"Ania Teliczan"

Ania Teliczan ma niewiele ponad 20 lat, głos jak dzwon i dalekosiężne plany. Ma też talent - o czym wiedzą wszyscy, którzy śledzili popularne muzyczne show telewizji TVN. Bo choć pochodząca z Ostródy wokalistka nie zwyciężyła w "Mam Talent", wszystkim zapadła w serca. Skromnością, urodą, ale przede wszystkim odważnymi interpretacjami – jak choćby "Rehab", która przyniosła jej miano "polskiej Amy Winehouse".

0847_foto  M PIETRON_serwis _SONY MUSIC .jpgPakowanie Teliczan do takiej szufladki byłoby jednak niesprawiedliwe. Bo choć potrafi swingować jak niegrzeczna Amy, umie i lubi też śpiewać lirycznie i prosto. Pewnie dlatego debiutancki album wokalistki – zatytułowany po prostu "Ania Teliczan" – pięknie łączy te dwie tradycje. Z jednej strony najczystszej postaci rock'n'rolla, ale też r'n'b i podszyty jazzem anglosaski pop, z drugiej polską piosenkę estradową. Ten pierwszy żywioł pomógł Ani opanować Troy Miller, producent płyty (na co dzień perkusista i współpracownik m.in. Marka Ronsona, Macy Grey, Adele, czy nieodżałowanej Amy Winehouse, przy jej dwóch płytach). Jak poruszać się w tym drugim świecie, Teliczan mogła się dowiedzieć od Seweryna Krajewskiego, na którego ostatnim albumie gościnnie zaśpiewała. Debiut fonograficzny na płycie króla polskiej piosenki – takie rzeczy nie zdarzają się każdemu…

To bezpretensjonalne, przebojowe piosenki, które połączą pokolenia i fanów muzyki o najbardziej odmiennych gustach. Ani natomiast pozwolą ruszyć w trasę, bo o niczym innym teraz bardziej nie marzy. - Bardzo wiele obiecuję sobie po koncertach, one są najważniejsze. Nie mogę się doczekać.

Źródło: Mat. prasowe



Przeczytaj również:

"Eros Best Love Songs"




Dodał(a): Karolina Czaja , Wtorek 10.01.2012 (aktualizacja: 2012-01-09)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×