. Z raportu amerykańskiego Departamentu Zdrowia wynika, że choć w Stanach gra 97 proc. nastolatków, główną przyczyną agresji wśród młodzieży są zaburzenia emocjonalne i konflikty w rodzinie, a nie wpływ komputera. Dlatego nie stresuj się, że twoje dziecko lubi grać na komputerze. Podsuwaj mu gry logiczne i strategiczne. I graj z nim. Wtedy komputerowe łamigłówki będą rozwijać, a przy tym integrować całą rodzinę.

Mężczyźni są bardziej agresywni niż kobiety


Kayah oskarżała go, śpiewając: "Ty wmówiłeś, że strach lepszy jest niż szacunek, więc mu broń wkładasz w dłoń i wciąż każesz mu biec". Testosteron, męski hormon płciowy, powinien wytoczyć jej proces o zniesławienie. Bo to nieprawda, że jest głównym źródłem męskiej agresji. Dowiedli tego naukowcy, wstrzykując samicom szczurów duże dawki tego hormonu. Szczurzyce nie zamieniły się w walkirie i nie okazały ani odrobiny więcej złości niż zwykle. Badacze uznali więc, że płcie różnią się nie poziomem agresji, ale sposobem jej okazywania.

Mężczyźni są bardziej skłonni do przemocy fizycznej, a kobiety – słownej. A nawet – jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynku i Opinii Społecznej – 61 proc. Polaków twierdzi, że kobiety są dziś bardziej agresywne niż 15 lat temu. Cóż, usiłujemy sprostać obowiązkom matek, żon i robiących karierę bizneswomen, a gdy coś nie wychodzi, to się wściekamy. Ale o ile mężczyźni wyładowują wściekłość, idąc na mecz albo wdając się w bójkę w pubie, to kobietom nie wypada okazywać gniewu. Wyładowujemy się więc, plotkując i spiskując. Choć gdy naprawdę chcemy uderzyć, to niewiele jest w stanie nas powstrzymać.


Dodał(a): Dorota Sędek , Poniedziałek 26.03.2012 (aktualizacja: 2012-03-23)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×