Teściowa kontra teściowa

Kiedy Twoje dziecko bierze ślub, stajesz się teściową, a w życiu syna czy córki pojawia się nowa para rodziców. Z którymi ty musisz mądrze ułożyć sobie relacje.

Teściowa kontra teściowa


To właśnie dziś jest ta uroczysta chwila. Para młoda ślubuje sobie przed ołtarzem miłość, wierność... Ogarnia cię potężne wzruszenie. Przez łzy widzisz, jak młodzi wychodzą z kościoła, a tłum gości ustawia się w długiej kolejce doskładania życzeń. I nagle słyszysz głos syna czy córki: „Dziękuję ci, mamo”. Widzisz, jak obca kobieta bierze w ramiona twój największy skarb, i... serce ci się kraje.

Dla dobra dziecka


Zięcia czy synową zaakceptowałaś. To wybór twojego dziecka. Wierzysz, że słuszny. Życzysz im jak najlepiej. Powoli godzisz się z faktem, że wasza rodzina się powiększa. Wkrótce być może przyjdą na świat twoje wnuki, ale... jak masz polubić tę obcą kobietę, która jest tak inna od ciebie? Spokojnie. Teściową dziecka zaakceptuj tak jak to, że twoja córka już nigdy nie przybiegnie do ciebie w środku nocy, gdy obudzi ją zły sen, tylko wtuli się w ramiona swojego mężczyzny. To może boleć, ale najważniejsze jest szczęście twojego
dziecka. Dlatego dobrze jest mieć z jego teściową poprawne relacje i być w zgodzie z samą sobą. Sprawdź więc, jakim jesteś typem matki. I zobacz, jak możesz zareagować w trudnych, ale typowych dla wielu rodzin sytuacjach. Od twojej postawy wiele zależy.


JAKIM JESTEŚ TYPEM MATKI?

A Jeśli jesteś  MATKĄ OPIEKUNKĄ


– ty jedyna znasz receptę na szczęście swojego dziecka. Choć syn czy córka już dawno wyprowadził/a się z domu, nadal żyjesz jego/jej życiem. Dzwonisz do dziecka po kilka razy dziennie. Oczekujesz, że będzie konsultować z tobą każdą decyzję. Marzysz, że zostaniesz najwspanialszą babcią. Zasypujesz je prezentami i nigdy nie pytasz, czego potrzebuje, bo przecież wiesz lepiej.

B Jeśli jesteś MATKĄ PARTNERKĄ

– traktujesz swoje dziecko jak osobę dorosłą, która ma prawo do własnego życia. Dzwonisz do młodych kontrolnie, raz na kilka dni, i sprawdzasz, czy u nich wszystko w porządku. Jesteś gotowa do pomocy, ale sama nigdy się nie narzucasz. Jesteś zachwycona, kiedy proszą cię o radę. Cieszysz się na myśl o wnuku, ale wychowywanie malucha nie jest sensem twojego życia. Wiesz, że to rola rodziców. Lubisz obdarowywać ich prezentami, ale pytasz, czego potrzebują.

C Jeśli jesteś MATKĄ NIEZALEŻNĄ


– uważasz, że twoja rola rodzicielska już się skończyła. W dniu, w którym dziecko rozpoczęło dorosłe życie, postanowiłaś zająć się swoim. Nigdy pierwsza nie dzwonisz, chyba że w konkretnej sprawie. Z ofiarowaniem pomocy jesteś ostrożna, w końcu masz swoje życie. Myśl o wnukach z lekka cię przeraża, uważasz, że jesteś jeszcze za młoda na bycie babcią. Oferujesz pomoc, ale tylko wtedy, kiedy stwierdzisz, że rzeczywiście możesz i masz ochotę pomóc.

Teściowa kontra teściowa
Najtrudniejsze chwile

Nie oczekuj, że twoje dziecko będzie zajmować się układaniem wzajemnych relacji pomiędzy teściami. Musicie załatwić to sami. Oto kilka trudnych sytuacji z początków wspólnego życia młodych.

PIERWSZE SPOTKANIE

Data ślubu ustalona. Młodzi zorganizowali spotkanie, na którym mają zapoznać się obydwie rodziny. Siedzisz naprzeciwko przyszłej teściowej swojego dziecka i czujesz się koszmarnie. Ona wszystko wie najlepiej: gdzie i jak zorganizować wesele, kogo zaprosić, jakie ustalić menu itd.


A Jeśli jesteś MATKĄ OPIEKUNKĄ

– najchętniej zabrałabyś swoją pociechę i uciekła, gdzie pieprz rośnie, albo wygarnęła tej jędzy, co myślisz o jej dziecku i całej reszcie, bo przecież wiesz lepiej.

Spokojnie. To nie o ciebie tu chodzi. Nie rywalizuj z teściową, nie każ wybierać młodym pomiędzy pomysłami swoimi a drugiej strony. To ich dzień, to oni są najważniejsi. Powiedz: „To miło, że ma pani tyle pomysłów, ale posłuchajmy, co mają dopowiedzenia nasze dzieci. W końcu to ich ślub”.

B Jeśli jesteś MATKĄ PARTNERKĄ
– nie rozumiesz, jak można tak ingerować w życie dorosłych dzieci. Jak lwica chcesz walczyć o ich prawo do samodzielnego podejmowania decyzji.

