Artysta pozwie Snapchat za filtry?

Czyżby szykował się pozew przeciwko popularnej aplikacji?

snap.jpg

Wielu artystów wrzuca swoje prace do sieci z myślą o tym, że znajdą się ludzie, którym ich praca się spodoba. Podobnie jest z makijażystami - ci z kolei publikują efekty swoich prac po to, aby inne osoby mogły je powielać czy się nimi inspirować. Ale nigdy nie jest to robione z myślą o kopiowaniu dzieł komercyjnie. Mamy tu na myśli korzyść materialną innej osoby, kosztem tego artysty.

Zobacz też: 5 ciekawostek o Snapchacie 


Zupełnie jak Snapchat, który, jak się teraz okazało, okradał internetowych twórców... z pomysłów na filtry, które są dostępne w aplikacji.


TheRinger.com pisze o co najmniej 3 skradzionych pomysłach na filtry oraz naklejkach, z których korzystają miliony użytkowników na całym świecie. Jak się teraz okazuje wszyscy artyści, których prace znalazły się na Snapchacie byli makijażystami, a swoje prace w serwisie znaleźli przez przypadek.


Niedawno jeden z nich (Argenis Pinal) umieścił na Instagramie screen z aplikacji pokazujący różnice między swoją pracą a filtrem dostępnym na Snapchacie. Filtr składał się z dwustronicowej twarzy Batmana. Podobieństwo między pracą artysty a filtrem dostępnym w aplikacji jest uderzające.

Polecamy: Gdy zostawiła go żona, stał się psim fotografem! 


Niestety prawo ma bardzo duże luki jeśli chodzi o wartość artystyczną. Jak się niedawno okazało jedna skopiowana praca artysty, to koszt około 35 $ dla wykorzystującego pomysł, a skopiowanie 1:1 pomysłu około 100 zdjęć fotografa to podobnie niewielki koszt - oscylujący wokół 55 $. Prawo nie chroni również wartości artystycznej jeśli chodzi o wykorzystanie jej przez korporacje czy inne osoby. Jeśli przypadkiem znajdziesz na Instagramie zdjęcie z t-shirtem, na którym rozpoznasz swoje zdjęcie bądź rysunek czy ilustrację, prawo uzna cię jego prawowitym właścicielem tylko pod warunkiem, że to zdjęcie zostało zrobione w przeciągu ostatnich trzech miesięcy.


Brzmi strasznie, prawda?


Snapchat odpowiedział na kontrowersyjne oskarżenia, pisząc w oświadczeniu, że "proces kreatywny często wymaga inspiracji", jednak zamysłem twórców aplikacji "nigdy nie było kopiowanie czyjejś pracy". Przedstawiciele Snapchata zapowiedzieli też, że każde zgłoszenie niezgodności ich działań z prawem rozpatrzą indywidualnie i ustosunkują się do niego z pomocą prawników.

Zobacz też: Zdjęcie, które doprowadziło do rozwodu. Młoda żona przyłapana na gorącym uczynku... na Snapchacie!


Źródło: i-d.vice.com

Zdjęcia: twitter.com/instagram.com

Dodał(a): Anna Guzek , Czwartek 07.07.2016 (aktualizacja: 2016-07-07)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×