"Belcanto"

Mariusz Marzęda (Cezary Pazura), tenor, mieszka w Stargardzie Szczecińskim. Wydaje się zwykłym obywatelem tamtych czasów. Pracuje w Teatrze Muzycznym w Szczecinie. Wiedzie żywot artysty, ceniącego spokój. Wszystko zmienia się, kiedy w mieszkaniu obok pojawia się nowa lokatorka, Katarzyna (Magdalena Różczka).

Belcanto_Plakat_1.jpgJest rok 1966, czasy socrealizmu. Mariusz tak samo chętnie śpiewa na akademiach, organizowanych przez komunistów, jak i podczas uroczystości kościelnych. W zanadrzu ma barwny zestaw pieśni: legionowych, radzieckich, akowskich, rycerskich, lwowskich, wileńskich, hiszpańskich, żydowskich. Jest ulubieńcem miasta, sklepikarzy i urzędników państwowych. Kiedy do mieszkania obok wprowadza się młoda i atrakcyjna kobieta, wydaje się, że znajdzie brakujący element życiowej układanki.

Początkowa przyjaźń między sąsiadami zza ściany zaczyna się przeradzać w fatalne zauroczenie, które burzy świat Mariusza. Z dnia na dzień traci pracę, pieniądze i uznanie. Zostaje zepchnięty na samo dno życia społecznego. Okazuje się, że jego sąsiadka stoi wyżej od wszystkich, jak dotąd uważał, wysoko postawionych. Z tarapatów ratuje tenora major-generał Ogórcow, w równej mierze wielbiciel muzyki i alkoholu. Seria tragikomicznych zdarzeń prowadzi niemal do wybuchu III wojny światowej.  

Cezary Pazura i Magdalena Różczka znakomicie wpasowują się w role, opisujące funkcjonowanie w czasach realnego socjalizmu. Są przy tym i dramatyczni, i śmieszni, i tragiczni. Ich relacje są jak sinusoida: raz się niemal kochają, raz nienawidzą. Wszystko to sprawia, że kolejna wojna – nie tylko damsko-męska – wisi na włosku...

Źródło: Mat. prasowe

Przeczytaj również:

"80 milionów"

"Anatomia strachu"



Dodał(a): Karolina Czaja , Piątek 02.12.2011 (aktualizacja: 2011-12-21)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×