Jak nie całować?

Pocałunek to nie tylko kontakt ust. Zobaczcie, co kryje się pod tą na pierwszy rzut oka prozaiczną czynnością i jak tego lepiej nie wykonywać.

Jak nie całować?

Jak nie całować?


Za pomocą pocałunków możemy okazać wiele uczuć. Są one nieodłącznym elementem każdego związku i choć może codzienność zaczyna nas czasem przytłaczać i codzienne całusy mają miejsce coraz rzadziej, to mimo wszystko pozostają w czasie zbliżeń intymnych.

Należy mieć na uwadze, że podczas całowania tracimy dość sporo kalorii - znacie bardziej przyjemną metodę odchudzania? Tutaj pojawia się pytanie, czy jednak zawsze całowanie musi być dla nas przyjemne?

Otóż być może są pojedyncze przypadki, lecz raczej nikt nie lubi bliskości osoby, z której ust wydostaje się nieprzyjemny zapach (bez względu na to, czy jesteśmy w związku, czy nie, powinniśmy zaprzyjaźnić się ze szczoteczką do zębów, nićmi dentystycznymi, a także płynami do płukania ust). Poza tym zapach czosnku, czy cebuli też nie zachęca do całowania.

Pocałunki to również wymiana śliny, ale bez przesady - ściekająca wydzielina nie należy do najprzyjemniejszych, więc nawet kiedy już nie możemy wytrzymać przed przyssaniem się do ust drugiej osoby, warto najpierw jednak przełknąć ślinę.

Jak nie całować?

Jak nie całować?


Jeżeli już jesteśmy przy ssaniu, to i ten rodzaj pocałunku nie należy do najprzyjemniejszych, gdyż czasem jest to wręcz bolesne. Nieprzyjemne jest także całowanie niezadbanych ust. Spierzchnięty naskórek nawet przy ogromnych pokładach czułości nie jest odbierany jako przyjemny w odczuciach.

Jak już było wspomniane, pocałunki to jedna z najlepszych form okazania uczuć, zatem nie bójmy się spontaniczności. Monotonia zabije nawet najbardziej romantyczny nastrój, który może przerodzić się w rozmyślanie na prozaiczne tematy na czele z rozważaniem, kiedy się to skończy.

Delikatne "dziubanie" też nie jest wskazane. Nikt nie mówi o ślinotoku, czy braku złapaniu oddechu, ale pocałunki niczym zbieranie ziarna przez kurę także nie wprowadza intymnej atmosfery oraz wzajemnej bliskości pomiędzy partnerami. Jeżeli już jesteśmy przy różnego rodzaju zwierzętach, to wpychanie języka w usta niczym wąż, a zwłaszcza z zaskoczenia, czasem także nie bywa miłe.

Warto także zapamiętać, że obszar do całowania, to nie tylko usta, ale całe ciało. Ponadto do najbardziej erogennych stref należą małżowiny uszne, nadgarstki, czy szyja - ich muśnięcie potrafi spowodować prawdziwy dreszcz...podniecenia!

Na koniec najważniejsze - jeżeli nie darzymy kogoś uczuciem, to choćby był mistrzem całowania w oczach wielu kobiet, dla nas może być tylko zwyczajny.

Czego Wy nie lubicie przy pocałunkach?

Źródło: MilionKobiet.pl
Foto: Shutterstock




Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Wtorek 18.03.2014 (aktualizacja: 2014-03-18)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Anonim
Jeśli zachowacie czystość przed ślubemkościelnym, to małżeństwo będzie szczęśliwe. Warto się
pomęczyc 3 lata, żeby 30 być szczęśliwym. Ale pamiętajcie, że nawet całowanie jest grzechem.
Nawet pocałować chłopaka w usta to wstyd. A jak wstyd, to to coś złego. Czyli grzech. Czułość można
okazać całując w policzek, czułko. I po ślubie dalej trzeba walczyć o czystość. Do końca życia. Nie
odmawiać małżonkowi współżycia, bo to grzech przeciwko jego miłości, który naraża go na
cudzołóstwo, mastrubację, nieczyste myśli. Trzeba się czasem poświęcić, ale nie można być egoistą i
zostawić małżonka narażając go na cudzołóstwo. Była taka historia, że żona nie współżycia z mężem
tak często jak chciał i stojąc za dziewczętami w kościele miał nieczyste myśli. Jeśli małżonek będzie
syty, to łatwiej mu będzie zachować czystość. A decyzje trzeba podejmować razem. I hierarchia
ważności: Pan Bóg, małżonek, dzieci, rodzice, cała reszta. Małżonka czynić ważniejszym od siebie.
Jeśli chodzi rzeczy dozwolone i niedozwolone w sypialni polecam o. Knotza. W skrócie niepełnym:
wszystkie pozycje są dozwolone, wytrysk ma być w pochwie, a jeśli niechcący jest wcześniej , to nie
grzech, bo niechcący. Nie można się nawzajem onanizować i seksu do tyłka. No i grzechem jest też
antykoncepcja. Można stosować metodę kalendarzykowa, w której oboje podejmujecie decyzję o
wstrzemięźliwości okresowej. Ale i podczas niej mąż może przyjść do żony z potrzebą, ponieważ już
nie może wytrzymać. Nie można odmówić. Jest takie powiedzenie: Bóg da dzieci, to i da na dzieci.
Dodano: 2016-07-14 18:45:15 Zgłoś nadużycie
Anonim
mój partner nie lubi mieć mokrych ust:D
Dodano: 2014-03-27 17:22:23 Zgłoś nadużycie
paula2509
najgorsze jest chyba niedelikatne gryzienie warg... katastrofa...
Dodano: 2014-03-24 12:09:16 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×