Uczucia, które zawstydzają

Nikogo nie dziwi, że mama wchodzi do łazienki, gdy kąpie się jej nastoletni syn. A kilkulatka podglądająca tatę pod prysznicem nas oburza.

Seksulaność w rodzinie

Ewa Klepacka: Niedawno wpadłam z wizytą do koleżanki, ale ona jeszcze nie wróciła z zakupów. Czekałam na nią, pijąc z jej mężem herbatę. Ich trzyletnia córeczka bawiła się lalkami. W pewnej chwili podeszła do taty i z czarującym uśmiechem poprosiła: "Pocałuj mnie w pupę". Dla mnie nie było w tym niczego złego, ale tata się zmieszał i wyprowadził córeczkę z pokoju. Jak powinien zareagować, by nie zranić uczuć dziecka?  

Krzysztof Jusiński: Trzeba pomyśleć, jakie córka miała intencje w tej sytuacji.

Intencje? Jakie złe intencje może mieć trzylatka?

Dlaczego złe? Dzieci są istotami seksualnymi od urodzenia i choć nie robią tego świadomie, często swojej cielesności i zmysłowości używają do wpływania na rodziców. Rolą dorosłych jest rozumienie tego, co się dzieje, i stawianie granic. Zygmunt Freud pisał o tym już w roku 1905 w "Trzech rozprawach z teorii seksualnej", ale ta wiedza tylko
częściowo się upowszechniła. Można popatrzeć na tę sytuację poprzez kompleks Edypa (w psychologii to pojęcie określa sytuację, gdy dziecko podświadomie rywalizuje z rodzicem tej samej płci o miłość rodzica płci przeciwnej). Być może dziewczynka uznała cię za rywalkę w staraniach o względy taty, chciała go mieć wyłącznie dla siebie i poczuła się
wykluczona. Mogło być i tak, że jej prośba była próbą agresywno-seksualnej zaczepki, którą przejęła z zachowania dorosłych.

Co to znaczy?

Mogła słyszeć np. sprzeczkę dorosłych, w której jedno do drugiego powiedziało: "Pocałuj mnie w tyłek". Była zła
na ciebie i na ojca, że się nią nie zajmujecie. Wkroczyła więc do akcji, aby was rozdzielić i nie czuć się wykluczoną.

Dla mnie jej zachowanie było komunikatem: "Nudzę się. Zajmijcie się mną".

Być może, ale to było mocne wejście. Przecież mogła spytać ojca: "Kiedy pójdziemy na spacer?" albo poprosić, żeby się z nią pobawił.

Jak powinien zareagować tata?

Mógł powiedzieć: "Rozumiem, że się nudzisz, ale teraz mam gościa, później się tobą zajmę" albo zaproponować: "Pocałuję cię w policzek".

W policzek? A w pocałowaniu w pupę trzyletniego dziecka jest coś złego?

To znowu zależy od motywów, często nieświadomych. Nie powinniśmy seksualizować relacji z dziećmi. A jeśli one to robią, nie ulegajmy im, ale też nie odrzucajmy dziecka, bo to je zrani. Musimy postarać się zrozumieć, co się dzieje. W całowaniu w pupę maleńkiego dziecka nie ma nic złego, jest to przejaw miłości rodzica. Ale trzyletnia dziewczynka jest już na to za duża.W każdej relacji rodzic – dziecko pojawiają się treści erotyczne i to jest naturalne. Oczywiście, takie impulsy seksualne wywołują lęki kazirodcze, zażenowanie i wstyd. To jest emocjonalnie trudna sytuacja dla
wszystkich. Rodzice też miewają fantazje erotyczne związane z dzieckiem, np. jeśli jest to atrakcyjna nastolatka. Zarysowałem w skrócie, jak wygląda konflikt wewnętrzny, który trzeba starać się rozwiązać. Chodzi o to, że dziecko przejawia swoje pragnienie bycia z rodzicem w sposób totalny – na poziomie cielesnym, miłosnym i seksualnym. Od rodzica zależy, co zrobić, żeby nie musiało odrzucać swoich uczuć, ale też nie poczuło się ukarane za to, co się w nim dzieje. Dzięki taktownej postawie mamy czy taty, którzy stawiają granice, samo będzie mogło je poznać.

Chodzi ci o komunikat, który dziecko dostaje od taty, że pupa nie jest do całowania?

Tak. Być może córka będzie drążyć temat i za jakiś czas stwierdzi np.: "A mamę całujesz w pupę". Wtedy ojciec może powiedzieć ciepło, ale stanowczo: "Mama jest moją żoną, a ty jesteś moją córeczką". Podobne komunikaty stawiają wyraźne granice w relacjach między rodzicami i dziećmi oraz uczą kontrolowania zachowań seksualnych. Dziecko powinno je słyszeć wielokrotnie, zanim pojawią się kolejne wyzwania, gdy zacznie dorastać.

To chyba nie jest łatwe i wymaga uwagi rodziców?

Tak, ale taka jest ich rola. Dziecko musi dostać informację, że sypialnia jest miejscem mamy i taty, a ono ma swoje łóżeczko, pokój. I że w naszej kulturze w wieku pięciu lat nie biega się po plaży z gołą pupą. A kiedy rano chce się wejść do sypialni rodziców, należy zapukać. Pierwszym ważnym krokiem w wyznaczaniu granic intymności, odbieranym przez dziecko jako bolesna strata, jest odstawienie od piersi.

W tej kwestii nawet pediatrzy mają odmienne zdania.

Tak, pojawiają się różne opinie i mody. Uważam, że kiedy dziecku rosną pierwsze zęby, można już myśleć o odstawieniu go od piersi. Karmienie w ten sposób malca, który skończył dwa lata, to raczej próba zaspokojenia potrzeb matki. Jeśli odstawianie od piersi trwa dłużej, czasami trudno nie mieć skojarzeń erotycznych. Dziecko może zaspokajać w matce potrzebę bliskości i tworzy się para, która wyklucza męża, ojca.

Mocne stwierdzenie.

Ale prawdziwe. Z praktyki terapeutycznej znam przypadki matek, które śpią w łóżku z 10-latkiem. I wiem, że tak naprawdę nie chodzi o dziecko, które boi się ciemności, tylko o niewpuszczanie męża do sypialni. Wykorzystują je do małżeńskich rozgrywek. Ale bywa też tak, że matki mylą naturalny erotyzm dziecka z zachowaniem seksualnym dorosłych. Agresywnie go odrzucają, wyśmiewają.

Dodał(a): Magdalena Milewska , Środa 25.01.2012 (aktualizacja: 2012-01-23)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×