Dwoje w łóżku (nie licząc dziecka)

Dziecko to owoc miłości. Także tej czysto fizycznej. Ale gdy na teście ciążowym pojawiają się upragnione dwie kreski, łóżko często przestaje być świątynią namiętności, staje się miejscem do spania, odpoczywania. Uważaj, żeby tak nie zostało na zawsze! Nie rezygnuj z seksu, jeśli nie musisz.

Dwoje w łóżku (nie licząc dziecka)

Nie jesteście już sami. Właśnie dowiedziałaś się, że w twoim brzuchu rośnie wasze dziecko. Co w tej sytuacji z seksem? Chciałabyś, ale trochę się boisz, czy to nie zaszkodzi dziecku. Może na wszelki wypadek lepiej z "tych" rzeczy zrezygnować. Choć to zadziwiające, twój partner też może w tym okresie wcale nie palić się do łóżkowych igraszek. Jak pisze w poradniku "Udany seks podczas ciąży" Lou Paget, aż 90 proc. mężczyzn cierpi z powodu syndromu Couvade’a. Otóż niektórzy panowie po prostu tak bardzo przejmują się sytuacją, chcą stanąć na wysokości zadania, że sami czują się tak, jakby byli przy nadziei! Mdli ich, zachciewa im się czekolady przegryzanej ogórkami kiszonymi, podzielają też lęki swoich brzemiennych pań. Wielu mężczyzn boi się, że członek podczas stosunku zrobi krzywdę dziecku (które ukrywa się gdzieś tam, wgłębi ciała – ale mało który mężczyzna wie, gdzie tak naprawdę). A w ogóle, to tak trochę dziwnie kochać się we trójkę.

Dlaczego warto się kochać?


Wszystko to sprawia, że seks zamiera. Najpierw jest ciąża (9 miesięcy bez seksu), potem połóg. No a później ...jakoś często brak i okazji, i chęci. W rezultacie bywają nieszczęśnicy, którzy – jak w pewnym filmie – na pytanie: "Kiedy ostatni raz się kochaliście?" odpowiadają: "Zanim nasz syn się urodził. W tym roku idzie na studia". Z seksu w czasie ciąży nie trzeba rezygnować, chyba że twój lekarz powie ci coś innego. Ale jeśli ciąża nie jest zagrożona, ty jesteś zdrowa, staraj się nie rezygnować z tej szalenie ważnej sfery waszego partnerskiego życia. Także dlatego, że seks w czasie ciąży to dobry cement dla związku. Z badań dr Kirsten von Sydow wynika, że pary, które się w tym okresie kochały, w porównaniu z tymi, które zachowały abstynencję seksualną, czuły kilka miesięcy po rozwiązaniu większą bliskość, zaś kilka lat później określały swój związek jako bardziej stabilny. Pieszczoty i zbliżenia, gdy twój brzuszek staje się coraz większy, dają wam więc nie tylko doraźną przyjemność. Dobroczynnie będą wpływały na waszą wzajemną miłość przez całe lata. A co do tej przyjemności... Ciało przyszłej mamy przygotowuje się na przybycie dziecka. I efektem ubocznym jest niezwykła  wrażliwość na bodźce erotyczne, zmysłowe. Główną odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą hormony. Wciągu jednej tylko doby organizm kobiety ciężarnej produkuje taką ilość estrogenu, na jaką jej „niezaciążona” koleżanka musiałaby pracować trzy lata! To właśnie wysoki estrogen odpowiada za podwyższone libido. Swoje dokłada do tego także testosteron produkowany przez łożysko i zwiększone ilości relaksyny, która działa rozluźniająco na mięśnie i odprężająco na psychikę. Niestety, progesteron (jest go teraz 10 razy więcej), który odpowiada m.in. za spowolnienie trawienia, może sprawić, że na orgazm poczekasz dłużej niż zazwyczaj. Poza tym w organizmie krąży o jedną piątą więcej krwi. Wszystkie narządy są dobrze ukrwione, wrażliwe na dotyk, bardzo czułe. To tak, jakbyś małego fiata, którym dotąd jeździłaś do stacji "orgazm", zamieniła na porsche z automatyczną skrzynią biegów!

Dodał(a): Karolina Czaja , Poniedziałek 06.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-06)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×