Wakacje integracyjne z mężem

Na co dzień zabiegani, zajęci pracą i tysiącem obowiązków, marzycie o urlopie. Ale każde z was ma swoje pomysły na odpoczynek. A tu potrzeba kompromisu. Wakacje to jak firmowa impreza integracyjna, na której dobrą zabawę gwarantuje przemyślany scenariusz.

Wakacje integracyjne z mężem


Ubiegłoroczne wakacje spędziliśmy na Mazurach. Ja uwielbiam morze, piętnastoletni syn chciał pojechać z kolegami do Zakopanego, tylko pięcioletni się cieszył, że wreszcie będzie z mamą i tatą. To mąż wybrał Mazury. Jest zapalonym wędkarzem, ale mógłby chociaż zapytać nas o zdanie... A tu nic! Mazury i koniec! Już przed wyjazdem wielokrotnie dochodziło do kłótni.
– Te twoje ryby i ryby! Ja też ciężko pracuję i mam prawo do odpoczynku! – złościłam się.
– Oj, zawracasz głowę, ja już znam ten twój wypoczynek: położysz się na leżaku i czytasz przez cały dzień. Tak można spędzać urlop również na Mazurach. Słońce to samo.
– Wiesz, że nie tylko chodzi o słońce – próbowałam go przekonać, choć wiedziałam, że jak się uprze, to koniec.

Na dodatek syn wiercił mi dziurę w brzuchu o wyjazd z kolegami. Odesłałam go do ojca, choć z góry wiedziałam, że się nie zgodzi. Wyjechaliśmy i całe nasze niezadowolenie zabraliśmy ze sobą na wakacje razem z walizkami, plecakami i wędkami męża. Codziennie głośno marzyłam o morzu i plaży, starszy syn fantazjował o wycieczkach z kolegami nad Morskie Oko, tylko mały Staś starał się znaleźć dla siebie zajęcie i nie brać udziału w cichej wakacyjnej wojnie. Mąż o czwartej rano chodził wędkować, wracał o siódmej zjeść śniadanie i kładł się spać. Ja samotnie snułam się z leżakiem w poszukiwaniu słonecznej polany w gęstwinie wysokich sosen. Po południu zjadaliśmy wspólny obiad w stołówce, uśmiechaliśmy się do pozostałych uczestników wczasowego turnusu i przytakiwaliśmy, jakie to wspaniałe miejsce na wypoczynek...

Kiedy w tym roku przyszła pora podjęcia decyzji w sprawie wakacji, byliśmy zgodni, co do jednego: to muszą być zupełnie inne wakacje. Inne – to znaczy jakie?

Pozytywne nastawienie        Wakacje integracyjne z mężem


Zdaniem psychologów, udane wakacje zaczynają się w głowie, czyli od wspólnych planów. Może to być temat przy stole podczas wieczornej kolacji albo niedzielnego obiadu. Bardzo ważne jest ustalenie celu wakacji. Umówcie się, że w tym roku jest nim przede wszystkim integracja was jako pary. Kochacie się, przed laty wybraliście właśnie siebie i umówiliście się na wspólne życie, ale praca, kłopoty z dziećmi, codzienne zabieganie spowodowały, że zgubiliście wspólną drogę. Wakacje to doskonały czas, by ją odnaleźć. Ale najpierw warto tak zaplanować urlop,
byście mieli czas przede wszystkim dla siebie.

Wybór miejsca to kompromis. Jeśli on woli Mazury, a ty morze, to jedźcie w góry albo na tydzień na Mazury, a na drugi tydzień nad morze. Ustalcie plan opieki nad dziećmi. Starszemu można wziąć kolegę do towarzystwa. Ze względu na młodsze warto wybrać ośrodek, w którym będą zajęcia animacyjne dla dzieciaków albo przynajmniej plac zabaw. Jako „wsparcie” możecie zabrać ze sobą babcię.

Zastanówcie się, jakie błędy popełniliście w ubiegłym roku i co zrobić, by tym razem ich uniknąć. I przede wszystkim zadbajcie o wakacyjne humory. Podstawa to pozytywne nastawienie.

Zamiast się bać, że czeka was powtórka z ubiegłorocznych wakacji, czy licytować się, czyj pomysł na spędzenie urlopu jest lepszy, nad łóżkiem w sypialni powieście kartkę z napisem: „To będą wspaniałe wakacje” i zostawcie miejsce na wpisywanie pomysłów.


Tekst: Ewa Klepacka-Gryz, psycholog



Dodał(a): Redakcja , Czwartek 13.01.2011 (aktualizacja: 2011-07-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×