Przestań być wzorową uczennicą

Świadectwo z czerwonym paskiem miałaś od pierwszej klasy. Od dzieciństwa wtłaczano ci do głowy, że dziewczynka musi być skromna, grzeczna i ma dobrze się uczyć. W liceum może nawet się zbuntowałaś. Zaczęłaś nosić obdarte dżinsy i wyciągnięte swetry, ale w twojej duszy nadal mieszka wzorowa uczennica. Możesz pozwolić jej rządzić życiem albo przekonać ją, że bez czerwonego paska też można być szczęśliwą.

Przestań być wzorową uczennicą


Na piątym roku studiów Iwonie udało się dostać pracę w dużej korporacji. "Już na starcie zarabiałam trzy średnie krajowe. Wyszłam za mąż za kolegę z pracy, a kiedy urodził się nasz syn, perfekcyjnie godziłam role matki, żony i szefa działu. Ale pewnego dnia rozpłakałam się z bezradności, kiedy mały kolejny raz zachorował. Poczułam, że dłużej tego nie wytrzymam. Że mam dość bycia prymuską".

A jak jest u ciebie? Kiedy ostatni raz przyznałaś się przed sobą, że czegoś nie potrafisz, potrzebujesz pomocy? Dawno? Może nigdy?

Dla wielu z nas świadectwo z czerwonym paskiem to zobowiązanie na całe życie. W końcu niełatwo zrezygnować z roli tej, która sukcesy osiąga kiwnięciem małego palca. Bywa, że denerwuje cię ta pewność świata, że wszystko przychodzi ci z łatwością. Ty jedna wiesz, ile wysiłku kosztuje cię każda piątka. Ale to jeszcze nic. Najgorszy jest lęk, że pewnego dnia powinie ci się noga i wszyscy dowiedzą się, że wcale nie jesteś "naj".

To wszystko przez mamusię

Rozwojowo poczucie "wszechmocy" pojawia się w pierwszym roku życia. Maluch, będący w fazie narcystycznej, jest przekonany, że jeśli chce, może wszystko, bo np. kiedy zapłacze z głodu, mama natychmiast się pojawia. Pierwsze "nie wolno", "nie dasz rady, jesteś za mała" to pokazanie dziecku, że nie jest królem. To bolesne, ale cenne doświadczenie.

Faza "wszechmocy" ponownie pojawia się w okresie dojrzewania. "Ja czegoś nie mogę? Nie dam rady?" – to przekonanie każdego nastolatka. Ale tym razem świat bez litości uciera nos delikwentowi. Na początku pojawiają się gniew i rezygnacja. Chyba że miałaś pecha i twoi rodzice, często nieświadomie, wykorzystywali cię do realizacji własnych niespełnionych ambicji. A może nie zmuszali cię do niczego, za to piali z zachwytu nad wszystkim, co robiłaś? Gdy np. nie wygrałaś konkursu recytatorskiego, mama i tata awanturowali się z całą szkołą. Ich, często nieadekwatne, pochwały były gorsze od świadectwa z czerwonym paskiem. To było jak najcięższe zobowiązanie – muszę spełnić nadzieje rodziców. Spełniałaś i zasługiwałaś na ich podziw.

A może jako dziecko czułaś się mniej kochana niż twoja śliczna siostrzyczka. W zupełności wystarczył jej olśniewający uśmiech, by rodzice rozpływali się z zachwytu. Obiecałaś sobie wtedy: "OK, nie kochacie mnie, to będziecie mnie podziwiać". W porządku, ale dzisiaj jesteś już dużą dziewczynką i nie musisz zasługiwać na miłość swoich rodziców.

