City break z dziećmi

Tagi: city break

W czasach gwałtownego rozwoju telewizji satelitarnej w Polsce modne było rodzinne oglądanie Discovery i pokazywanie dzieciom świata na szklanym ekranie. Cóż, takie czasy były. Dziś pokazuje się dzieciom świat zupełnie inaczej.

rodzina-z-dzieckiem-w-paryzu.jpg

Żyjemy w czasach przyspieszonego postępu technicznego, co sprawia, że odległości przestajemy mierzyć kilometrami, a – wzorem turystów pieszych – zaczynamy mierzyć czasem. Nieważne jak daleko jest Londyn, ważne jak szybko możemy do niego dotrzeć i ile to będzie kosztowało. Przy czym warto zauważyć, że koszty podróży w ostatnich latach znacznie się obniżyły.

Weekend w domu nie brzmi atrakcyjnie, jest zapowiedzią nudy i marazmu. A nie ma nic gorszego dla rodzica niż słyszeć co chwila: „mamooo, nudzi mi się!” Jak więc zapobiec rodzinnej nudzie i przy okazji pokazać dziecku kawałek świata? Odpowiedzią jest nowa, coraz częściej spotykana forma podróżowania, tzw. city break.

Co kryje się pod tą tajemniczą nazwą? City break to w wolnym tłumaczeniu krótka podróż do wybranego, atrakcyjnego turystycznie miasta. Z pewnością każde dziecko chciałoby się pochwalić, że spędziło weekend w Paryżu a nie w domu przed telewizorem jak jego rówieśnicy. Paryż, Londyn, Rzym, Barcelona, Nicea, Dublin... a może bliżej? Praga, Wilno czy nawet Moskwa? Warto pokazać dzieciom różne miejsca, wskazać różnice kulturowe między wschodnią i zachodnią Europą, pokazać czym różni się architektura, czym charakteryzuje się kuchnia regionalna oraz co wolno, a czego absolutnie nie wypada w danym kraju. A przy tym wszystkim nie zapominajmy, że podróż ma być zabawą, frajdą dla całej rodziny, weekendowym odpoczynkiem, a nie nudną lekcją geografii i kulturoznawstwa.

Ile to kosztuje? Wbrew pozorom nie tak dużo, jak można by przypuszczać. Tanie linie lotnicze pozwalają zwiedzać świat za naprawdę niewielkie pieniądze. Rozsądne zaplanowanie terminu i celu podróży pozwoli obniżyć te koszty do niezbędnego minimum. I wcale nie trzeba będzie spać na lotnisku, na stronie booking.com można znaleźć i zarezerwować nocleg w wybranym standardzie i cenie. Wszystko zależy od fantazji i zasobności portfela.

Jest wielce prawdopodobnie, że z małych podróżników, przyzwyczajonych do zwiedzania stosunkowo niedaleko położonych miast (bo czy naprawdę można w dzisiejszych czasach mówić, że Rzym jest daleko?) wyrosną wielcy podróżnicy przemierzający amazońską dżunglę bądź penetrujący Australię i okoliczne wyspy. Wszystko zależy od rodziców, czy uda im się zaszczepić w dzieciach chęć poznawania świata i czy będą potrafili pokazać im, że świat jest piękny i warto go poznawać inaczej niż włączając Street View w Google Maps.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt city break. W czasach wiecznej pogoni za pieniądzem i wynikającym z niego deficytem czasowym, wspólny weekendowy wyjazd daje szansę na budowanie więzi między rodzicami a latoroślami, tworzy podwaliny pod przyszłe stosunki rodzinne między rodzicami i dorosłymi dziećmi. Nie żałujmy dzieciom naszego czasu, to jedyna pewna inwestycja, która zwróci się z nawiązką.

Źródło/ foto: artykuł sponsorowany



Dodał(a): Joanna Andrzejewska , Czwartek 26.11.2015 (aktualizacja: 2015-11-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar