Seks bez zobowiązań

Ile singielek ma olbrzymią ochotę na seks, ale nie robi tego, bo "porządne kobiety tego nie robią"? Ile z nas boi się etykietki "łatwej" i dlatego rezygnuje z erotycznych przygód? Obawiam się, że jest to całkiem spora grupa. Wiele samotnych kobiet nadal boi się seksu bez zobowiązań. Nie są w stałym związku, mają ochotę i możliwości, ale nie podejmują ryzyka. Czy więc seks bez zobowiązań ma sens?

Seks bez zobowiązań

Kobiety też mają potrzeby seksualne

Przez wiele lat utrzymywało się przekonanie, że mężczyzna zaciąga do łóżka kolejne kobiety, bo "ma swoje potrzeby". Równocześnie odmawiano kobietom prawa do realizowania, a nawet odczuwania swoich potrzeb. Damy teoretycznie poddawały się jedynie niskim popędom swoich mężów lub kochanków, by ich zadowolić lub pozwolić na spłodzenie potomka.

Kobiety, które głośno mówiły o swoich pragnieniach, uznawane były za obłąkane, opętane albo całkowicie pozbawione godności. Na szczęście w drugiej połowie XX wieku w końcu przyznano, że kobieta ma takie same potrzeby seksualne jak i mężczyzna. Pozwolono kobietom na odczuwanie przyjemności, satysfakcji, a nawet rozkoszy w trakcie seksu. Zauważono, że pożądanie może, ale wcale nie musi, iść w parze z miłością i prokreacją.

Pożądanie nie oznacza miłości

Chyba każda kobieta w swoim życiu doświadczyła fascynacji nieodpowiednim mężczyzną. Facetem, z którym nie można porozmawiać, bo nie ma się wspólnych zainteresowań. Nie chce się spędzić z nim całego życia, bo nie odpowiada jako partner. Jego sposób bycia na co dzień może nawet budzić niesmak, ale coś takiego w nim jest, co przyciąga, rozpala zmysły, budzi pożądanie. Nie miłość, zaangażowanie, czasami nawet nie sympatia – czyste, wręcz zwierzęce pożądanie. Jeśli nie ma się innych zobowiązań, czemu nie dać się porwać?

Seks nie musi budzić wrzutów sumienia

"Gdyby seks był grzechem, Bóg nie uczyniłby go tak przyjemnym" – dlaczego miałybyśmy odmawiać sobie przyjemności seksualnej? W imię czego? Przecież nie każdy wierzy w Boga, nie dla każdego Bóg jest tak karzącą i surową istotą. Jeśli seks bez zobowiązań mieści się w pojęciu normy danej osoby, nie ma powodu, by z niego rezygnować.

Mój wybór, moja sprawa!

To, że istnieje taki dokument jak Deklaracja Praw Człowieka wiedzą nawet dzieci. Natomiast o istnieniu Powszechnej Deklaracji Praw Seksualnych wiedzą tylko nieliczni. Jest to natomiast dokument obowiązujący nas wszystkich. Polska ratyfikowała Deklarację już parę lat temu. Szkoda, że nie jest to zobowiązanie sumiennie i rzetelnie wprowadzane w życie.

O Powszechnej Deklaracji Praw Seksualnych wspominam dlatego, że oprócz prawa do bezpieczeństwa, prywatności, przyjemności seksualnej, decydowania o posiadaniu lub nie posiadaniu potomstwa, dostępie do rzetelnej informacji i opieki zdrowotnej, mówi także o prawie do wolności seksualnej. Mamy więc konkretny akt prawny, obowiązujący w naszym państwie, który gwarantuje wolność wyboru. Nasza seksualność jest wyłącznie kwestią personalną, prywatną i nie powinna podlegać dyskusji osób trzecich.

Ale:

Seks bez zobowiązań ma także swoje ciemne strony. Przede wszystkim niesie ze sobą większe ryzyko zarażenia się chorobą przenoszoną drogą płciową. Choroby tego typu są obecnie w większości w pełni wyleczalne: kiła, rzeżączka, opryszczka – przy odpowiedniej terapii nie prowadzą już do nieodwracalnych zmian.

Są jednak i takie, które można jedynie zaleczyć, a bez właściwej opieki medycznej mogą prowadzić do śmierci. Mam na myśli przede wszystkim AIDS i wirusowe zapalenie wątroby. Osoba zakażona do końca życia musi przyjmować leki hamujące rozwój choroby oraz uważać, by nie zakazić innych ludzi. Decydując się na przypadkowy seks, warto więc pamiętać o  prezerwatywach minimalizujących ryzyko.

Mój światopogląd

Nie dla każdego seks bez ślubu jest zgody ze swoim własnym sumieniem. Złamanie wyznawanej zasady może sprawić, że współżycie nie będzie przyjemne ani satysfakcjonujące, ale budzić będzie niechęć, wstyd czy poczucie winy. Jeśli ma nieść ze sobą tak negatywne emocje, to nie warto angażować się w nie. Każda kobieta sama musi ocenić, co jest zgodne z jej światopoglądem.

Zdrada

Zdarza się, że ochota na przypadkowy seks pojawia się mimo bycia w stałym związku. W takim przypadku pozwolenie sobie na nawet jednorazowy wyskok bez zobowiązań z kimś innym ma jednak zwykle bardzo poważne konsekwencje. Rzadko udaje się ukryć taką przygodę przed partnerem, uniknąć poczucia winy i zachować wzajemne zaufanie. Warto być świadomym, że każda zdrada może zniszczyć istniejący związek.

W seksuologii jest niewiele prawideł. Jedną z uniwersalnych zasad jest jednak życie w zgodzie ze sobą i nie zmuszanie się do rzeczy, na które nie ma się ochoty. Działa to także w drugą stronę – spełnianie swoich fantazji seksualnych niesie zazwyczaj ze sobą sporo radości i przyjemności. Dlatego też, jeśli masz ochotę na seks i nie masz innych zobowiązań, to czemu nie? Namawiam jedynie, by zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo.

Tekst: Marta Kołacka - seksuolog, psycholog
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Czego pragniemy w łóżku?

Rozpal jego zmysły

Seksualne eksperymenty

Dodał(a): Karolina Czaja , Czwartek 01.12.2011 (aktualizacja: 2011-11-28)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
MariolciaK
zgadzam się z tym w 100%
Dodano: 2011-12-01 16:25:44 Zgłoś nadużycie
Michal
http://zdrowo-wesolo-aktywnie.blogspot.com/ -sprawdz to !!!

Gotowe porady i nie tylko
Dodano: 2011-12-01 10:10:57 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×