Uwolniona od doskonałości

Jeśli zamiast "chciałabym" częściej mówisz "powinnam", a wszystko, co robisz, musi być idealne, witaj w klubie perfekcjonistek. Ale jedyne, co naprawdę powinnaś, to jak najszybciej się z niego wypisać!

Perfekcyjna pani domu

Tydzień przed każdą domową uroczystością Małgosia uwija się jak mrówka. Generalne porządki, przygotowywanie wymyślnych potraw, bieganina po sklepach. "Mam masę roboty!" – tłumaczy przyjaciółkom, rezygnując z pogaduszek przy kawie. Święta to dla niej dopiero wyzwanie! Przed Bożym Narodzeniem spędza kilka nocy (żeby nie marnować dnia) w internecie. Szuka przepisów na doskonałego karpia w galarecie, nieziemski bigos z grzybami i piernik palce lizać... A potem zawsze wpada w panikę, bo boi się, że jej coś nie wyjdzie. "Przecież wszystko musi być dopięte na ostatni guzik" – powtarza te słowa jak mantrę, przekonana, że jeśli na świątecznym stole zabraknie choćby jednej potrawy wigilijnej, pod choinką nie znajdą się starannie wyszukane prezenty, a dom nie będzie wysprzątany od A do Z, to jakby... świąt nie było. "Nie bądź taka idealna. Wolę, abyśmy dobrze się bawili, a nie zasypiali przy stole ze zmęczenia po tych wszystkich przygotowaniach" – mąż Paweł zwykle robi jej wyrzuty, gdy zła rozstawia całą rodzinę po kątach. Choć Małgosia co roku obiecuje sobie, że się z Pawłem nie pokłóci, tak jakoś się dzieje, że przed świętami kłócą się najbardziej.

Po kim Ty to masz?


Nie tylko w roli gospodyni Małgosia zawsze była perfekcyjna. Także w pracy cieszyła się opinią "naj" i pięła się po szczeblach kariery. Miała swój niedościgniony wzór – matkę. To dzięki niej od trzeciego roku życia uczyła się angielskiego, od szóstego chodziła na prywatne lekcje gry na fortepianie, a od ósmego – na basen. Już jako mała dziewczynka sprzątała na błysk swój pokój (naśladowała mamę) i towarzyszyła babci przy pieczeniu ciasta albo robieniu przetworów. To były wspólne obowiązki, które – zdaniem matki – miały uczynić z niej kobietę doskonałą. A co za tym idzie – szczęśliwą.

Dziś Małgosia nie wyobraża sobie, aby nawet po ciężkim dniu w pracy nie zmyć naczyń po kolacji czy podłogi (przynajmniej w kuchni). Na początku mąż jej pomagał. Przestał, gdy na każdym kroku go krytykowała. Za to, że zużywa za dużo płynu do zmywania i zostawia smugi na szklankach albo że nie oszczędza wody.– Małgosia nie jest wyjątkiem, większość z nas została wychowana na perfekcjonistki. Nasze rodzicielki, świadomie lub nie, wpoiły nam obowiązek bycia idealnymi matkami i żonami. Niektóre z nas potrafią same pokonać w sobie przymus bycia "naj", inne starają się być perfekcyjne przez całe życie, stawiając sobie poprzeczkę wyżej niż mistrzyni olimpijska w lekkoatletyce – wyjaśnia Marta Zagdańska, psycholog z Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Nie ma jednak wątpliwości: perfekcjonizm jest szkodliwy. – Ale zanim zaczniemy się z niego leczyć, warto nauczyć się go odróżniać od zdrowej ambicji – dodaje Marta Zagdańska. Perfekcjonizm to pościg za czymś, co tak naprawdę nie istnieje. W przeciwieństwie do dokładności czy zaangażowania – cech bardzo pozytywnych i pożądanych. Osoba ambitna stara się zrobić jedną rzecz raz a dobrze. Perfekcjonistka każdą czynność powtórzy kilka razy z rzędu, a i tak nigdy nie będzie zadowolona z efektów. – Bo żyje pod wewnętrznym przymusem. Rzadko używa słów: "Chcę, wybieram, decyduję".  Powtarza za to: "Muszę, powinnam, należy".

Takie postępowanie prowadzi do obsesji, skutecznie utrudniając życie zarówno samej maksymalistce, jak i jej rodzinie – tłumaczy Marta Zagdańska. – Dlatego perfekcjonizm partnera bywa zagrożeniem dla kochającego się małżeństwa oraz dla dobrych relacji z innymi członkami rodziny. Po prostu trudno jest być z kimś, kto żyje w stanie ciągłego napięcia. Kobieta doskonała ma potrzebę poprawiania i krytykowania innych. Czasami zdaje sobie sprawę z tego, że swoimi słowami i czynami rani bliskich, ale nie potrafi się powstrzymać, dążąc do perfekcjonizmu.

Dodał(a): Dorota Sędek , Poniedziałek 13.02.2012 (aktualizacja: 2012-02-11)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Magdasasqa
Sprzątanie nie jest tym, co lubię najbardziej dlatego na co dzień lekko sprzątam a raz w tygodniu pozwalam sobie zatrudnić kogoś, kto się na tym zna. Podpisałam umowę abonamentową z firmą Clar System i cenowo wychodzi przyzwoicie. www.clarsystem.pl
Dodano: 2017-01-19 01:21:09 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×