Bilans kochanki
Kim jest kochanka? Wyrachowaną, zakłamaną złodziejką cudzych mężów? Naiwną nastolatką, która wierzy, że wybranek jej serca odejdzie od żony, dzieci, wspólnego konta w banku? A może nieszczęśliwą kobietą, która miała pecha, bo pokochała zajętego mężczyznę?

Jedno jest pewne, żadna z nas nie planuje związku z żonatym mężczyzną. Wszystkie bez wyjątku marzymy o tym, by spotkać tego jedynego, założyć z nim rodzinę, mieć dzieci. Ale czasami los płata nam figla i nagle stajemy się stroną fatalnego trójkąta, i to tą najbardziej potępianą – kochanką uwikłaną w romans z żonatym mężczyzną.
Co oznacza bycie kochanką? Z jednej strony to silna namiętność, romantyczna więź, odskocznia od rutyny codziennego życia i pewność, że dla niego jesteś najpiękniejszą na świecie. Z naiwnością nastolatki wierzysz w jego zapewnienia, że żona go nie rozumie, od lat ze sobą nie sypiają, że jesteś najlepszym, co mu się przydarzyło w jego smutnym życiu, i że gdyby nie dziecko, wspólny kredyt, choroba teściowej już dawno zostawiłby rodzinę i wybrał ciebie.
Czy to właśnie jest miłość przez wielkie M, o której marzymy od dzieciństwa? Ale jest też druga strona medalu. On kocha cię najbardziej na świecie, ale kiedy idziecie obok siebie ulicą, nagle odskakuje jak oparzony, bo wydaje mu się, że zauważył kogoś znajomego. Coraz częściej odwołuje spotkania, bo syn złapał grypę, żonie zepsuł się samochód, teść zaprosił go na męską rozmowę... A ty? "Kochanie, przecież wiesz, że jesteś najważniejsza, ale...". No właśnie, coraz częściej jest jakieś "ale". On wyciąga po ciebie rękę, ilekroć może urwać się z pracy, wymknąć z domu chociaż na pół godziny, wpaść na chwilę w drodze po dziecko ze szkoły itd. A ty musisz być tą, która czeka zawsze gotowa na miłosne uniesienia i w zaciszu czterech ścian umiera z powodu wyrzutów sumienia czy lęku, że w końcu wszystko się wyda.
Jesteś najważniejsza, dopóki nie stawiasz żadnych warunków, niczego nie oczekujesz i potrafisz się cieszyć każdą minutą, którą on ci ofiaruje. A kiedy pomimo usilnych starań wasz miłosny spisek wyjdzie na jaw, okazuje się, że byłaś w jego życiu jedynie epizodem, chwilą słabości kwadransem zapomnienia, receptą na małżeńską rutynę, problemy w pracy albo na lęk przed upływającym czasem. Jego miłosne deklaracje nagle przestają być ważne kiedy z podkulonym ogonem wraca do żony. Ty zostajesz naznaczona piętnem złej niemoralnej kobiety, która wyciągnęła rękę po cudzego męża.
Oto historie trzech kobiet, które mają za sobą romans z żonatymi mężczyznami. Dziś z perspektywy czasu są gotowe zrobić bilans zakazanego związku i opowiedzieć czy było warto. Czy to oznacza, że romans z żonatym nie ma szans przerodzić się w trwały związek? Ależ ma, ale... Powiem wam w sekrecie, że była również czwarta bohaterka, która po 5 latach romansu zyskała status żony. Dziś jest szczęśliwa, tylko... nawet najlepsze małżeństwo szybko przestaje przypominać romans, a świadomość, że mąż odważył się mieć kochankę, na zawsze zasiewa w sercu niepokój, czy kiedyś nie zdecyduje się na to po raz kolejny.
Dodaj komentarz
Wszystkie komentarze (7)