Trójka z gotowania

W dorosłym życiu utrzymanie fasady bycia prymuską to dla ciebie sprawa życia i śmierci. Jednak najbardziej męczy cię potrzeba bezustannego trzymania ręki na pulsie, wstydzenia się za wpadki swoich najbliższych. Musisz bez przerwy dawać świadectwo, że nie tylko sama jesteś najlepsza, ale także twój kawałek świata. Kiedy pewnego dnia zaczniesz sobie robić wyrzuty, że to z twojej winy ekspedientka w sklepie potraktowała cię nieuprzejmie, to znak, że pora na drobny remanent.

Dzisiejszy świat promuje prymusów. Dla ludzi, którzy z własnej woli nie mają ochoty być najlepsi, nie ma miejsca. Zgoda. Ale pomyśl, jak to możliwe, by mieć piątki od góry do dołu? To oznacza, że taki uczeń nie ma pasji, nie interesuje się niczym konkretnym, najważniejsza jest dla niego ocena. A zwykle wzorowe uczennice wyrastają na sfrustrowanych przeciętniaków. Chcesz być taka do końca życia? Może pora pozwolić sobie na tróję?

1. Jeśli masz poczucie, że nie starcza ci na wszystko czasu, że ciągle jesteś zmęczona, że zapomniałaś już, co tak naprawdę jest dla ciebie ważne, weź kartkę i wypisz swoje życiowe role, np. matka, żona, przyjaciółka, córka, pracownik. Zastanów się, w której z nich chciałabyś być najlepsza. Jeśli masz małe dzieci, być może bycie supermamą jest dla ciebie w tej chwili najważniejsze. OK. W pozostałych rolach wyrabiaj się na dostateczny. Dostatecznie dobry pracownik to nic złego. Zwłaszcza że kiedy dzieci podrosną, będziesz mogła np. postawić na karierę zawodową.

2. Podobne zabiegi rób odnośnie wszystkich swoich obowiązków. Na przykład w tym miesiącu będziesz superżoną, bo masz wrażenie, że ostatnio tak mało czasu macie dla siebie. Postaw na romantyczny wieczór, nawet jeśli w zlewie piętrzą się brudne naczynia. Pozwól sobie na tróję z prac domowych.

3. Pamiętaj, że każdy z nas przychodzi na świat z jakąś wspaniałością. Tylko rodzice czasami jej nie rozpoznają i zmuszają potomka do realizacji własnych, niespełnionych ambicji. Nigdy nie rób tego swoim dzieciom. Zawsze też jest czas, żeby odkryć w sobie ten dar od losu. Może warto w dorosłym życiu wrócić do dziecięcej pasji.

4. Przestań w końcu brać odpowiedzialność za życie swoich bliskich. Kiedy odpuścisz kontrolę, okaże się, że twoje dziecko zmądrzeje i przestanie wagarować, a mąż wreszcie znajdzie sobie lepiej płatną pracę.

5. Jeśli masz potrzebę, by ludzie bezustannie cię podziwiali, zapytaj samą siebie, czy i za co sama siebie podziwiasz. Jeśli jesteś prymuską na pokaz, choć wewnętrznie nie wierzysz w to, że zasługujesz na podziw, świat prędzej czy później cię rozszyfruje.

6. Odkryj, w czym jesteś naprawdę najlepsza i w tę dziedzinę inwestuj swój czas oraz energię. Będziesz zadowolona z siebie i pełna zapału.

7. Przyznawaj sobie prawo do porażek. To one pozwolą ci poznać własne ograniczenia i nauczą stawiania realnych poprzeczek, zwiększając prawdopodobieństwo sukcesów.

Tekst: Ewa Klepacka-Gryz

Przeczytaj również:

Korepetycje u KOTA

Między troską, a egoizmem

Dodał(a): Michalina Gruszka , Poniedziałek 26.12.2011 (aktualizacja: 2011-12-23)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
bboybemybaby
Nigdy nie chciałam i nie będę idealna! ostatnio uświadomiłam to swoim rodzicom od tamtej pory mniej słyszę krytyki w moją stronę! :)
Dodano: 2011-12-26 11:42:27 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×