Street Dance 2 w 3D

Ogniste połączenie latynoskich rytmów z niesamowitymi umiejętnościami ulicznych tancerzy na parkietach od zmysłowego Paryża aż po gorącą Ibizę!

DANCE FILM_cr.jpgNiezwykle ambitny i utalentowany Ash po niezbyt udanym występie tanecznym zostaje wyśmiany przez amerykańską grupę Invincible. Chłopak jednak nie poddaje się tak łatwo i wspólnie z nowo poznanym Eddim wyruszają w podróż po Europie w poszukiwaniu najlepszych tancerzy. Ich celem jest stworzenie grupy, która pozwoli im pokonać rywali. Głos serca i rytm ulicy prowadzi ich od gorącej Ibizy, przez Amsterdam, Paryż czy Londyn aż po Rzym! Brakującym ogniwem nowej grupy okazuje się być zdolna i niezwykle seksowna Eva. Jej gorący latynoski temperament i taneczne umiejętności dadzą Ashowi siłę, aby stanąć do ponownego pojedynku przeciwko dawnemu przeciwnikowi – grupie Invincible. W roli głównej określana mianem "Królowej Hip-Hopu" – Sofia Boutella – gwiazda tanecznych reklam firmy Nike oraz teledysków Madonny ("Hang Up", "Sorry").


Twórcy "StreetDance 3D" byli bardzo zaskoczeni fenomenalnym sukcesem, jaki osiągnął  film w wielu krajach na całym świecie. Dosyć szybko uświadomili sobie, że nakręcenie kolejnej części jest tylko kwestią czasu. Po cóż więc czekać latami na to, co nieuniknione? "To była dla nas ogromna niespodzianka. Nie mogliśmy uwierzyć, że nasza wizja spodobała się tak wielu widzom z tak wielu różnych szerokości geograficznych", wspomina reżyserka Dania Pasquini. "To był prawdziwy szok, tym bardziej, że byliśmy pierwszymi, którzy odważyli się połączyć w brytyjskim kinie taniec i technologię 3D. W takich sytuacjach nie można przewidzieć reakcji widzów", dodaje jej partner z planu, Max Giwa, z którym Dania tworzy  od lat zgrany duet reżyserski.

Producent James Richardson, dla którego obie części "StreetDance 3D" były projektami tworzonymi z pasji, zapragnął przy okazji drugiej części podnieść wszystkie atrakcje do potęgi drugiej albo nawet i trzeciej. "Kiedy tylko wspominam pracę na planie części pierwszej, automatycznie pojawia mi się uśmiech na twarzy", wyznaje Richardson. "Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie po raz kolejny nakręcić coś wyjątkowego. Porywanie się na kontynuację tak wielkiego sukcesu jest dosyć przerażające, ale cały proces okazał się być dość naturalnym przedłużeniem tego, co już przeżyliśmy i wiedzieliśmy", oznajmia producent. "Zaczęło się od tego, że usiedliśmy razem i przedyskutowaliśmy wszystkie opcje, z których mogliśmy skorzystać przy okazji części drugiej. Byliśmy zgodni – musieliśmy połączyć różne style taneczne".

Źródło: Mat. prasowe

Przeczytaj również:

"Drive" na DVD

"Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć"

"Człowiek na krawędzi"

Dodał(a): Agnieszka Yilmaz , Czwartek 12.04.2012 (aktualizacja: 2012-04-12)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×