Przebojowe, niezależne singielki - dlaczego są same?

Można powiedzieć idealne kandydatki na żonę: samodzielne, zaradne, zorganizowane, świetnie wykształcone, dobrze zarabiające, robiące błyskotliwą karierę zawodową. A często przez życie idą same… z wielu różnych powodów.

sympatia.jpg

To nie jest takie proste – mówi 34 letnia Oliwia – żeby odpowiedzieć na pytanie, czemu nie mam faceta, rodziny. Życie płynie tak szybko, czasem mam wrażenie, że obok mnie. Zajmuję się karierą, pasjami, spędzam czas ze znajomymi, rodziną. Nigdy nie zdecydowałam się, żeby powiedzieć "tak" mężczyznom, którzy chcieli być ze mną. Zawsze te związki były "tu i teraz", nigdy nie planowałam ich na całe życie. To były raczej umilacze czasu. Ale też dlatego, że ja tych związków po prostu nie traktowałam poważnie, bo nie akceptowałam do końca mężczyzn, z którymi byłam. Zawsze coś mi w nich nie pasowało.

Myślałam sobie dobry na teraz, ale na całe życie to nie. Tylko to życie zaczęło płynąć ostatnio bardzo szybko. Rok mija za rokiem. A ja zaczynam się zastanawiać, czy jestem skazana na samotność, czy ze mną jest coś nie tak, że nie mogę sobie poukładać życia osobistego? Ostatnio dużo o tym myślę. Czy chciałabym to zmienić? Nie wiem. Lubię swoje życie, takie jakim jest. Tylko czasem brakuje mi kogoś przy swoim boku. Ale czy zawsze tak właśnie będę myśleć? Trudno powiedzieć.

Niektóre kobiety podejmują decyzję, o tym żeby żyć solo w imię przekonania, że na stałego faceta mają jeszcze czas. Teraz muszą skupić się na karierze zawodowej i kształceniu. Tak myślą przede wszystkim dwudziesto- i trzydziestolatki.  Nieco starsze singielki, czterdziestolatki, pracują, żeby nie stracić dotychczasowej pozycji zawodowej, na którą ciężko pracowały. Bardzo poważnie traktują swoją pracę. Jest dla nich jedną z najważniejszych wartości, jednocześnie wyzwaniem i wyznacznikiem samorealizacji. Jednak kariera zawodowa wymaga wielu poświęceń i wyrzeczeń, najwyższą ceną jaką za to płacą,  jest brak czasu wolnego.

Jedna z singielek przyznała, że nie wie czemu jest sama, czy dlatego, że tak dużo pracuje i nie ma czasu na randki, czy więcej pracuje, bo nie jest z nikim związana i po prostu jest to jej antidotum na samotne wieczory. Kobiety przyznawały, że przez ich ambicje zawodowe, często rozpadały się ich dotychczasowe związki. One wspinały się po szczeblach kariery, a partnerzy nie. Często byli zazdrośni o ich sukcesy. Poza tym, zwyczajnie miały mniej czasu na to, by pielęgnować związek, wspólnie spędzać czas. Zamiast żyć razem, każdy z partnerów zaczynał żyć swoim życiem, aż nadszedł moment, że nie było już związku i każdy poszedł w swoją stronę.

Często powodem życia w pojedynkę są także bardzo wysokie wymagania wobec potencjalnego partnera.  Singielki, które same mają wysoką pozycję społeczną, chcą być z kimś, kto również osiągnął sukces, jest dobrze wykształcony, ma ciekawą pracę, jest zaradny życiowo i w dodatku umie wykonywać większość obowiązków domowych. Ich zdaniem, tacy mężczyźni, albo już są zajęci, albo ich po prostu brakuje na miejskim rynku matrymonialnym. Statystycznie, w wielkich miastach żyje więcej samotnych kobiet z wyższym wykształceniem, niż mężczyzn.  A singielki rzadko kiedy szukają męża wśród mężczyzn o niższym niż one statusie społecznym.

