Słowne rozgrywki

Gdy rozmawiasz z szefem, często czujesz się winna, nieskuteczna i niekompetentna. On Cię poucza co powinnaś była zrobić. Jest wymagający? A może Tobą manipuluje?

Słowne rozgrywki

Jesteś doświadczonym pracownikiem, wykonujesz swoje obowiązki najlepiej, jak potrafisz, ale każdego ranka idziesz do biura z niechęcią. Gdy szukasz przyczyn złego samopoczucia, stwierdzasz, że chodzi o szefa. Po rozmowie z nim zawsze masz wrażenie, że wszystko robisz źle. Nawet jeśli bardzo się starasz, na czas przygotowujesz potrzebne dokumenty, częściej usłyszysz: "Powinnaś być bardziej dokładna" niż wyjaśnienia, co tak naprawdę zrobiłaś źle. Szef jak zwykle akceptuje twój raport jako pierwszy, ale ty po raz kolejny czujesz, że nawaliłaś. "Może nie nadaję się do tej pracy?" – zastanawiasz się. Każdy kierownik ma prawo krytykować i wymagać. Ale bywa, że zamiast robić to w rzeczowy sposób, stara się tobą manipulować.

Po czym to poznać? Często przywołuje i roztrząsa zdarzenia z przeszłości i krytykuje ciebie osobiście, a nie zadania, które wykonałaś. W ten sposób odwołuje się do twoich emocji, by uzyskać przewagę psychiczną. Manipulator robi to, mniej lub bardziej świadomie, aby utrzymać nad tobą kontrolę. Wszystko przez to, że nie czuje się pewnie w relacjach międzyludzkich. Zmaga się z niską samooceną, co próbuje ukryć. Swoimi manipulacjami polegającymi na odwoływaniu się do przeszłości może podkopać twoją pewność siebie i kreatywność. I w ten sposób ciebie osłabić, a swoją pozycję wzmocnić. Dlatego powinnaś się bronić. "Człowiek staje się ofiarą, gdy utraci kontrolę nad swoimi emocjami i zachowaniem lub pozwoli, by kierowały nimi inne osoby" – pisze dr Wayne W. Dyer, znany amerykański psychiatra, w książce "Kieruj swoim życiem".


Powrót do tego, co było

Przede wszystkim zwróć uwagę, jak twój przełożony z tobą rozmawia, jakich słów używa. Z pozoru niewinne stwierdzenia, często przez niego wypowiadane, świadczą o tym, że stara się tobą manipulować. Nadużywa zdań oskarżających: "Zlekceważyłaś mnie", "To przez ciebie", "Wytłumacz się", "Jesteś nieodpowiedzialna". Ale również tych odwołujących się do przeszłości.

■ Powinnaś była...

Tego typu zwrot ma wywołać w tobie poczucie winy. Słowa te odwracają twoją uwagę od tego, co możesz zrobić teraz. Dlatego gdy szef nieprzyjaznym tonem mówi: "Powinnaś była powiedzieć wcześniej, że klient chce się z nami spotkać we wtorek o 12", spróbuj mu spokojnie odpowiedzieć: "Wiem, ale to nasz ważny klient i bardzo naciskał, a pan akurat był wtedy nieuchwytny. Ale może znajdziemy jakieś rozwiązanie tej sytuacji. Widzę teraz dwa
wyjścia. Mogę iść na spotkanie sama albo spróbuję przełożyć je na inny dzień tygodnia.

Rozważmy, które rozwiązanie jest lepsze”. Manipulacją są same słowa: "Powinnaś była...", nieważne, jakiej sprawy dotyczą – wyjaśnia dr Wayne W. Dyer. Szef mógłby wyrazić to inaczej, np.: "Szkoda, że mi nie powiedziałaś o tym spotkaniu, czuję się zaskoczony". Wtedy pojawiłaby się szansa na "pokojowe" wytłumaczenie albo na szenie. Gdy słyszysz: "Powinnaś była...", czujesz się źle. Jest to sygnał, że on nie chce słuchać wyjaśnień, chodzi mu o to, żebyś miała poczucie, że niewłaściwie postąpiłaś. Skoncentrowanie się na fakcie, którego nie można już zmienić, a nie na rozwiązaniu kłopotliwej sprawy, powoduje, że w tym starciu słownym bronisz się, a przez to czujesz się słabsza. Wyjściem z sytuacji jest skierowanie rozmowy na teraźniejsze rozwiązania.


 ■ Dlaczego tak postąpiłaś?

