Orgazm przez wielkie "O"

Z badań prof. Zbigniewa Lwa - Starowicza, przeprowadzonych na grupie 130 kobiet wynika, że większość z nich ocenia swoje życie seksualne jako przeciętne. W skali od 1 do 15, tylko 28 pań zaznaczyło cyfrę 4, a jedynie 17 uważa, że ich partnerzy są idealnymi kochankami. Główny zarzut kobiet dotyczy tego, że partnerzy za mało uwagi poświęcają na grę wstępną.

Orgazm przez wielkie O

Idealny kochanek wie, jak stymulować łechtaczkę. Mężczyznom najlepiej wychodzi to podczas seksu oralnego. Z badań wynika, ze tylko co trzeci partner potrafi odpowiednio pobudzać kobietę dłonią. Aż 107 badanych kobiet osiąga orgazm dzięki pobudzeniu łechtaczki, a 78 również w trakcie stosunku. Co dziesiąta przyznała się do orgazmów udawanych: "żeby partnerowi było miło".

O co tak naprawdę tyle zamieszania?

Najnowsze badania nad orgazmem - pisze Ken Purvis, autor książki "Tajniki orgazmu. Niezbędnik poszukujących głębszych doznań" (Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2011) - dowodzą, że to mózg przekazuje zew płci - ową reakcje genitalną - i przekłada ją na odczucia wiążące się ze szczytowaniem.

Sposób, w jaki mózg interpretuje to zjawisko, wykorzystując informacje o naszej osobowości, wcześniejszych doświadczeniach i naszym obecnym zaangażowaniu emocjonalnym w relacje z partnerem seksualnym, sprawia, że orgazm jest taką tajemniczą i pożądaną częścią naszego życia. Kiedy kogoś kochasz, pragniesz uprawiać z nim seks i dzielić przeżywanie orgazmu, jako najbardziej intymną cześć swojego życia.

Wielu badaczy uważa, że orgazm dała nam natura być może właśnie po to, żeby wzbudzić w kobiecie i mężczyźnie chęć związania się ze sobą. To bardziej emocjonalna funkcja orgazmu, związana z uczuciami, pragnieniami dzielenia razem życia.

Jednak w ostatnich czasach orgazm ma również, a może przede wszystkim znaczenie wartościujące. Kobieta, która nie przeżywa orgazmów uważana jest za oziębłą, a jej partner za nieudolnego kochanka. Prawdopodobnie dlatego wiele z nas symuluje szczytowanie, w głębi duszy czując sie winną za to (albo obwiniając partnera) za jego brak. W dzisiejszych czasach, my - kobiety sukcesu, czujemy się w obowiązku przeżywać wielokrotne orgazmy. Seks bez owego finału po prostu się nie liczy.

Dodał(a): Karolina Czaja , Środa 08.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-08)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
specwet
Większość kobiet pewnie myśli , że mężczyzna to zawsze wraz z ejakulacją ma orgazm - nieprawda! Różnie bywa!
Dodano: 2011-07-14 12:52:41 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×