Opeth - "Heritage"

Dziesiąte dzieło szwedzkiego Opeth, który od dawna nie pozwala zamknąć się w sztywnych ramach metalu. To odważny krok w kierunku zasygnalizowanym na paru wcześniejszych krążkach. To też hołd dla przeszłości przez pryzmat współczesnych możliwości realizacji.

Opeth - Heritage

Mikael Akerfeldt wprawdzie gra metal, ale to wielki muzyczny erudyta, o zainteresowaniach tak szerokich, że wymienianie tego, co lubi pochłonęłoby mnóstwo czasu. Lider Opeth uwielbia choćby muzykę końca lat 60. i 70. "Heritage" to płyta, która jeszcze przed włożeniem do odtwarzacza sygnalizuje, w którą stronę będziemy spoglądać. Dużo kolorów, charakterystyczne zawijasy jednoznacznie przywołują na myśl dorobek psychodelików sprzed ponad 40 lat, niewiele młodszych mistrzów progresu oraz krautrocka. Kolory zapowiadają piękne melodie, rozbudowane kompozycje. I dostajemy to! Sygnalizuje na to choćby wybrany do promocji kawałek "The Devil's Orchard". Mikael odpowiadał za produkcję. W sztokholmskich Atlantis Studios wspomógł go Jen Bogren, a piosenki zmiksował przyjaciel lidera Opeth, Steven Wilson z Porcupine Tree. Charakterystyczną oprawę graficzną, trochę w stylu malarstwa flamandzkiego, przygotował Travis Smith.

"To nie jest płyta z ekstremalnym metalem, lecz jest ona w ekstremalna w inny sposób. Ma inną intensywność niż nasze wcześniejsze albumy. Uznaliśmy, że nadeszła pora, abyśmy właśnie teraz nagrali coś takiego. Ci, którzy są z nami od dawna, lubią ten materiał. Przemawia do nich" - mówi lider Opeth. Czy przemówi również do innych? Do tych o otwartych umysłach z pewnością tak! "Heritage" ma też szanse wprowadzić Opeth na terytoria muzyczne, po których poruszali się delikatnie i nieśmiało, choćby klasycznego progresu, krautrocka, psychodelii.

Szwedzi otwierają nowy rozdział po ponad 20 latach na scenie. Na coś takiego stać tylko największych, awangardzistów, pionierów. Nie ma wątpliwości, że Opeth od dawna się do nich zalicza. "Wydajemy tylko takie płyty, których sami lubimy słuchać. Nie interesuje mnie, aby któraś piosenka została przebojem. Wolę słuchać całych albumów niż pojedynczych kawałków. Słuchając »Heritage« mam wrażenie, jakbym odmłodniał" - mówi Mikael Akerfeldt, przypominając przy okazji swoje niezmienne podejście do tworzenia. Podejście, które dało mu sukces, które najwyraźniej wciąż się sprawdza. Chcecie odmłodnieć wraz z Opeth?

Źródło: Mat. prasowe

Przeczytaj również:

Seven "Freedom Call"

Monika Borzym "Girl Talk"


Dodał(a): Olga Wap , Poniedziałek 26.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
paula2509
okładka dość nietypowa;p
Dodano: 2011-09-26 13:31:07 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×