Urlop - przyjemność czy obowiązek?

Pierwszy raz głośno przyznaję się do tego, że nie cierpię wakacji. Samo szukanie miejsca, które byłoby tanie, atrakcyjne i pasowało całej rodzinie, spędza mi sen z powiek. Nie lubię pakowania, zrywania się o świecie przed podróżą, posiłków na gwizdek, obowiązkowych spacerów brzegiem morza i całego tego zamieszania. Czy ze mną coś jest nie tak?

urlop


Cieszenie się wakacjami to nie obowiązek. Myślę, że nie jesteś jedyną osobą, która za tym nie przepada. Nowe, nawet najbardziej bajeczne miejsce, dla ludzi, którzy nie lubią zmian, nie jest atrakcją. Na szczęście, kiedy pora wracać do domu, ci wszyscy malkontenci mają łezkę w oku, bo przyzwyczaili się, pozaprzyjaźniali, rozleniwili itd. Przypomnij sobie, co czułaś ostatnim razem, kiedy twój urlop dobiegał końca?

Może warto zaangażować rodzinę w przygotowania do wyjazdu? Zrób np. listę rzeczy do zabrania, a pakowanie zostaw dzieciom i mężowi. Zastanów się, czy posiłki na gwizdek nie są lepszą propozycją niż samodzielne gotowanie, które byłoby na twojej głowie. Możesz umówić się z mężem, że na urlopie śniadanie będzie przynosił ci do łóżka. To może być romantyczne.Spacery zastąp np. wylegiwaniem się na plaży.

Umów się sama ze sobą, że tegoroczne wakacje mają być dla ciebie wyłącznie przyjemnością. Czy masz pomysł, jak miałby wyglądać taki urlop? Od tego powinnaś zacząć. Jeśli dojdziesz do wniosku, że żaden wyjazd cię nie ucieszy, wypraw rodzinę, a sama zostań w domu i odpoczywaj, tak jak lubisz.

Tekst: Ewa Klepacka-Gryz

Przeczytaj również:

Mama i tata w roli taksówkarzy
Wakacje integracyjne z mężem

Dodał(a): Michalina Gruszka , Środa 30.05.2012 (aktualizacja: 2012-05-30)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×