Facet musi zarabiać. Oczywiście wszyscy mi mówią, że jestem materialistką, ale to nieprawda. Jakbym miała dwadzieścia lat, to mogłabym się związać z biednym chłopakiem po studiach, bo oboje bylibyśmy na tym samym etapie. Ale jak czterdziestolatek kiepsko zarabia, to dla mnie oznacza, że jest niezaradny życiowo, nie ma w sobie ambicji, żeby osiągnąć sukces zawodowy i materialny. A dla mnie to jest równoznaczne z tym, że zadba o dom, o rodzinę, o bezpieczeństwo, o przyszłość i że nie będę musiała się o wszystko sama zatroszczyć. Więc oczywiście takich młodszych lub niezaradnych życiowo mogę zapraszać do łóżka, ale nie do życia jako stałego sublokatora – Małgosia, 36 lat.  

Choć powodów, dla których młode kobiety pozostają singielkami jest dużo więcej, to jest jeszcze jeden, który dość często determinuje decyzję "wolę być sama, niż znowu cierpieć". Zdarza się tak, że to negatywne doświadczenia w życiu we dwoje powodują, że wybierają takie życie, na zasadzie mniejszego zła. Niektóre singielki opowiadały o zdradach lub porzuceniach przez byłych partnerów, o tym, że nawet wieloletnie związki, które miał być "do grobowej" deski i były oparte na prawdziwej miłości (wtedy im się tak wydawało), kończyły się w bardzo nieprzyjemny, dramatyczny  sposób. To spowodowało, że obraz życia we dwoje wydaje się nie być taką "różową" alternatywą dla życia w pojedynkę.

Raz byłam narzeczoną, z pierścionkiem zaręczynowym, zostałam porzucona. Tak naprawdę to kochałam chyba tylko jednego mężczyznę w moim życiu, z którym nie mogę w tej chwili być. Bardzo chciałabym mieć kogoś, z kim bym dzieliła wszystkie smutki i radości. Natomiast tak wyszło. I nie szukam na siłę. Ja nie chcę wiązać się z kimś, kto zmarnuje kolejne kilka lat mojego życia. Mało w to wierzę, że poukładam sobie życie z mężczyzną, i w byciu singlem odnajduję pozytywne strony. Chciałabym poważnego faceta, więc zawsze będę singlem, ponieważ takich nie ma i tyle -  Eliza, 30 lat.

Oprócz zdrad, singielki często mówiły, że powodem rozstania było to, że one chciały zrobić krok naprzód w związku, zalegalizować go, wziąć ślub, założyć rodzinę, a mężczyźni tchórzyli przed tą decyzją.

Singielki nie tracą wiary w to, że pewnego dnia spotkają na swojej drodze kogoś kogo pokochają, i kto je pokocha, z kim będą mogły spędzać czas, zbudować dom, zestarzeć się. Jednak niezależnie czy tak się stanie, czy nie, lubią swoje życie i cieszą się nim.  Wiedzą, że zarówno życie solo, jak i w parze ma swoje wady i zalety, jedno i drugie wymaga trudnych kompromisów z samym sobą. Bogatsze we własne doświadczenia wiedzą, że wybór życia we dwoje nie jest żadnym gwarantem dozgonnego szczęścia, bo w związku niekiedy też można być samotnym, czasem nawet bardziej, niż żyjąc w pojedynkę.  

Tekst: Dr Julita Czernecka – ekspert Sympatia.pl

sympatia_logotyp.jpg



Dodał(a): Karolina Czaja , Czwartek 26.04.2012 (aktualizacja: 2012-04-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Ulka
A może po prostu nie ma fajnych facetów? I to jest cały problem, bo jakby byli to by nie było tyle singielek.
Dodano: 2012-05-13 20:43:40 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×