Paweł Domagała: Do nowej roli zawsze podchodzę tak, jakbym nic nie umiał

O Pawle Domagale ostatnio jest bardzo głośno. Większość osób kojarzy go z filmu "Wkręceni", czy "Dzień dobry, kocham cię" oraz serialu "O mnie się nie martw", choć tak naprawdę już od dawna mogliśmy go oglądać w różnych produkcjach, np. "Prawo Agaty", "Hotel 52", "Barwy szczęścia". Prywatnie bardzo sympatyczny i bezpośredni człowiek, lecz nie ukrywa, że do dziennikarzy oraz wywiadów ma lekki dystans. Zobaczcie, co nam opowiedział o sobie.

Paweł Domagała

Kiedy poczułeś, że aktorstwo to jest to, co chciałbyś robić w życiu?

Od zawsze wiedziałem, że chcę być aktorem. W zasadzie nie pamiętam czasów, kiedy było inaczej. Już od dziecka uwielbiałem oglądać filmy. 

Gdzie stawiałeś swoje pierwsze kroki?

W Radomiu. Pierwsze przedstawienie zagrałem w szkolnym teatrzyku w podstawówce. Potem w 3 klasie liceum wygrałem casting do teatru w Radomiu, gdzie występowałem w cyklu „Sztuki odważne”. Można mnie było jeszcze zobaczyć  w „Trans-Atlantyku”. Kolejnym krokiem było dostanie się do szkoły aktorskiej. 

Jak wyobrażałeś sobie swoją karierę, kiedy rozpoczynałeś studia aktorskie?

Nie miałem wyobrażeń. Poszedłem na fali, ale nie ukrywam, że w młodości raczej nie chodziłem do teatru, więc swoją przyszłość bardziej wiązałem z filmem i serialem, jednak na początku w szkole najbardziej zainteresował mnie właśnie teatr. Ogólnie nie miałem żadnych wyobrażeń na temat aktorstwa i dalej staram się ich nie mieć. 

„Wkręceni” okazali się prawdziwym hitem. Czy na co dzień zdarza Ci się oglądać polskie komedie i jak je oceniasz?

Uwielbiam stare produkcje np. Barei, czy Machulskiego, ale teraz oglądam wszystkie komedie, które się pojawiają i uważam, że „Wkręceni” są światełkiem w tunelu, czymś w rodzaju kroku w dobrą stronę, ponieważ przez pewien czas był przestój, jeżeli chodzi o polskie produkcje komediowe, które stały się raczej synonimem obciachu. 

Gdzie Ci się najlepiej gra? W filmie, serialu, teatrze?

Każde z tych miejsc ma swoją magię, nie można tego porównać. Ja po prostu lubię grać, ponieważ sprawia mi to niesamowitą radość. 

Czy zdarza ci się radzić żony w sprawach zawodowych?

Bardzo często. Bardzo liczę się z jej zdaniem. Często rozmawiamy o filmach i aktorstwie. Ona jest moją pierwszą cenzorką, często daje mi cenne uwagi i podrzuca pomysły.

Czy widzisz siebie w roli czarnego charakteru?

Oczywiście. Aktorzy mają to do siebie, że zazwyczaj są  próżni i widzą się w każdej roli. Ja nie jestem inny. Jak kiedyś dostanę taką rolę i ją zagram, to się okaże, czy to tylko próżność, czy jest czymś podparta. No i wtedy to już widz będzie musiał dokonać oceny. 

Twoja kariera nabrała niesamowitego tempa. Jak się z tym czujesz?

Dobrze, ale zbytnio tego nie odczuwam. Zawsze dużo pracowałem. Wcześniej tylko w teatrze, albo w offowych produkcjach, które uwielbiam i w dalszym ciągu, jak tylko jest okazja fajnego offu, to biorę w tym udział. Do nowej roli zawsze podchodzę tak, jakbym nic nie umiał, staram się zerować, zapominać co wcześniej robiłem i iść od początku. 
Wydaje mi się, że tak trzeba i staram się nie rozmyślać nad sukcesami czy porażkami. Było, minęło i trzeba iść dalej.

Czy zdarzyła ci się nietypowa sytuacja z fanami?

Głównie pozytywne. Ludzie czasem mnie rozpoznają i chcą zrobić zdjęcie, albo proszą o autograf, ale to są miłe rzeczy. Nie miałem żadnych negatywnych sytuacji. 

Jakie jest twoje podejście do telewizyjnych show? Zgodziłbyś się wystąpić np. w "Tańcu z gwiazdami"?

Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie radykalnie, bo nie wiem, co przyniesie życie. Na ten moment mówię, że nie, ale za 2-3 lata… Jeżeli chodzi o "Taniec z Gwiazdami", to przede wszystkim nie znoszę tańczyć. Poza tym teraz nie mam czasu. Mam muzykę, film, serial, teatr i też nie bawi mnie taki rodzaj rozrywki. Nie sprawia mi przyjemności oglądanie takich programów i dlatego teraz bym tego nie zrobił. Nie mówię jednak, że nigdy, bo może się przydarzyć sytuacja, że nie będę miał z czego żyć i będę błagał producentów żeby mnie zaprosili do jakiegoś programu. Także już teraz gorąco wszystkich proszę, jeżeli kiedyś zobaczycie mnie w programie tego typu, ślijcie na mnie sms-y, bo będzie to znaczyło, że jestem w naprawdę ciężkiej sytuacji finansowej. Z góry dziękuję :)

Twoją drugą pasją jest muzyka i gdybyś kiedykolwiek musiał wybierać pomiędzy aktorstwem, a muzyką, to na co byś się zdecydował? 

Nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji. Nie umiałbym się zdecydować, albo bym wybrał to, co w danej sytuacji jest mi bliższe, co mi sprawia większą przyjemność.

Paweł Domagała

Planujesz wydanie swojej płyty. Jaka ona będzie?

Mam nadzieję, że będzie dobra. Wiem jak to brzmi, że „aktor wydaje płytę”, bo to już było. Aktorzy wydają płyty, książki, gotują, ale w moim przypadku muzyka była nawet jeszcze przed aktorstwem, bo zajmowałem się nią wcześniej. Wszystkie piosenki i teksty są mojego autorstwa i to jest druga strona mnie, ta bardziej melancholijna. Mam nadzieję, że stworzę taki rodzaj muzyki, którego w Polsce brakuje. Liczę, że to będzie taki soft rock. Moją inspiracją jest John Mayer, Dave Matthew Band, Ed Sheeran, Sam Smith. Dużo tego i mam nadzieję, że płyta nawiąże do tych klimatów. 

Marzy Ci się wyruszenie w trasę koncertową?

Będę musiał w nią wyruszyć. Taki jest plan i stopniowo będzie się pojawiało coraz więcej informacji na ten temat. Na razie pracujemy i myślę, że po wakacjach wszystko się wyjaśni. 

Skąd czerpiesz inspiracje do swoich tekstów?

To moje intymne wynurzenia. Jak ktoś chce się czegoś o mnie dowiedzieć, to powinien posłuchać moich piosenek. W tekstach zazwyczaj opisuję sytuacje z życia, własne przemyślenia, czasem są to jakieś moje modlitwy, frustracje, wyznania miłosne. To jest to, co mam do powiedzenia, a czego czasem boję się zrobić wprost. 

Czy jest rodzaj muzyki, której nie znosisz?

Nie znoszę to mocne słowo. Nie przepadam za muzyką lat 80 - elektryczne perkusje , syntezatory itp. Nie za bardzo lubię też ostre granie. To po prostu nie moja bajka, nie wzrusza mnie to i nie jest to moja estetyka, ale np. podczas przygotowań do spektaklu „Exterminator” dużo słuchałem  heavy metalu i wtedy też nawet kupiłem parę płyt.

Czyje płyty kupiłeś? 

Corruption – bardzo dobry zespół. Jednak mimo wszystko ciągle blues, jazz, to jest jednak to!

Współtworzysz też Kabaret. Skąd tam czerpiesz pomysły?

Ciężko powiedzieć. Kabaret tworzy grupa przyjaciół a nazwa „Kabaret” może być nieco myląca. Spotykamy się parę dni przed występem, siedzimy po nocach, wymyślamy jakieś bzdury, a reżyser sobie tylko znanym sposobem, składa to w całość. Potem pokazujemy to ludziom i dobrze się bawimy. Kabaret bardzo dużo mnie nauczył, zwłaszcza w zakresie improwizacji.

Gdzie was można zobaczyć? 

Na deskach Sceny Przodownik. A już niedługo być może i w innych miejscach.

Masz jeszcze problem z tremą? 

Pewnie, że mam. 

Przed jakimi występami jest ona największa?

Przed wszystkimi.

Jak sobie z nią radzisz? 

Nie radzę sobie. Objawia się ona tym, że potwornie chce mi się spać i wydaje mi się, że nie mam siły. Zawsze przez pierwsze 3-4 minuty na scenie mam wrażenie, że usnę. Z kolei np. przed pierwszym dniem na planie filmowym nie mogę spać, a potem jestem zmęczony.

Kiedy znajdujesz czas na muzykę, film itd.? 

Jakoś znajduję. Nawet specjalnie nie odczuwam tak dużej ilości zajęć. 

W jaki sposób się relaksujesz?

Właśnie to jest to, że ja się nie męczę w pracy. Praca jest moim relaksem. Bardzo się cieszę, że życie mi się tak ułożyło, że łączę pracę z pasją. 

A masz jeszcze inne hobby? 

Nie mam. Wszystko się wiąże z filmem i muzyką. 

Jakie są twoje marzenia i czego mogę ci życzyć? 

Możesz mi życzyć, żeby płyta była dobra oraz abym zrobił dobre filmy. Chciałbym też stworzyć w Polsce taki nurt, jak kino familijne i komedie nawiązujące tradycją do prześwietnych czasów polskiej komedii. 

Czy już teraz widzisz aktorów, z którymi chciałbyś współpracować?

Jest wielu świetnych aktorów, że naprawdę jest w czym wybierać. 

Dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że spełnisz swoje marzenia, czego ci życzę.


Rozmawiała Agnieszka Pulikowska
Foto: KAPiF/ Instagram






Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Czwartek 02.04.2015 (aktualizacja: 2015-04-02)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×