W pogoni za odpoczynkiem

Wiele z nas wciąż wyznacza sobie zadania, jakbyśmy nie chciały przez chwilę nic nie robić. A przecież warto znaleźć czas, by pomyśleć, na czym naprawdę nam zależy.

W pogoni za odpoczynkiem

Oglądasz ulubiony serial, prasujesz koszulę męża, rozmawiasz przez telefon z matką i nastawiasz pranie. I wszystko to potrafisz zrobić jednocześnie! Czy to znaczy, że masz szansę na tytuł Najlepiej Zorganizowanej Pani Roku? Niekoniecznie. Być może szybciej zostaniesz kobietą zmęczoną, zapracowaną i nieszczęśliwą. Bo ci, którzy nie potrafią znaleźć czasu na relaks, częściej zapadają na depresję, nie radzą sobie ze stresem i kłopotami w pracy. A z sondażów CBOS wynika, że Polki z roku na rok mają mniej wolnego czasu. Zapracowanie kobiet to trend ogólnoświatowy – badania opublikowane w ubiegłym roku w "Journal of Marriage and Family" pokazują, że poczucie "nie wyrabiam się" i "muszę się pośpieszyć" dopada coraz więcej kobiet. Niezależnie od tego, czy mają czas dla siebie, czy nie. Z czego to wynika?

BRAKUJE NAM CZASU, BO:

- Żyjemy w kulturze konsumpcyjnej, która zachęca nas, byśmy nie rezygnowali z niczego: nowego samochodu, wakacji za granicą, modnych ciuchów i kosmetyków. Dlatego też bierzemy następny kredyt lub dodatkową pracę, żeby żyć na wyższym poziomie i kupować kolejne dobra. Mamy coraz więcej rzeczy i coraz mniej czasu dla siebie i dla naszych bliskich.

- Żyjemy pod presją "powinnam" i "muszę". Powtarzamy w kółko: "Powinnam być szczuplejsza, lepiej ubrana, wysportowana. Powinnam znać perfekcyjnie kilka języków, awansować, zarabiać więcej". W myślach planujemy sobie zadania: "Muszę zadzwonić do mamy, pójść do fryzjera, zorganizować rodzinny obiad, pojechać na wycieczkę z dziećmi itp.". To życie pod dyktando oczekiwań innych wobec nas. Próba dopasowania się do wzoru idealnej kobiety, córki, żony, matki i pracownicy.

- Nieświadomie boimy się, że np. na godzinnym spacerze, podczas którego wyłączymy telefon, przyjdą nam do głowy niechciane myśli. Takie, które wypieramy ze swojej świadomości, np. że czujemy się niekochane lub samotne, że seks w związku nie daje nam już przyjemności, że matka bardziej kocha młodszego brata, że nie znosimy swojej pracy. Boimy się też, że będziemy musiały zadać sobie pytania: czego ja naprawdę chcę? Na czym mi zależy w życiu?

Każda z nas potrzebuje wolnego czasu, żeby złapać kontakt ze swoimi myślami i uczuciami. Odnowić energię życiową, aby lepiej radzić sobie ze stresem. Przypomnieć sobie, co naprawdę liczy się w życiu, by czerpać więcej satysfakcji z pracy i związków. Nic z tych rzeczy ci nie wyjdzie, jeśli żyjesz w biegu. Spróbuj więc trochę zwolnić na co dzień, są proste sposoby, dzięki którym przestaniesz być ciągle zajęta: Gdy wracasz do domu z pracy lub idziesz do sklepu na zakupy, nie łap za telefon i nie dzwoń do męża, przyjaciółki lub matki. Pozwól sobie na myślenie o niczym lub obserwowanie krajobrazu za oknem samochodu. W ten sposób codziennie zyskasz co najmniej kilka minut na to, by pobyć sam na sam ze swoimi myślami i uczuciami.

Umiejętność robienia kilku rzeczy naraz przydaje się w pracy, ale po wyjściu z biura postaraj się co najmniej przez godzinę skupiać się na jednej rzeczy. Czytasz gazetę, robisz sałatkę, gimnastykujesz się lub odrabiasz z dzieckiem lekcje? Wyłącz telewizor, radio i telefon. Koncentracja na jednej aktywności nie tylko uspokoi twój umysł i cię zrelaksuje, ale też wzmocni twoją zdolność koncentracji i efektywność w pracy. Zamiast planować, co będziesz robić za dwa tygodnie w piątkowy wieczór, idź na spacer i pomyśl, jak sobie wyobrażasz idealny wieczór. Rozwiązywanie sudoku? Czytanie ckliwej powieści? Leżenie w wannie? Jeśli będziesz wiedziała, co sprawi ci przyjemność, chętniej znajdziesz na to czas. Z pożytkiem dla swojego samopoczucia, relacji z otaczającymi cię ludźmi i sukcesów w pracy.

Pułapka aktywnego wypoczynku

Wolne dni spędzone na zajęciach: basen, kino, zakupy w galerii handlowej, wieczorne przyjęcie u znajomych, mogą wyczerpać nie mniej niż praca w biurze. Bo często chodzi o to, że tak aktywnie spędzamy czas nie dlatego, że naprawdę mamy na to ochotę, ale dlatego, że... tak wypada nowoczesnej kobiecie. W ten sposób "wypoczynek" staje się kolejnym obowiązkiem i sposobem na to, żeby nie mieć czasu dla siebie. Ani dla bliskich, z którymi idziemy najpierw na basen, potem do kina, a jeszcze później na grilla do sąsiadów. Jak to zmienić? Na początek daj sobie pół dnia na nicnierobienie. Zajmuj się tym, na co ci przyjdzie ochota. Czytanie przepisów kulinarnych, obejrzenie serialu, włóczenie się bez celu po okolicy. Odpoczniesz lepiej, niż biegnąc na kolejne, tym razem weekendowe zajęcia.


Tekst: Renata Bożek

Przeczytaj również:

Byłam prostytutką

Zajrzyj w głąb siebie

Między troską a egoizmem

 




Dodał(a): Agata Koschmieder , Wtorek 04.10.2011 (aktualizacja: 2011-10-03)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (4)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
damianultras
Polecam masaż terapeutyczny co jakiś czas. Wspaniała sprawa. PIĘKNIE
Dodano: 2011-10-17 15:19:24 Zgłoś nadużycie
passionfruit
Ja też wole zrobic to co musze i tak juz od dwóch lat nie miałam czasu na czysty relaks, nie polecam.
Dodano: 2011-10-12 22:09:42 Zgłoś nadużycie
zolka
Ja tam wole zrobić to co muszę a potem się relaksować nigdy odwrotnie
Dodano: 2011-10-09 01:10:33 Zgłoś nadużycie
paula2509
no niestety
Dodano: 2011-10-04 19:22:04 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×