Oni by chcieli do trójkąta

Coraz częściej spotykam się z opinią, że zaproszenie trzeciej osoby do łóżka jest najlepszym sposobem na poradzenie sobie z wszelkiego rodzaju problemami seksualnymi. Ona nie może przeżyć orgazmu? Trójkąt. On na trudność w utrzymaniu erekcji? Trójkąt. Nuda w sypialni? Trójkąt! W oczach sporej grupy ludzi trójkąt urósł do rangi najbardziej ekscytującej, podniecającej i wręcz zbawiennej formy współżycia. Czy aby na pewno niesie ze sobą same korzyści?

trójkąt seksualny

Marzenia o seksie z dwoma osobami jednocześnie są dość powszechnymi fantazjami seksualnymi. Spora grupa ludzi miała choć raz w życiu taką zachciankę, wyobrażała sobie jakby to miało przebiegać. Czymś innym jest jednak marzenie seksualne, a czymś innym zrealizowanie go w rzeczywistości.

Największą trudnością jest przyzwolenie i ochota obojga partnerów, by zaprosić kogoś do łóżka. Nie każdy ma na tyle szeroką tolerancję, by trójkąt mieścił się w ich poglądach moralnych. Tak jak dla jednych świadomość, że kochanek jest dotykany przez kogoś innego budzi podniecenie, dla innych - silną złość czy niechęć. Niemożliwe jest całkowite oddanie się przyjemności z seksu z trzecią osobą wtedy, gdy zazdrość jest choćby dla jednego z partnerów przeważającym uczuciem podczas zbliżenia.

Nawet jeśli para jest zgodna co do zaproszenia kogoś do łóżka, pojawia się kolejny problem, czyli jakiej płci ma być "gość". Najczęściej kobiety chcą zaprosić jeszcze jednego mężczyznę, a mężczyźni – kobietę. Jeśli są w stanie "pójść na kompromis" i ustalić kolejność, to i tak nie ma gwarancji, że w odwrotnej konfiguracji niż wymarzona oboje mogą się dobrze bawić.

Coraz częściej spotykam się z podejściem, że trójkąt to idealne rozwiązanie na wszelkie kłopoty seksualne, z jakimi boryka się para. Seks w trójkącie czy innym wielokącie jest inną formą seksu, a nie środkiem terapeutycznym. To doświadczenie nie ma na celu rozwiązania konfliktu czy wyleczenia z problemów seksualnych. Tak jak każde inne zbliżenie -  jeśli jest traktowane jako środek do osiągnięcia czegoś, a nie jak źródło czerpania radości i satysfakcji, nie niesie ze sobą przyjemności, a rozczarowanie, ból i zazdrość. A przecież nie o to chodzi w seksie.

Kiedy trójkąt jest dobrym pomysłem:

•  gdy obie strony mają ochotę zaprosić kogoś jeszcze do łóżka;
•  gdy żadne z partnerów nie czuje się zazdrosne widząc partnera w ramionach kogoś innego;
•  gdy świadomość, że partner jest dotykany przez kogoś innego budzi podniecenie;
•  gdy zaproszenie wynika z chęci przeżycia czegoś nowego;
•  gdy kochankowie są zgodni co do płci zaproszonej osoby;
•  jeśli partnerzy wcześniej ustalili zasady odnośnie kontaktu z zaproszoną osobą

Jasność zasad jest niezbędna, by nikt nie czuł się skrzywdzony. Do ustalenia jest płeć osoby zaproszonej, czy to ma być osoba znana, zaprzyjaźniona czy całkowicie obca, czy z tą osobą będzie utrzymywany kontakt poza sypialnią czy nie, czy rzecz będzie jednorazowa czy będzie trwać dłużej, czy i jakiego rodzaju będzie używana antykoncepcja, czy wszystkie zachowania seksualne są dozwolone czy tylko określone, a może niektóre są zarezerwowane jedynie dla pary. Ustalenie tego wszystkiego wcześniej chroni związek przed nieporozumieniami, poczuciem skrzywdzenia czy zdradą. Godząc się na trójkąt warto pamiętać, że w każdej chwili można wycofać się lub zmienić zdanie. W seksie nie ma miejsca na przymus!
trójkąt seksualny 2.jpg
Kiedy trójkąt jest bardzo złym pomysłem:

•  kiedy seks ma służyć rozwiązaniu problemu;
•  gdy choć dla jednej osoby nie jest możliwe czerpanie zadowolenia z tego typu kontaktu;
•  gdy trójkąt ma być sposobem na wynagrodzenie czegoś partnerowi;
•  gdy jedno z partnerów nie ma na to ochoty;
•  gdy para nie ustali wcześniejszych zasad "korzystania" z tego rodzaju współżycia;
•  gdy partnerzy nie mogą się porozumieć, co do osoby zaproszonej;
•  gdy współżycie tego typu wynika z przymusu lub łączy się z niechęcią.

Zdarzają się sytuacje, gdy jedna osoba ma ochotę na tego typu eksperyment, a druga nie. Trzeba pamiętać, że w seksie nie można nikogo do niczego zmuszać. Niszczy to zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i jakąkolwiek przyjemność z seksu. Natomiast to, co można zrobić  w takiej sytuacji, to pozwolić sobie na wspólne fantazje. Dla jednych dopuszczalne będzie przebieranie się czy odgrywanie obcych osób, dla innych wyobrażanie sobie tego, jakby to mogło wyglądać, dla innych – wybieranie osoby, z którą byłoby to możliwe bez podejmowania dalszych kroków w tym kierunku.

Trójkąt może być satysfakcjonującym eksperymentem dla kochanków. Warunkiem podstawowym jednak do zadowolenia z tego przeżycia jest gotowość i autentyczna chęć do wejścia w tego typu relację stałych partnerów. Bez tego, doświadczenie to może stać się przykre i toksyczne dla związku.


Tekst: Marta Kołacka - psycholog, seksuolog
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

"Łóżkowe" wymówki

 Stresujący seks


Dodał(a): Iza Hofman , Czwartek 15.03.2012 (aktualizacja: 2012-03-15)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×