Samotność - największe tabu XXI wieku

Każda kultura ma swoje tabu. To rzeczy, o których się nie mówi, nie myśli, często wręcz udaje się, że ich po prostu nie ma. Patrząc z perspektywy na tabu z innych kultur, czy czasów widzimy je zwykle wyraźnie i często możemy się zastanawiać z pewnym politowaniem "jak ci ludzie mogli tak żyć?" Jednocześnie, względem kultury w której sami jesteśmy zanurzeni, nie dysponujemy tak jasną perspektywą. Nie dostrzegamy tych zakazanych obszarów tak wyraźnie, ponieważ jesteśmy zanurzeni w tej mentalności. Tymczasem to właśnie tabu naszej kultury mogą najbardziej doskwierać osobom w tej kulturze się obracającej.

singielka

Współczesne zachodnie społeczeństwo ma wiele tematów tabu. Śmierć i starzenie się należały do nich przez bardzo długi czas, choć stopniowe starzenie się społeczeństwa wymusza w końcu zmianę nastawienia do tego obszaru. Jest jednak jeden temat, który dla wielu ludzi będzie największym tabu, tematem, którego nie będą chcieli poruszać za żadne skarby, czymś, do czego nie będą się chcieli przyznać, często wybierając zamiast tego np. metkę pt. "osoba w depresji".

Tym tabu jest samotność

Jesteśmy społeczeństwem ludzi samotnych, którzy o tej samotności nie mogą mówić, nie mogą się do niej nawet przyznawać. Wg. Różnych badań, między 20 a 45% osób cierpi w wyniku samotności, przy czym proporcje te drastycznie rosną gdy weźmie się pod uwagę wyłącznie ludzi mieszkających w dużych miastach. Ewolucyjnie zostaliśmy uwarunkowani na życie w grupie, w plemieniu tak było bezpieczniej. Dziś te relacje zanikają i coraz więcej osób cierpi w wyniku tego.

Co ważne, samotność nie dotyczy jedynie osób, które nie mają w ogóle znajomych, ani nawet tych, którzy nie mają dobrych znajomych, czy partnera życiowego. Samotność potrafi ogarniać również ludzi w związkach, mających wokół siebie całą grupę ludzi, w takiej sytuacji jej status tabu staje się tym silniejszy. Człowiek nie mający znajomych i partnera życiowego, przyznający się do tego, że mu to nie pasuje, mógłby liczyć na pewne wsparcie społeczne. Tymczasem osoba mająca wokół siebie wiele, pozornie bliskich, osób, przyznająca, że czuje się samotnie, spotka się niemal zawsze z niezrozumieniem lub nawet wyrzutami. Jak to, ma przy sobie tyle osób, którym na niej zależy, a ona śmie czuć się samotna?

Takie wyrzuty często przychodzą nie tylko z zewnątrz, wiele osób doświadcza ich również "wewnętrznie", w swoich własnych myślach. W efekcie cierpią podwójnie, zarówno w wyniku samotności, jak i przez poczucie winy związane z tym, że czują samotność.

Jeśli należysz do takich osób, do ludzi mających problemy z samotnością, przede wszystkim zrozum,że da się z tym coś zrobić, da się to zmienić. Poniżej znajdziesz propozycję kilku ćwiczeń, które pomogą Ci poradzić sobie z samotnością. Gorąco zachęcam Cię do przetestowania ich w praktyce.

Zakończ wewnętrzne spory

Jeśli masz skłonność do podważania swojego prawa do czucia się samotną i wypominania sobie powodów, dla których nie powinnaś tak się czuć, zastosuj to ćwiczenie.
Wyobraź sobie te sabotujące, podważające myśli, ale spraw, by sepleniły, jąkający się, itp. Niech powtarzają dokładnie te same rzeczy, ale sepleniąc je. Jakie emocje teraz wzbudzają?

Poznaj nowych ludzi

Zastanów się, jakich ludzi chciałabyś mieć wokół siebie. Pomyśl o tym jak oni spędzają czas, gdzie bywają, itp. Po czym wybierz się w te miejsca, gdzie takie osoby miałyby szanse bywać. W końcu nie ma co szukać kogoś, kto uwielbia muzykę klasyczną, na koncercie heavy-metalowym. Może jakieś jednostki się znajdą, które uwielbiają obydwa te gatunki, ale szansa na trafienie na odpowiednią osobę jest dużo mniejsza. Dlatego zmaksymalizuj swoje szanse.

Zacznij przynależeć

Samotność wśród ludzi często bierze się z tego, że choć masz wielu znajomych, to niewiele Cię z nimi łączy. Dlatego zacznij przynależeć. Zacznij robić rzeczy tak, by mieć więcej wspólnego z innymi. Poproś kogoś o pomóc. Zaproponuj własną pomoc komuś innemu. Zaproponuj wspólny projekt. Im więcej rzeczy będzie Was łączyło, tym mniej miejsca na samotność. Jeśli nie masz pomysłu na takie projekty, przyjrzyj się temu, co dzieje się w lokalnym domu kultury, urzędzie gminy/dzielnicy/miasta, albo nawet napisz do lokalnych organizacji pozarządowych i zobacz co w nich się dzieje. Gdzieś z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

Mam nadzieję, że skorzystałaś z powyższych ćwiczeń. Oczywiście, jeśli uznajesz, że Twój problem jest poważniejszy, warto nie zatrzymywać się na tym etapie, ale skorzystać z pomocy terapeuty lub coacha i przepracować go na głębszym poziomie. Dla wielu osób jednak nawet tak drobne interwencje wystarczą, by drastycznie zredukować efekt tego problemu.

Tekst: Artur Król - psycholog, coach

Źródło: MilionKobiet

Przeczytaj również:

Jak zostać szczęściarzem?

Zaopiekuj się sobą

Jak przyciągnąć pieniądze



Dodał(a): Katarzyna Szuwara , Czwartek 12.04.2012 (aktualizacja: 2012-04-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×