Para w podeszłym wieku chciała wykonać podnoszenie z „Dirty Dancing”. Skończyło się tragicznie

Miłość nie zna granic...

dirtydanklops.jpg

To zdecydowanie nie był dzień ich życia. Na pewno nie ten, w którym powinni podejmować się wykonania najpopularniejszego triku tanecznego na świecie. Pomimo tego postanowili podjąć się odwzorowania znanego podniesienia Jennifer Grey i Patricka Swayze z 1987 roku. 


Po obejrzeniu ulubionego filmu "Dirty Dancing" trzydziesty raz, 52-letnia Sharon Price i jej 51-letni narzeczony Andy Price z Anglii postanowili, że chcą odtworzyć ten ruch podczas pierwszego tańca na nadchodzącym weselu. Wkrótce odkryli, że nie jest to takie proste, jak wyglądało.

Według BBC para postanowiła oddać hołd ulubionej parze filmowej w  pubie w Weston-Super-Mare. Stwierdzenie, że było to spektakularne, jest mało powiedziane. Sharon i Andy wykonali próbę podniesienia, która skończyła się kolizją i upadkiem na ziemię. Obydwoje trafili do szpitala z poważnymi urazami głowy oraz kręgosłupa. Andy doznał także wstrząśnienia mózgu. Na szczęście osoby, które im towarzyszyły, zareagowały szybko, a para niemalże natychmiastowo znalazła się w karetce. Po sześciu godzinach bolesnych momentów zostali wypisani do domu. 

dirtydanklops1.jpg


Następną rzeczą, którą zobaczyliśmy, kiedy Sharon podbiegła, a ja chwyciłem jej biodra, była ziemia, na której obydwoje leżeliśmy – w wywiadzie dla BBC opowiada Andy. 

Czy para nadal planuje oddać hołd Baby i Johny’emu podczas swojego pierwszego tańca? Nie sądzę, abyśmy zrobili to podczas ślubu. Myślę, że wybierzemy coś bardziej tradycyjnego- powiedziała Sharon.

Życzymy parze szczęśliwych zaślubin, bez obecności karetek pogotowia!

Zdjęcie: YouTube

Źródło: womansday



Dodał(a): Małgorzata Rosiak , Czwartek 20.07.2017 (aktualizacja: 2017-07-20)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×