Zanim powiesz "tak"

Zakochanie to wspaniały stan. Motyle w brzuchu, skrzydła u stóp, głowa pełna marzeń. Pragniemy wierzyć, że ta osoba, to właśnie TA, ta jedyna, wymarzona. Z pasją i zaangażowaniem wchodzimy w związek, decydujemy się na ślub. Nagle pojawia się taka chwila, która wyrywa nas z marzeń, ściąga na ziemię.

Zanim powiesz tak

W pewnym momencie, a na pewno on nastąpi, w jakiejś istotnej sprawie nasze zdania diametralnie się różnią. Nie ma możliwości, by tego uniknąć, bo nie ma dwóch osób, które myślą i zachowują się dokładnie w taki sam sposób. Można jednak przygotować się na tą chwilę. Omówienie wcześniej paru zasadniczych kwestii pomoże zapobiec rozczarowaniu. Rozmowę o rzeczach podstawowych najlepiej odbyć przed podjęciem decyzji o zaangażowaniu się w związek lub zaręczeniu się. Nie trzeba roztrząsać ich wszystkich na raz ani od razu. Warto dać sobie czas na spokojne  i dokładne omówienie.

No dobrze, ale co to są te zasadnicze kwestie? To zasady funkcjonowania w związku oraz oczekiwania dotyczące przyszłości. Przyjrzyjmy się dokładnie poszczególnym elementom:

1. Autonomia w związku – bycie w związku oznacza bycie razem. Tutaj zaczynają się schody. Bycie razem non stop, w całym czasie wolnym od pracy i obowiązków czy tylko przez jego część? Są pary, które najczęściej każdą wolną sekundę spędziłyby razem, są też takie, które potrzebują stęsknić się za sobą, oddzielnie spotkać się z przyjaciółmi, czy wyjechać osobno na wakacje. Jest świetnie, jeśli obie osoby podchodzą do kwestii autonomii podobnie. Natomiast, jeśli mają zupełnie inne podejście, jedna strona będzie się dusić bliskością, a druga czuć ciągły niedosyt partnera.

2. Granice w związku – gdy stajemy się "my" nie jesteśmy sami, ale nadal otaczają nas inni ludzie. I tu rodzi się pytanie – na jak dużo pozwalamy innym? Czy pozwalamy rodzicom wchodzić do naszego mieszkania i przestawiać meble? Czy przyjaciele wiedzą o naszym seksie? Czy siostra pomaga nam pogodzić się po kłótni? Jak dużo inni wiedzą o nas i na ile pozwalamy im wpływać na nas – to podstawowa rzecz w określaniu wspólnych granic. Nie jest to wcale łatwe, bo granice wynosimy z domu rodzinnego, a każdy dom jest pod tym względem inny. Dla jednych wspólny niedzielny obiad z rodzicami jest świętością, dla innych udręką. Jedni przechwalają się swoimi odkryciami seksualnymi, inni zdecydowanie wolą je zachować tylko dla siebie. Ujawnienie rzeczy, która dla drugiej strony jest poufna sprawia, że partner czuje się zawiedziony, rozczarowany lub zły.

3. Pojawienie się dzieci
– reakcja automatyczna wielu ludzi – ale po ślubie muszą być dzieci! No właśnie, muszą? Przecież nie każdy widzi siebie w roli matki czy ojca.To, że ktoś na samym początku deklaruje, że nie chce mieć dzieci, nie znaczy, że po paru latach trwania związku nie zmieni zdania. Nie ma jednak na to gwarancji. Przyznam szczerze – pojawienie się dziecka jest tak zasadniczą kwestią, że pokonanie rozbieżności zdań nawet w stałym, szczęśliwym związku dwójki kochających się ludzi jest sporą trudnością


Dodał(a): Karolina Czaja , Wtorek 02.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-02)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Kara
Z pewnością po ślubie nie jest już tak jak na początku związku. Decyzja o ślubie zapada wówczas (przeważnie) kiedy doskonale się poznaliśmy nawzajem. A wiadomo, że poznawanie siebie to najprzyjemniejszy czas w związkach. Nigdy nie wiadomo co nas zaskoczy w partnerze. Po ślubie jesteśmy w stanie przewidzieć każdy ruch partnera, reakcje w danej sytuacji. Jeżeli po ślubie jesteśmy sobą znudzeni, nie cieszy nas wspólne życie i nudzi partner to decyzja o sakramentalnym TAK była pochopna. Należy się głęboko zastanowić, bo krótko goni i króliczka i w końcu trzeba się cieszyć tym złapanym :)
Dodano: 2011-08-24 14:19:18 Zgłoś nadużycie
passionfruit
Zdecydwanie najwięcej dla mnie zmienia punkt numer 3
Dodano: 2011-08-06 21:27:36 Zgłoś nadużycie
kobieta
Najpierw myśl, zanim coś zrobisz. ;)
Dodano: 2011-08-03 09:57:14 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×