Takie pytanie często ma na celu zapędzenie cię w ślepą uliczkę usprawiedliwień swojego zachowania z przeszłości. A lepiej jest szukać rozwiązań problemu, który się pojawił. Obrona polega na krótkim i bardzo konkretnym wytłumaczeniu. Pamiętaj jednak, żeby twoje argumenty dotyczyły jedynie zadania, które wykonałaś. Skup się na sprawie, nie usprawiedliwiaj się, zaczynając od słów: "Bo ja nie...". Następnie zamilknij, w ten sposób pokażesz, że odmawiasz dalszej rozmowy na ten temat.

Gdy to nie pomaga, bo szef kontynuuje krytykę twojej osoby, odejdź kilka kroków, stwórz dystans. Inną metodą jest odpowiedź: "Oczywiście, powinnam to zrobić". Jednak powiedz  to tylko w sytuacji, gdy naprawdę tak uważasz. Możesz dodać: "Drugi raz tak nie postąpię". Przyznanie się do winy jest skuteczniejsze niż próba obrony i rozpamiętywanie przeszłości – uważa dr Wayne W. Dyer.


■ Gdybyś zasięgnęła mojej rady...

Mówiąc tak, prawdopodobnie manipulator chce sobie poprawić samopoczucie twoim kosztem. Nie zamierza ci pomóc, tylko znowu pragnie wpędzić cię w poczucie winy. Nie skorzystałaś przecież z jego rad (teraz powinna spotkać cię kara). Powiedz: "Jeśli nie jest pan zadowolony ze sposobu, w jaki rozwiązałam ten problem, możemy przedyskutować pana sugestie dotyczące tej sprawy". Dzięki temu odwrócisz uwagę rozmówcy od swojego postępowania, skupiając się na bieżącej sytuacji. I pokażesz, że każdy ma prawo do posiadania własnego zdania.


■ Przecież zawsze robiliśmy to w ten sposób.

To niewinne stwierdzenie sugeruje, że jeśli robisz coś inaczej niż zwykle, powinnaś mieć wyrzuty sumienia. Jeżeli im ulegniesz, każda twoja nowa propozycja będzie kwestionowana. Jeśli przedstawiasz nowy pomysł, a szef mówi, że w tej firmie zawsze było inaczej, odpowiedz: "A może przedyskutujemy tę sprawę? Chciałabym wiedzieć, dlaczego mój pomysł się panu nie podoba i co możemy z nim teraz zrobić". Tym sposobem stworzysz szansę, że omówicie innowację i znajdziecie jakiś kompromis.


■ Dlaczego nagle zmieniłaś zdanie?

 Takie pytanie jest niebezpieczne, bo odbiera ci prawo do zmiany poglądów. Przecież możesz mieć krytyczną opinię na temat jakiegoś rozwiązania, które wydawało ci się dobre miesiąc temu. Na taki zarzut odpowiedz: "W tej chwili jest pan zaskoczony, bo wcześniej moje stanowisko było inne, prawda?". Zwrócisz uwagę na rzeczywisty problem (zaskoczenie) i skierujesz rozmowę na wyrażanie uczuć. To skutecznie odbiera innym zdolność manipulowania. W tym momencie zyskujesz przewagę nad rozmówcą, któremu nie udało się ciebie obwinić, i możesz przystąpić do krótkiego wyjaśnienia, dlaczego twój pogląd się zmienił. W ten sposób nie dasz się zbić z tropu pytaniem. Masz prawo do zmiany zdania, ale szef manipulator tego nie lubi, bo chce się czuć bezpiecznie.  


■ To t woja wina.

 Na tak wypowiedziane oskarżenie trzeba reagować od razu. Szef nie powinien cię obwiniać, zanim nie wyjaśni, co zostało wykonane nie tak. Dlatego powiedz: "Zastanówmy się, czy jest coś, co zrobiłam źle, i czy można to naprawić".  Jeśli czujesz, że niczemu nie jesteś winna, broń się, przytaczając rzeczowe argumenty. Pokaż, że nie pozwalasz mu się lekceważyć.

Autor: Aleksandra Nawrocka

Dodał(a): Olga Wap , Piątek 20.04.2012 (aktualizacja: 2012-04-20)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Radosc1
Wszystkim zainteresowanym tematem gorąco polecam: http://4grow.pl/warszawa-szkolenie-asertywnosc-w-pracy-trening-asertywnosci :)
Dodano: 2013-09-17 13:22:35 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×