Zamieszka z nami babcia

W życiu prawie każdej rodziny przychodzi taki moment, gdy któryś z jej starszych członków przestaje być samodzielny. Co wtedy? Zamieszkanie razem może być korzystnym rozwiązaniem. I dla was, i dla starszej osoby. Ale to wielka zmiana. Jeśli się do niej przygotujecie, uda wam się uniknąć kłopotów.

Zamieszka z nami babcia

Pamiętasz serial wszech czasów "Dom"? Matka Andrzeja Talara, po śmierci jego ojca, przeprowadza się do kamienicy przy Złotej. Ewa, żona Andrzeja, daleka jest od zachwytu. Przeszkadza jej, że starsza pani karmi gołębie z okna, wiesza na ścianie święty obrazek. Babcia czuje się nie-chciana. W dniu imienin Andrzeja wychodzi z domu i przepada. Dopiero wtedy okazuje się, że była potrzebna, że wszyscy, nawet Ewa, bardzo ją kochają. Kończy się
happy endem. Talarowa wraca na Złotą i wszyscy żyją razem szczęśliwie.
W prawdziwym świecie takie sytuacje także często się zdarzają. "Mama zamieszka z nami" – wyrokujemy. Pakujemy jej rzeczy, sprzedajemy jej meble, mieszkanie, zamawiamy wóz do przeprowadzki...  I wtedy zaczynają się schody.

Rodzinna narada


Wychodzimy z błędnego założenia, że miłość wystarczy. Tak jednak nie musi być. Nawet pojawienie się w domu szczeniaka potrafi zaburzyć delikatne rodzinne relacje. A tu na scenę wchodzi starszy człowiek: ze swoimi zaletami, ale też wadami, których do tej pory, podczas odwiedzin, być może nie zauważyliśmy. Dlatego jeśli wasza rodzina dopiero stanęła przed decyzją o wspólnym zamieszkaniu ze starszą, bliską wam osobą, macie czas, by się przygotować. Porozmawiajcie o sytuacji, w jakiej się znaleźliście. Twoja mama została sama.
Zastanówcie się, jakie macie możliwości. Oprócz zamieszkania z wami babcia może przenieść się do domu opieki. Lub zostać u siebie, jeśli zatrudnicie opiekunkę. Dwa ostatnie rozwiązania wymagają dodatkowych nakładów finansowych. Dom spokojnej starości może też nie wchodzić w grę z przyczyn emocjonalnych. Zwykle bardzo trudno nam oddać osobę, którą kochamy, pod opiekę obcych ludzi. Warto rozważyć wiele możliwości. Najważniejsze jednak, żebyście naprawdę chcieli, by babcia z wami zamieszkała. I ona również. Nastawienie jest bardzo istotne. Zdecydowaliście: chcecie zamieszkać z twoją mamą. Dobrze. Właśnie tak to powinniście nazywać: "Zamieszkać razem z mamą", a  nie: "Wziąć mamę do siebie", bo wziąć to można bezdomnego kotka, a nie człowieka. Spiszcie na kartce, czego oczekujecie od mamy.

Wypracowanie kompromisu

Gdy wy już porozumiecie się w rodzinnym gronie, nadchodzi czas na rozmowę ze starszą osobą. Powinna mieć podobny przebieg, a więc nie: „Zamieszkasz z nami”, ale: "Chcemy przedstawić różne opcje". Istotne jest, by dać bliskiemu jasny przekaz: "Kochamy cię, jesteś nam potrzebny". Starsi ludzie nie chcą robić swojej rodzi-nie kłopotu. Cierpią też, bo przyzwyczaili się do samodzielności i nie lubią być na czyjejś łasce. Jeśli mama twoja lub męża zgodzi się, byście razem zamieszkali, zapytajcie ją wprost o jej oczekiwania, wyobrażenia. Je też spiszcie na kartce. Potem musicie porównać te dwie listy. Mogą być rozbieżne! Może mama wyobraża sobie, że np. będzie gotowała dla was obiady, a ty tymczasem uważałabyś to za wdarcie się na terytorium zarezerwowane wyłącznie dla ciebie. Wspólnie wypracujcie kompromis, określcie zasady wspólnego życia. Zadbajcie o techniczną stronę przedsięwzięcia. Najlepiej jeśli pokój mamy będzie blisko łazienki, żeby w nocy nie musiała przechodzić przez cały dom. Wstawcie do niego czajnik elektryczny, telewizor, a może nawet lodówkę – wtedy starsza osoba będzie czuła się swobodniej.


Dodał(a): Marta Śliwińska , Czwartek 14.07.2011 (aktualizacja: 2011-07-13)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
rewolucja
Babcia to świetny wynalazek. Zawsze ma czas, wiele umie, wiele doświadczyła i dużo pamięta. Może być bardzo pomocna a sama zyska poczucie,że jest potrzebna. Czasem zaś bywa jedyna... Taką babcię miała żuzia, bohaterka Przebudzenia Katarzyny Zyskowskiej- Ignaciak. Jej babcia musiała zastąpić dziewczynce oboje rodziców, którzy zginęli w wypadku samochodowym. Nie mówię, że taką ewentualność należy rozważać podejmując decyzję o wspólnym zamieszkaniu, ale nie jest to jedynie licentia poetica. Wiele dzieci, sierot, sierot społecznych, czy euro-sierot przeżyło tylko dzięki kochającym babciom
Dodano: 2011-08-02 18:14:18 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×