Nawet nie czujesz, kiedy grypsujesz!

Do codziennego użytku często przechodzą wyrazy, które wcześniej miały zastosowanie tylko w bardzo wąskim środowisku. Dziś jednak posługuje się nimi praktycznie każdy. Oto kilka takich przykładów.

Nawet nie czujesz kiedy grypsujesz!

Nawet nie czujesz kiedy grypsujesz!

Język jest bardzo elastycznym i żywym tworem, który stale się zmienia. Wciąż do użycia wchodzą nowe słowa, poszerzając swoje znaczenia lub zmieniając je na zupełnie nowe. Nieświadomie używamy słów, które pochodzą z różnych, czasem bardzo zaskakujących i charakterystycznych slangów.

Gryps to gwara, która powstała w XIX wieku, by grupy przestępcze i więźniowie mogli się posługiwać językiem, który będzie zrozumiały jedynie dla nich. Był to rodzaj szyfru, dzięki któremu mogli się komunikować przestępcy. Dziś wiele z tych słów weszło do codziennego użycia i na dobre zagościło w naszych wypowiedziach. Duża część nabrała nowego znaczenia i mocno przyczyniła się do kształtu dzisiejszego slangu młodzieżowego. Sprawdź, czy Ty również grypsujesz!

Każdemu z nas zdarzyło się rozkminiać (rozwiązywać problem) jakąś ciekawą zagadkę czy problem. Gdy nam się udaje zdajemy sobie sprawę, że często jest to po prostu fart (szczęście).

Gdy niedawno wprowadziliśmy się na nowe mieszkanie, które kosztowało nas niemały hajs (pieniądze), by uczcić to wydarzenie zapraszamy wszystkich znajomych na kwadrat (mieszkanie) zamiast bujać się (chodzić) po mieście. Chcemy w końcu pochwalić się nową chawirą (domem). Jako gospodarze musimy wtedy przygotować syto nakryty stół, by zaproszeni goście mieli co wszamać (jeść). Gdy wszystko jest zaplanowane i przygotowane pozostaje nam dać wszystkim znajomym cynk (informacja). A! I trzeba pamiętać, że oczywiście bania (wódka) z gospodarzem jest obowiązkowa. Po całej imprezie pamiętajmy, by zamknąć dobrze drzwi, by nikt nam nie skroił (ukradł) cennych rzeczy i już spokojnie możemy uderzyć w kimę (zasnąć).

Niejeden facet na pewno miał cykora (strach) przed tym, że dziewczyna uzna go za frajera (kogoś niższej kategorii), gdy usłyszy jego autorską bajerę (teraz jakiś tekst, którym chce się zabłysnąć, w grypsie określenie gwary więziennej). Kiedy jednak mężczyzna upora się z tym lekkim strachem, nie ma już oporów i zdecydowanie podchodzi do wypatrzonej dziewczyny z przyczajki (nagle, niespodziewanie) i śmiało wciska jej swój kit (kłamstwo).

To tylko niektóre słowa goszczące już w codziennej mowie nie tylko ludzi młodych. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że wywodzą się one z więziennej gwary. Dziś zostały uspołecznione i posługuje się nimi prawie każdy Polak.

A Wam zdarza się grypsować?

Źródło: Milionkobiet.pl

Foto: Shutterstock.com

Dodał(a): Paulina Lęcznar , Piątek 12.09.2014 (aktualizacja: 2014-09-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×