Mamma mia jestem mamą!

Atrakcyjne, popularne, zapracowane. Nagle ich życie wywróciło się do góry nogami. Ciąża. Dziecko. Nieprzespane noce. Telefon dzwoniący z propozycjami i widzowie czekający na ich powrót. Jak sobie poradziły z najważniejszą rolą życia? Co dostały, a co straciły? Szczerze opowiadają aktorki: Weronika Książkiewicz, Aleksandra Nieśpielak i Paulina Holtz.

Mamma mia jestem mamą!

Weronika Książkiewicz mama rocznego Borysa

Sama zobacz, jak Borys się zmienił! - Weronika promienieje, pokazując w komórce dziesiątki zdjęć swojej pociechy. - Uwieczniam niemal każdy dzień życia swojego synka. Mam mnóstwo jego zdjęć. Co miesiąc robię mu sesję fotograficzną - śmieje się -a przez pierwszy rok prowadziłam dziennik, zapisywałam, co robił, czego się nauczył. Borys dostanie go, jak dorośnie. Dla mnie zostaną wspomnienia i... jego bransoletka ze szpitala. Dziwię się, gdy pomyślę, że kiedyś mogłam żyć bez dziecka. Zanim pojawił się Borys, bywałam szczęśliwa. Ale dopiero teraz przekonałam się, że to nie było pełne szczęście.

Chciałam mieć trójkę dzieci

– O dziecku marzyłam od dawna. Już jako nastolatka czułam, że będę dobrą mamą. Chciałam mieć troje dzieci – opowiada. Kiedy zaszła w ciążę, intuicja podpowiadała jej, że urodzi chłopca, zanim potwierdziły to badania USG. Skrupulatnie przygotowywała się do najważniejszej roli swojego życia. Przeczytała mnóstwo książek o wychowaniu, wpisy na forach internetowych, konsultowała je z koleżankami i przyjaciółką (ich dzieci są w podobnym wieku).  – W czasie ciąży planowałam: zero cukru, czekolady, soczków, tylko zdrowe przekąski dla dziecka! Jednak kiedy Borys przyszedł na świat, trochę zmieniłam postanowienia, już nie jestem tak restrykcyjna – śmieje się.

– Ale hołduję zasadom, które dziecku dają poczucie bezpieczeństwa, czyli stałym porom posiłków, kąpieli, snu. Na szczęście ominął ją baby blues, czyli depresja poporodowa. Zaskoczyło co innego. – Nie zdawałam sobie sprawy,  że w pierwszych tygodniach po porodzie można być aż tak zmęczoną! Dopiero wtedy zrozumiałam rady koleżanek: "Wyśpij się jeszcze w ciąży! Potem nie będzie na to czas". Imię Borys, z racji jej rosyjskich korzeni, wydało jej się idealne.


 Tekst: Magdalena Kuszewska

Foto: BE&W



Dodał(a): Redakcja , Środa 13.04.2011 (aktualizacja: 2012-03-01)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×