Wojna o ten "pierwszy krok"

Czy kobiecie wypada pierwszej podrywać faceta? Czy nie jest to "niemęskie" i czy nie zostanie to potraktowane jako zwykłe narzucanie się?

Wojna o ten "pierwszy krok"

Wojna o ten "pierwszy krok"


Standardy tego, co jest dopuszczalne, a co nie, stopniowo się zmieniają, ale oczywiście odpowiedź na to pytanie inaczej będzie brzmiała w zależności od dokładnego przypadku. Tym niemniej powiedziałbym, że w większości wypadków inicjatywa ze strony kobiety zostanie odebrana bardzo pozytywnie i to nawet jeśli mężczyzna nie jest zainteresowany – dyskretnie się wtedy wymówi. Dla wielu mężczyzn kobieta wykazująca inicjatywę może być wręcz szczególnym obiektem zainteresowań i może to działać na jej duży plus.

Jeśli chodzi o to, czy jest to "niemęskie" - kobieta, która uważa, że jest to "niemęskie", po prostu nie będzie mężczyzn podrywała. Ta, która uważa, że może to być męskie, będzie podrywała mężczyzn. To kryterium nie ma więc większego znaczenia. Zdecydowanie nie będzie to również traktowane jako narzucanie się, oczywiście pod jednym warunkiem – że jeśli kobieta usłyszy "nie", uszanuje to, dokładnie w ten sam sposób, w jaki sama oczekiwałaby uszanowania jej własnego "nie" przez potencjalnego amanta.


Artur Król

Psycholog, coach, trener
Autor m.in. "Pewność siebie" i "Talent nie istnieje"
changemakers_logo2.jpg









Dodał(a): Katarzyna Kowalewska , Piątek 03.08.2012 (aktualizacja: 2012-08-03)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×