Theory Of A Deadman "The Truth Is..."

Prawda jest taka, że kanadyjska formacja Theory Of A Deadman zawsze pozostawała w cieniu sławniejszych kolegów z Nickelback. Jednak stopniowo zacznie się to zmieniać, bo swoim czwartym krążkiem kwartet z Vancouver w Brytyjskiej Kolumbii pokazał, że ani myśli zadowolić się miejscem w cieniu kapeli braci Kroegerów.

Theory Of A Deadman The Truth Is...Nigdy wcześniej mieszanka dynamicznego rocka i hard rocka z pierwiastkami country i akustycznych ballad nie udała się Theory Of A Deadman tak dobrze, jak na "The Truth Is...". Pierwszy singel "Lowlife" poza znakomitą dynamiką i kopiącym gitarowym riffem, dodatkowo oddziałuje na nas poprzez przezabawny wideoklip, w którym jest i ostrzeżenie przed lekkomyślnością, i afirmacja radości z życia. - Kiedy piszę piosenki albo myślę o tym, żeby kogoś pocałować, albo żeby dać komuś w mordę. Wszystko, co jest pomiędzy, jest po prostu nudne - tłumaczy swoją filozofię wokalista i gitarzysta Tyler Connolly. - Zależmy mi głównie na pisaniu takich numerów, które pomogą przechodzącym w życiu trudne chwile, przetrwać je. Przez naszą muzykę, chcę by o nich choć na chwilę zapomnieli, by śmiali się, bawili, śpiewali razem z nami -. Zespół pracował w Los Angeles, a wspomagał go produkcyjnie legendarny Howard Benson (My Chemical Romance, 3 Doors Down). Albumem "Scars & Souvenirs" (2008), platynowym w USA, Theory Of A Deadman pokazali, że ich celem jest walka o rockowy szczyt. Takim krążkiem, jak "The Truth Is..." i kawałkami w stylu "Lowlife", "Bitch Came Back", "Hurricane" czy "Head Above Water" osiągnięcie go nie powinno zająć kanadyjskiemu kwartetowi dużo czasu.

Źródło: Mat. prasowe

Przeczytaj również:

Hurts zagrają w Poznaniu

Dodał(a): Karolina Czaja , Wtorek 16.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-15)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×