Wielka moc małych przyjemności

Myślisz, że jako źródło ulotnego szczęścia są niepotrzebne? Rezygnujesz z nich z poczucia winy, bo kojarzą się z lenistwem, ze stratą czasu? Jeśli tak, pora na zmiany! Ale zanim zaczniesz czytać ten artykuł, przygotuj sobie filiżankę gorącej czekolady!

Wielka moc małych przyjemności

Agnieszka, 35-letnia prawniczka, swoją codzienność podporządkowała jednemu marzeniu – wyprowadzce z Katowic do własnego domu, najchętniej pod lasem. "Pracujesz 24 godziny na dobę, prawie się nie widujemy. Nie możemy tak żyć" – skarżył się jej mąż Damian. "Czy on niczego nie rozumie?" – dziwiła się Agnieszka. "Przecież robię to dla nas, dla niego. Potrzebujemy sporo pieniędzy. Kiedy wyniesiemy się z tego dusznego miasta, będziemy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie" – wypłakiwała się swojej najlepszej przyjaciółce Patrycji. 

Tekst: Beata Rayzacher


Dodał(a): Karolina Czaja , Czwartek 01.09.2011 (aktualizacja: 2012-03-01)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×