"Pożegnałem demona, anioła nie będzie"

Maciej Kiełbasiński przez wiele lat zmagał się z nałogiem i, jak większość alkoholików, osiągnął dno. Nie stracił pracy, domu, rodziny, ale stracił samego siebie. Pewnego dnia spojrzał w lustro i zrozumiał, że ma dwa wyjścia: zapić się na śmierć, albo zacząć się leczyć. W "Pożegnałem demona..." opowiada historię siedmiu lat wychodzenia z alkoholowego dna, zmaga się z trudnymi emocji, które dotąd zalewane wódką, od pierwszego dnia zdrowienia pojawiały się ze zdwojoną siłą.

Pożegnałem demona, anioła nie będziePożegnałem demona, anioła nie będzie to opowieść o przezwyciężaniu choroby alkoholowej, a także historia przyjaźni między kobietą i mężczyzną, Ewą i Maćkiem, dwojgu ludzi uprawiających na kartach książki odważną autowiwisekcję. W książce znajdziemy wiele pożytecznych szczegółów dotyczących wspólnot Anonimowych Alkoholików, przebiegu typowego uzależnienia i procedur umożliwiających powrót do normalnego życia. Przed laty nieco podobne dzieło stworzył prof. Wiktor Osiatyński, dając mu tytuł "Alkoholizm. Grzech czy choroba?". Ewa Klepacka-Gryz i Maciej Kiełbasiński, odpowiadając niejako na pytanie Osiatyńskiego stwierdzają, że pijaństwo jest i grzechem i chorobą. Nie można uleczyć się z alkoholizmu bez pomocy Siły Wyższej (tak ją nazywają). Tylko ona jest w stanie dać nam nowe siły. Dokładnie to samo zapisano w "Dwunastu krokach" Anonimowych Alkoholików.

Autorzy książki przytaczają cały ów "dekalog" i detalicznie go omawiają. Miarą zapotrzebowania społecznego w naszym kraju na terapię antyalkoholową jest fakt, że w tej chwili działa w Polsce prawie 1800 grup wzajemnego wsparcia. Nawiasem mówiąc, prócz Anonimowych Alkoholików funkcjonują także (i w Polsce i na świecie) Anonimowi Erotomani, Anonimowi Żarłocy itd. (mający swoje strony w internecie). Bowiem jak wiadomo uzależnić się można od wszystkiego: obok obżarstwa uprawia się przecież także nałóg niejedzenia, anoreksję.

Ewa Klepacka-Gryz i Maciej Kiełbasiński przypominają, że uzależnienie ma właśnie charakter uniwersalny i jest przypadłością raczej duszy, niż ciała. Nie można się wyleczyć z własnej duszy, i z choroby alkoholowej też nie można się wyleczyć, można ją tylko społecznie (dzięki stałym kontaktom z grupami wsparcia) kontrolować. Tak jak istnieją niepraktykujący katolicy, tak też istnieją niepijący alkoholicy i oni są właśnie bohaterami tej niezwykłej książki.

Wydawnictwo Nowy Świat.

Źródło: Mat. prasowe



Dodał(a): Karolina Czaja , Czwartek 09.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-09)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
nana27
Polecam "Długą lekcję" Ewy Ostrowkiej i "Boso wsród gwiazd" Stanisława Biskupskiego. Obie są bardzo interesujące i wciągające. "Pozegnałem demona... Też może być ciekawa
Dodano: 2011-06-18 18:10:32 Zgłoś nadużycie
wiola
Muszę kupić tę książkę,zaciekawiła mnie.
Dodano: 2011-06-18 17:10:07 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×