Kim Kardashian zaatakowana i obrabowana w Paryżu

Od wczoraj tym incydentem żyją wszystkie kolorowe media w Stanach Zjednoczonych. Co się właściwie stało?

kiminparismain.jpg

Dwa dni temu, podczas pobytu w wynajmowanym apartamencie w Paryżu, Kim Kardashian padła ofiarą złodziei przebranych za policjantów. 

Jak podają media, napaści na celebrytkę dokonano w nocy, gdy ta była już w łóżku. W tym samym czasie jej mąż grał koncert, który natychmiast przerwał, gdy tylko dowiedział się o incydencie. 

Kim była sama w sypialni, gdy zobaczyła, że do jej pokoju włamuje się kilku napastników. Chciała wezwać ochronę, jednak złodzieje zabrali jej telefon. Podobno podczas napadu Kim miała prosić, aby napastnicy jej nie zabijali, bo jest matką. Jak się okazało, złodzieje nie mówili po angielsku.

Następnie napastnicy mięli zakneblować i zamknąć celebrytkę w łazience, a z jej apartamentu wynieść biżuterię i kosztowności, których wartość szacuje się podobno na kilkanaście milionów dolarów. 

Wśród skradzionych rzeczy ma być też podobno najbardziej znana błyskotka należąca do Kim, czyli pierścionek zaręczynowy z 15-karatowym kamieniem, jaki Kardashianka dostała podczas zaręczyn z Kanye Westem. Ta informacja nie została jednak potwierdzona. 


To właśnie ten pierścionek miała między innymi stracić Kim podczas napadu 

Poszukiwania złodziei trwają. Jak podają amerykańskie media, Kim jest żywo wstrząśnięta całym incydentem, ale fizycznie nic jej nie jest. Niestety, wielka sława nie oznacza tylko blichtru, ale ma również swoje ciemne strony, jak właśnie częste narażanie się na niebezpieczeństwo. 


zdjęcia: Instagram.com/kimkardashian  



Dodał(a): Natalia Fijał , Wtorek 04.10.2016 (aktualizacja: 2016-10-04)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×