"Planet Pit" Pitbull

Pitbull to międzynarodowa sensacja. Muzyk sprzedał miliony singli w cyfrowym formacie. Teraz, 8 sierpnia, Pitbull wydaje nowy album i jest gotowy przedstawić światu "Planet Pit".

Planet Pit PitbullJeśli chodzi o interesy, Pitbull (naprawdę nazywa się Armando Christian Pérez) powołał własną wytwórnię Mr. 305 Records stanowiącą część Polo Grounds Music / J Records, ma własną wódkę Voli i podpisał umowy sponsorskie z markami Kodak, Dr. Pepper, Bud Light. Ponadto zwiększył swą popularność, wydając hiszpańskojęzyczny longplay "Armando", na którym znalazł się numer "Bon Bon" okupujący top 5 Latin Billboard. Ponadto, pochodzący z Miami artysta otrzymał klucze do miasta za zasługi w promocji metropolii stanu Floryda.   

Kiedy więc wyjaśnia, że zatytułował płytę "Planet Pit", ponieważ odnosi wrażenie, że cały świat należy do niego, jest to całkiem zrozumiałe. - Nie twierdzę, że rządzę światem tylko, że zbudowałem własną planetę - tłumaczy. - Docieram do wielu ludzi, bez względu na to, czy to moje nagrania czy cudze, w których się tylko pojawiam. Kiedy "Know You Want Me (Calle Ocho)" odniosło sukces, zacząłem podróżować po świecie i zrozumiałem, że mogę mieć wielki wpływ na ludzi. Teraz stawiam poprzeczkę jeszcze wyżej - stworzę planetę Pit. Pitbull był w porzo, koleś od Mr. 305 Records fantastyczny, ale teraz nadszedł czas na pana Cały Świat.

Aby stać się panem Całym Światem, potrzeba sporo charyzmy, ale to coś, co - poza petardowymi rymami, bitami za miliardy dolarów i chwytliwymi melodiami - Pitbull ma na kopy. Zawsze odstrojony w szykowny garnitur i ciemne okulary, Pit rozmawia z kumplami po hiszpańsku, z piękną dziewczyną u boku i członkami managementu. Nawet jeśli zajęty jest pisaniem SMS-ów i e-maili przez swoje dwa smartphony, sprawia, że każdy czuje się dobrze w jego towarzystwie, szczególnie, że zwraca się do wszystkich "mamo" i "papo". Jest pewny siebie i ujmujący - prawdziwa gwiazda.

Magnetyczna osobowość Pitbula eksploduje na "Planet Pit" - to pikantny, smakowity gulasz z bitów, refrenów zainspirowanych muzyką, którą Pit pochłaniał dorastając i żyjąc w Miami, gdzie przewija się mnóstwo tanecznych stylów mających korzenie na Kubie, Dominikanie, Karaibach czy w Kolumbii. - Dorastałem przy dźwiękach salsy, merengi, bachaty, muzyki do potrząsania tyłeczkiem, freestyle'u, a dopiero później pojawił się hip-hop - wyjaśnia. - Kiedy wrzucisz to razem do garnka, dostaniesz muzyczną paellę - to właśnie staram się osiągnąć na tej płycie.

- Ten album odzwierciedla po części wszystkie miejsca, w których byłem - dodaje. - Na przykład "Shake Senora" powstało z udziałem T-Pain, który jest Tallahassee i Seana Paula, który dodał jamajski element. Staram się być ambasadorem, budowniczym konstruującym most łączącym rozmaite części świata, tworzącym coś, czego nikt wcześniej nie słyszał.

