W obcym ciele

Są osoby, które rodzą się jako chłopcy lub dziewczynki, ale od najmłodszych lat mają przeczucie, że coś jest nie tak. Wiedzą, że różnią się od swoich rówieśników tej samej płci. Bliżej im do przedstawicieli drugiej płci. Łatwiej się z nimi dogadać, mają ciekawsze zabawy czy tematy do rozmów, fajniejsze ciuchy. Zamienić się z nimi, wyglądać i zachowywać się tak samo, to wielkie marzenie.

W obcym ciele


To, co było niedopasowaniem w dzieciństwie, staje się ogromnym dramatem w okresie dorastania. Osoby takie z przerażeniem odkrywają wtedy, że ich ciała do nich nie pasują, czują się nimi ograniczone i zamknięte w pułapce. Marzenie o zmianie swojej płci staje się coraz wyraźniejsze, głośniejsze i bardziej rozpaczliwe. Osoby takie, u których biologiczna płeć nie pasuje do płci psychicznej, nazywamy osobami transseksualnymi.

U osób transseksualnych chęć bycia kobietą czy mężczyzną nie wynika z wychowania czy, jak wcześniej sądzono, traumatycznych doświadczeń w dzieciństwie. Już wiemy, że płeć wynika z ukształtowania konkretnych obszarów w mózgu w życiu płodowym. W zależności od tego jak się one rozwiną, czujemy się albo kobietą albo mężczyzną.

Zwykle wszystko przebiega zgodnie z planem i płeć psychologiczna i biologiczna są takie same. Czasem jednak coś idzie nie tak i rodzi się osoba, której płeć psychologiczna jest niezgodna z biologiczną. Wcześniej uważano, że płeć psychologiczną można zmienić terapią. W praktyce "terapia" stawała się torturą i krzywdzeniem ludzi jej poddanym. W żaden sposób też nie pomagała w zaakceptowaniu swojej płci biologicznej. Sprawdziło się jednak rozwiązanie odwrotne – zmienienie ciała, które sprawia, że osoba transseksualna może w końcu poczuć się sobą i wreszcie zaznać szczęścia.

Droga do osiągnięcia marzenia nie jest łatwa ani usłana różami. Wręcz przeciwnie – stanowi drogę przez mękę. W rzeczywistości proces ten jest długi, bolesny i kosztowny. Nie chodzi tylko o ból fizyczny związany z gojeniem się ran po operacji, ale także o bolesne rozstania z ludzi, którym ciężko zaakceptować przemianę.

Wraz ze zmianą zewnętrznej tożsamości i dostosowywaniem jej do wewnętrznego obrazu siebie, zmienia się całe dotychczasowe życie. Niewiele osób może wykonywać tę samą pracę co wcześniej, rzadko komu udaje się zachować dotychczasowe grono znajomych. Problemem są także dotychczasowe związki.

Wraz z przyjmowaniem hormonów i kolejnymi operacjami zmienia się powierzchowność osoby transseksualnej, ale nie zmieniają się jej preferencje seksualne. Taka osoba nadal kocha i pragnie swojego partnera/partnerkę, kochankę/kochanka, żonę czy męża. Dla partnera jednak, mimo, że w środku ukochana osoba jest ciągle tą samą osobą, na zewnątrz wygląda inaczej. A przecież i preferencje partnera zostają takie same. Nie każdy jest w stanie czuć tak samo silne pożądanie tak do kobiety jak i do mężczyzny. Nie każdy jest biseksualny. Bardzo często więc przejście przez zmianę płci wiąże się z zakończeniem związku.

Zmiana płci jest skomplikowanym procesem. Zaczyna się od badań psychologicznych stwierdzających rozbieżność między płcią psychologiczną a biologiczną. Po testach dana osoba dostaje możliwość leczenia hormonalnego. Leki wpływają na rysy twarzy, wysokość głosu, zarost, wygląd sylwetki i skóry. Po kliku miesiącach osoba przechodząca przemianę może ubiegać się o prawną zmianę płci oraz przejść serię operacji prostujących płeć. Cały proces zajmuje około dwóch lat.

Efekt końcowy przemiany może być zadawalający dla osoby transseksualnej. Z premedytacją użyłam słowa "zadawalający", bo współczesna medycyna może wiele, ale nie może wszystkiego. Na przykład osoba, która przeszła przemianę z mężczyzny w kobietę nigdy nie doświadczy miesiączki, ciąży, porodu, czy karmienia piersią. Pewne doświadczenia na zawsze będą dla niej stracone.

Patrząc z boku można zastanawiać się, czy w takim układzie warto poświęcić tyle bólu, cierpienia i środków by żyć jako kobieta czy mężczyzna. Osoba transseksualna pewnie powie, że tak. Bo życie w obcym ciele jest więzieniem, ogranicza i uniemożliwia bycie sobą. Przemiana daje szansę, choć namiastkę życia zgodnego ze sobą. I dlatego większość osób transseksualnych decyduje się na operacyjną zmianę płci.


Tekst: Marta Kołacka – psycholog , seksuolog
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Tożsamość seksualna - wrodzona czy nabyta
"Byłem kobietą"


Dodał(a): Michalina Gruszka , Środa 28.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-27)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
majad
polecam artykuł http://psychologonline.tv/poradnia/psychoterapia-osob-transseksualnych/
Dodano: 2014-03-28 10:35:15 Zgłoś nadużycie
passionfruit
Ja podobno mam mózg płci męskiej w 80 %, ale czuję się kobieta w stu
Dodano: 2011-10-12 14:44:13 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×