8 x orgazm

Niestety, nikt nie ma przepisu na to wielkie „O”. Ekstaza wydaje się mieć nieskończoną ilość składników. Trochę miłości, odpowiedni dzień cyklu, samopoczucie, dobra pozycja... Tych pierwszych nie da się kontrolować, ale decyzja w sprawie ostatniego należy do ciebie. Oto osiem wspaniałych pozycji, które zapewnią ci ekstazę w zależności od tego, czego potrzebujesz, co na ciebie działa. To tylko półprodukt, gotowe danie sama musisz upichcić!


1. Jeśli wolno się rozgrzewasz
SPRINTER I DŁUGODYSTANSOWIEC


Kobieta potrzebuje trzy razy więcej czasu na grę wstępną niż mężczyzna. Wolniej wchodzimy na wysokie obroty. A panowie, cóż, przechodzą od razu do rzeczy, i... odpadają. Zostajemy same, bez satysfakcji. Ta pozycja może pomóc ci to zmienić. Jest fajna, bo pozwala na zaawansowane, przyjemne dla obu partnerów pieszczoty, jeszcze zanim nastąpi stosunek. Możecie wymieniać się pocałunkami, a partner będzie pieścił dłonią twoją łechtaczkę (pomóż mu, poprowadź jego rękę, pokaż, gdzie, jak, z jaką siłą ma cię dotykać). Dopiero, gdy poczujesz, że jesteś gotowa, zacznijcie się kochać.

2. Jeśli po porodzie masz problem z osiągnięciem orgazmu
BIERZ MNIE OD TYŁU!


Po urodzeniu dziecka wiele kobiet odkrywa dobrodziejstwa pozycji tylnych – ich pochwy stały się bardziej elastyczne, a przez to dotarcie do punktu G (przestrzeń Grafenberga, znajduje się na górnej ścianie pochwy, mniej więcej dwie trzecie długości palca środkowego od wejścia) i jego stymulacja w takim ułożeniu są skuteczniejsze. Prezentowana tu pozycja tylna nie jest klasykiem gatunku. Dlatego, nawet jeśli nie lubisz tych ukochanych przez facetów pozycji od tyłu, bo nie podoba ci się, że w większości z nich kobieta, odwrócona plecami, klęczy przed swoim mężczyzną, ta nie powinna wzbudzać twoich obiekcji. Jest nowatorska i ciekawa. Sama możesz regulować w niej siłę i tempo miłosnych pchnięć. A partner ma dodatkową podnietę – może zająć się twoimi piersiami i podziwiać, jak bardzo korzystnie wyglądają po porodzie!

3. Jeśli lubisz patrzeć swojemu partnerowi w oczy
POROZMAWIAJMY, KOCHANIE...


Nie wszystkie lubimy dziki seks, szybkie numerki. Czasami chcemy po prostu spokojnie się pokochać, a widok podnieconych oczu partnera jest dla nas najlepszym afrodyzjakiem. To wspaniała pozycja na upalne, letnie popołudnia, kiedy nie macie ochoty na namiętny szał ciał, chcecie zwyczajnie pobyć ze sobą, niespiesznie, bez wysiłku, trochę pogadać, trochę się pośmiać, a potem zasnąć w tej samej pozycji, w której się kochaliście (niektóre panie uwielbiają zasypiać z członkiem partnera w pochwie). Dodatkowy plus – w tej pozycji intensywnie stymulowana jest jedna ze ścianek pochwy (w zależności od tego, jak się ułożycie). To także lekarstwo w sytuacji, gdy mężczyzna ma w stanie erekcji znacznie skrzywiony członek – ta pozycja pomoże skorygować kąt, pod jakim wchodzi do pochwy.

Dodał(a): Marta Śliwińska , Wtorek 19.07.2011 (aktualizacja: 2011-07-19)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
paula2509
podobno wiele kobiet ma problem z dojściem
Dodano: 2011-08-25 16:45:24 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×