Nowy hit "Give Me Everything" iskrzy dzięki obecności Ne-Yo, Afrojacka i Nayera. Jak większość współczesnych przebojowych płyt, "Planet Pit", wypełniają zaproszone gwiazdy -  Marc Anthony ("Rain Over Me"), Jamie Foxx ("Where Do We Go"), Chris Brown ("International Love") i Kelly Rowland ("Castles Made of Sand"). Aby nadać płycie nieco bardziej zadziornego charakteru, Pitbull otacza się najbardziej rozchwytywanymi artystami, w tym T-Painem (“Hey Baby”) czy Seanem Paulem. Aby jednak rozmaite brzmienia nabrały spójności, do studia zaprosił topowych producentów, takich jak  David Guetta, Afrojack (“Something 4 The DJ's), RedOne, Polow Da Don i  DJ Frank E. Przy okazji "Come & Go” z udziałem Enrique Iglesiasa po raz pierwszy współpracowali superproducenci Dr. Luke, Benny Blanco i Max Martin. - Celem było wypełnienie tej płyty dziesięcioma singlami - tłumaczy. - Każdy numer ma być wspaniałym nagraniem - nie chcę dwóch przebojów i reszty słabych wypełniaczy.

Dzięki porywającym rytmom, utwory idealnie nadaje się do klubów. Pit udowodnił jednak, że umie także odnaleźć się w stylu urban, muzyce latynoskiej, popowej, co pokazuje w zainspirowanym brazylijskim klimatem "I  Know You Want Me (Calle Ocho)", który dotarł do 2. miejsca Hot 100 notowania Billboardu i znalazł się w top 5 międzynarodowych zestawień, w tym w Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Jego brzmienie, łączące hip-hop, z elementami Euro-dance'u, żywiołowymi rytmami i chwytliwą melodią, dowodzi, że jest w stanie zawojować listami przebojów.

Podczas koncertów, Pit w pełni prezentuje unikatowy styl z energią żywego zespołu. Interakcja między wokalistą a muzykami zapewnia imprezową, spontaniczną atmosferę, której nie udałoby się wytworzyć, gdyby Pit występował tylko z DJ-em. - Kiedy konga szaleją, a bas dudni mi za plecami, nic jest w stanie mnie ruszyć - przekonuje. - Czuję się, jakbym ujeżdżał błyskawicę. Prawdziwe piękno "Planet Pit" tkwi w korzeniach, o których Pitbull nigdy nie zapomina.

Jego rodzice byli kubańskimi imigrantami, a jego ojciec nauczył go recytować słowa kubańskiego aktywisty i poety - José Martíego. Gdy rodzice się rozstali, Pitowi nie zawsze dobrze układało się z ojcem, który w kwestiach finansów wyznawał zasadę "łatwo przyszło, łatwo poszło". Mama też ledwo wiązała koniec z końcem. W ten sposób Pit przerzucany był z jednego domu do drugiego, a nawet przez pewien czas mieszkał u rodziny zastępczej w Roswell, w stanie Georgia. Zainspirowany Nasem i Notorious B.I.G.-iem, Pit zaczął rapować w liceum, po tym jak matka wyrzuciła go z domu za handel narkotykami. Zdołał jednak skończyć szkołę i zaczął koncentrować się na karierze - spędzał czas w klubach i występował, gdzie tylko mógł. Przełom nastąpił, gdy Lil Jon zaprosił go na wydany w 2002 roku album "Kings of Crunk". Kolejnym krokiem do sukcesu były znakomicie przyjęte mikstapy.

 W 2004 roku, Pitbull podpisał umowę z wytwórnią TVT Records, dla której nagrał trzy niezależne albumy numer 1 - "M.I.A.M.I.: Money Is A Major Issue" (2004), "El Mariel" (2006), i "The Boatlift" (2007). Poprzez współpracę ze swym mentorem, Lil Jonem, Pit stał się współodpowiedzialny za klubowe hity, jak "Krazy" i "The Anthem". Po odejściu z firmy, podpisał kontrakt z Polo Grounds Music/J Records, gdzie kontynuował karierę, wygrywając Latin Digital Download Artist of the Year podczas Billboard Latin Music Awards.

Źródło: Mat. prasowe

Przeczytaj również:




Dodał(a): Karolina Czaja , Czwartek 28.07.2011 (aktualizacja: 2011-07-28)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
kobieta
Uwielbiam jego kawałki. Poza tym zrobił wielką karierę, ma z czego trzepać pieniądze.
Dodano: 2011-07-29 17:03:50 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×