Najpierw zapytaj młodych o zdanie, a także oto, czy i jakiej pomocy potrzebują ze strony rodziców. Potem zaproponuj, żebyście rozdzielili zadania, np. wy pomożecie przy organizacji wesela, a rodzice drugiej strony załatwią podróż poślubną itp.

C Jeśli jesteś MATKĄ NIEZALEŻNĄ

– cieszysz się, że teściowie wszystko biorą na siebie. A może się okazać, że twoje dziecko będzie rozczarowane, widząc, że teściowie są tak zaangażowani, a ty nie.

Cierpliwie wysłuchaj pomysłów teściowej. Skoro sama mianowała się kierowniczką tego przedsięwzięcia, oddaj jej ster. Potem zapytaj, w jakiej roli chce obsadzić ciebie. Jeśli okaże się, że sama sobie ze wszystkim poradzi, po spotkaniu zadzwoń do młodych i zapytaj, czy potrzebują twojej pomocy.

PIERWSZY KRYZYS

Młodzi się pokłócili. Twoje dziecko zapłakane dzwoni w środku nocy i mówi: „Mamo, wyprowadzam się”. Nad ranem budzi cię telefon od teściowej: „Oni chcą się rozwieść, wiedziałam, że tak będzie”.


A Jeśli jesteś MATKĄ OPIEKUNKĄ
Teściowa kontra teściowa

– natychmiast chcesz biec do adwokata, po drodze zabierając swoje dziecko do domu. A teściową masz zamiar posłać do diabła, bo to pewnie przez nią, a w ogóle to przeczuwałaś, że jej dziecko to niezłe ziółko.

Spokojnie wytłumacz swojemu dziecku, że jest środek nocy, więc porozmawiacie rano.Do rana być może cała afera rozejdzie się po kościach, a młodzi znowu będą ćwierkać jak dwa gołąbki. Wycisz zapędy teściowej. Zaproponuj, byście dały młodym dwa, trzy dni na rozwiązanie problemu, a jeśli to nie pomoże, zastanowicie się, co dalej.

B Jeśli jesteś MATKĄ PARTNERKĄ

– zapewne masz ochotę biec na ratunek swojemu dziecku. Liczysz, że jeśli porozmawiasz z jedną stroną, a teściowa z drugą, razem coś wymyślicie.

Na tym etapie taka interwencja nie jest potrzebna. Daj młodym czas, by załatwili to sami. Uspokój też teściową. Po kilku dniach możesz zaprosić wszystkich na obiad, żeby sprawdzić, czy sytuacja wróciła do normy.

C Jeśli jesteś MATKĄ NIEZALEŻNĄ

– miałabyś ochotę odłożyć słuchawkę. W końcu to dorośli ludzie. Teściowej masz zamiar powiedzieć, że nie namawiałaś młodych do ślubu, rozwodu odradzać też nie będziesz.

Jeśli twoje zrozpaczone dziecko zawita do ciebie w środku nocy, udziel mu schronienia. Rano, kiedy emocje opadną, wysłuchaj, co się stało. Porozmawiaj z teściową i wytłumacz, że młodzi muszą się dotrzeć, a wy powinnyście trzymać się od ich spraw z daleka.


MAMY WNUKA


Młoda mama trzyma w objęciach nowo narodzone maleństwo. Młody tata pęka z dumy. A teściowa-babcia zasypuje rodziców superwskazówkami.

A Jeśli jesteś MATKĄ OPIEKUNKĄ

– chciałabyś od razu storpedować racjonalizatorskie pomysły teściowej.

Dziecko ma swoich rodziców. Młodzi, jeśli mają udany związek, poradzą sobie z nad -opiekuńczą teściową. Nie walcz z nią o wnuczka, nie udowadniaj, która z was będzie lepszą
babcią. Maluch tym bardziej będzie szczęśliwy, im więcej będzie miał osób do kochania.

B Jeśli jesteś MATKĄ PARTNERKĄ

– niewykluczone, że przeraża cię, że teściowa tak bardzo ingeruje w życie młodych. Boisz się, że z tego powodu prędzej czy później zaczną się kłócić.

Mądrzy rodzice na pewno sobie z tym poradzą. Nie krytykuj teściowej. Daj jej czas, by spełniła się w roli babci. Sama spokojnie poczekaj, aż młodzi poproszą cię o pomoc. Nie prześcigaj się z teściową w kupowaniu pluszaków. Może lepiej kup mamie malucha książkę czy krem do pielęgnacji biustu.

C Jeśli jesteś MATKĄ NIEZALEŻNĄ

– drażni cię stwierdzenie teściowej: „Babunie wychowają maluszka”. Masz ochotę burknąć, żeby mówiła w swoim imieniu, bo ty już nie zamierzasz wychowywać żadnego maluszka.

Każda z was ma prawo być inną babcią. Bądź wdzięczna, że tak ochoczo oferuje swoją pomoc przy dziecku. Ty pomagaj tylko tyle, ile możesz, i w taki sposób, na jaki masz ochotę. Kiedy młodzi przyzwyczają się do nowych obowiązków, powiedz im, w czym konkretnie mogą na ciebie liczyć.

Tekst: Ewa Klepacka-Gryz




Dodał(a): Redakcja , Środa 23.03.2011 (aktualizacja: 2011-07-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×