Nasz wywiad. Magda Mołek zdradziła nam, z kim najbardziej chciałaby porozmawiać!

Magdę Mołek spotkałam na konferencji programowej stacji TVN Style. Podczas wydarzenia, gwiazda promowała kolejny sezon swojego hitowego programu „W roli głównej”. Przy okazji promocji nowego sezonu, udało mi się zapytać Panią Magdę także o kilka innych spraw. Co wynikło z tej rozmowy? Zapraszam do przeczytania wywiadu!

magdamolek2rKAPiF_K833272F (1).jpg

Pani program - „W roli głównej” emitowany jest na antenie TVN Style już od dziesięciu lat. Jaki jest sekret udanego programu telewizyjnego, którego widzowie nigdy nie mają dość? 

Podziękowania za te dziesięć lat należą się widzom. To ich wierność, to, że chcą oglądać i są ciekawi osób, które przychodzą do studia daje taki efekt, że program od 10 lat jest oglądany. Myślę, że to także jeden z nielicznych programów, w których jest szansa wnikliwego spotkania i poznania człowieka, który siedzi naprzeciwko. Jeśli możemy poświęcić dwadzieścia minut danej osobie, to w dzisiejszych czasach jest to bardzo dużo. Dlaczego? Dlatego, że obecnie wszyscy pędzimy, nie zatrzymujemy się, nie zastanawiamy. A to jest program, który zatrzymuje, który łapie za rękę, tak, jak ja teraz panią, i mówi: poczekaj, usiądź, porozmawiajmy, mamy o czym. Na co dzień rzucamy sobie tylko komunikaty, nie pogłębiamy rozmów, relacji, a ten program to robi. Wszyscy w tym pędzie potrzebujemy pogłębienia relacji, dlatego go oglądamy. Jestem za to wdzięczna tym, którzy włączają telewizor oraz gwiazdom, które przychodzą i ufają nam, że to będzie rozmowa, która dużo da, a jeśli cokolwiek zabierze, to tylko odrobinę. 


Zawsze stara się Pani dotrzeć do „prawdziwego oblicza” swojego rozmówcy. Czy na tym polega właśnie sekret Pani wywiadów?

Ostatnio ukułam takie hasło na to, co robię w moim programie, nazywając to: „dewizerunkowizajcą”, czyli odczarowywaniem wizerunku. Staram się w programie po prostu spotkać człowieka. Nie aktora x, nie piosenkarkę y, tylko człowieka z krwi i kości, z którym można porozmawiać o tym, co istotne. Całe życie powtarzam, że z każdym można porozmawiać na każdy temat, trzeba tylko zaufać, ze każdy ma coś do powiedzenia i… pozwolić mu mówić.


Jaki jest Pani najbardziej pamiętny, a może ulubiony wywiad z programu? 

Nie wiem. Od czasu do czasu oglądam sobie to, co nagrałam dawno temu. Patrzę wtedy również na to, jaką drogę sama przeszłam jako dziennikarz, jako człowiek. Dziesięć lat to jest ¼ mojego życia, to bardzo dużo, zwłaszcza w tym zawodzie. To jest też magiczny czas dla kobiety – między trzydziestką a czterdziestką. To taki czas, gdy zaczynasz już wiedzieć czego nie chcesz, a to jest bardzo ważne. Po czterdziestce z kolei już wiesz czego chcesz i dopiero wtedy otwiera się pełnia. Tak też patrzę na program, minione dziesięć lat to zapis historii, życiorysów, zmian, także historii Polski, bo przez ostatnie dziesięć lat kraj się bardzo zmienił. Gdy patrzę na ten program, to także pod tym kątem – ile rzeczy w tym czasie się zmieniło.  

Czy ma Pani jeszcze takie osoby, z którymi chciałaby przeprowadzić wywiad? Jakie rozmowy pozostają w Pani sferze marzeń, planów? 

W sferze marzeń są tylko te rozmowy, które nie mogą się wydarzyć, bo byłyby z osobami, których już między nami nie ma. W sferze pomysłów i projektów mam jeszcze bardzo dużo osób, z którymi chciałabym porozmawiać. Na dziś moim projektem do zrealizowania jest wywiad z Brigitte Macron, czyli pierwszą damą Francji. Przyglądałam się całej kampanii wyborczej Emmanuela Macron, przeczytałam też książę, która ukazała się w polskim wydaniu – „Państwo Macron” - o tym, w jaki sposób dochodził do stanowiska, ale także o sile kobiet, o sile tej konkretnej kobiety. Jej historia owiana jest tajemnicą, nieodgadniona. Francuskie Elle, które zrobiło z nią wywiad, sprzedało się w gigantycznej ilości egzemplarzy. Gdy byłam w Paryżu nie mogłam nigdzie kupić tej gazety, bo rozeszła się w półtora dnia, co oznacza, że musi to być fascynująca osoba. Z Brigitte Macron chciałabym zrobić wywiad choćby jutro! 

Wracając do programu „W roli głównej” - jakie niespodzianki czekają nas w tym sezonie? 

Żeby pozostały niespodziankami, nie będę zdradzać nazwisk, powiem tylko, że nazwiska mam w tym roku mocne. Wczoraj emitowana była rozmowa z Zygmuntem Chajzerem -  dowcipna, ale i sentymentalna - i dla mnie, i dla niego. Wreszcie udało mi się porozmawiać z Grażyną Torbicką, która jest dla wielu z nas ikoną i legendą. Nagrałam też rozmowę z Maciejem Zakościelnym, a pretekstem do tego była premiera serialu „Diagnoza”. Co dalej, zobaczymy. 

Pytanie bonus – jaki jest Pani trik urodowy na to, aby zawsze wyglądać pięknie i młodo, tak jak dziś?

Nie stosuję trików, uważam, że one nie istnieją. Jestem już po czterdziestce i wiem na pewno, jak ważny jest sen, którego nam ciągle mało. Ale jestem mamą i, jak każda mama wiem, co to znaczy nie móc się wyspać - noce zawsze są za krótkie. Dbam o siebie również ćwicząc, no i bardzo dbam o jedzenie. Czyli ważne są trzy rzeczy: wyśpij się, rusz się i skontroluj to, co masz na talerzu, a krem jest tylko dodatkiem.

Rozmawiała: Katarzyna Rydz-Korzenecka  

Oglądaj nowe odcinki programu „W roli głównej” w każdy poniedziałek w TVN Style o godz. 22.25!

 A poniżej znajdziesz kilka słów, które Magda Mołek skierowała do naszych Czytelniczek! 


zdjęcie: KAPIF  

Zobacz też:



Dodał(a): Katarzyna Rydz-Korzenecka , Czwartek 07.09.2017 (aktualizacja: 2017-09-07)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Anonim
Kurde, zazdroszczę jej tego jak ona wygląda. Jest mega ładna, szczupła i robi wrażenie. Ja to schudłam na tabsach iqgreen 11 kilo w dwa miesiące i też już jestem chudziutka i musze się tylko nauczyć jak się malowac i w ogóle żeby aż tak robić wrażenie
Dodano: 2017-09-09 00:29:56 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×