Seks przy świetle

Część par uwielbia seks przy zapalonym świetle podczas gdy inne nie wyobrażają sobie, że w czasie stosunku w sypialni mogłoby być jasno. Dla jednych światło jest niezbędne, by móc w pełni cieszyć się sobą i osiągnąć satysfakcję, dla drugich seks przy zapalonym świetle kojarzy się z jakiegoś rodzaju perwersją.

Seks przy świetle

Jednak w praktyce pary, którym nie przeszkadza światło w sypialni, wyżej oceniają jakość swojego współżycia niż osoby, które kochają się tylko po ciemku. Dlaczego?

Większość kobiet gasi światło podczas seksu, nie ze względu na silne przekonania na ten temat, ale dlatego, że nie są zadowolone ze swojej fizyczności. Mają nadzieję, że przy zgaszonym świetle partner nie zauważy cellulitu, rozstępów czy zbyt dużego brzuszka. Takie skrępowanie swoim ciałem sprawia, że unikają nie tylko stosunków przy zapalonym świetle, ale także niektórych pozycji czy pieszczot, w których, ich zdaniem, mogłyby pokazać jakiś mankament swojej urody. Na przykład kobieta, która uważa, że jej wargi sromowe są nierówne, będzie unikać seksu oralnego, by partner nie przekonał się o jej teoretycznej wadzie.

W efekcie kobiety takie wiele tracą, bo nie pozwalają sobie na cieszenie się sobą nawzajem w łóżku, na spełnianie swoich fantazji i na czerpanie satysfakcji pełnymi garściami. Patrząc realnie, takie ograniczanie siebie jest bezsensowne, bo przecież nikt nie jest idealny. Kobiety o nieskazitelnej cerze, sylwetce i piersiach istnieją tylko dzięki programom graficznym. W rzeczywistości nie ma osób w 100 procentach doskonałych.

Bądźmy ze sobą szczere - mężczyźni, szczególnie zaangażowani w stałe związki, doskonale zdają sobie sprawę z tego jak wyglądają kobiety naprawdę. Wiedzą i nadal chcą! Partnerzy wybierają kobiety takie, jakie w rzeczywistości są i takie im się podobają.

Na próbach ukrycia się przed wzrokiem partnera tracą jednak nie tylko kobiety. Pamiętajmy, że mężczyźni w większości są wzrokowcami. Najbardziej podnieca ich to, co widzą. Napawanie się widokiem nagiej kobiety jest jedną z największych podniet dla heteroseksualnego mężczyzny. Zgaszone światło umożliwia im to i odbiera sporo frajdy związanej z seksem.

Seks przy zapalonym świetle to także wspaniała okazja, by polubić swoje ciało. Można wtedy wręcz namacalnie przekonać się o własnej atrakcyjności. Swobodniejsze podejście do swojej cielesności pozwala nie tylko zaakceptować siebie, ale także otworzyć się na swoją seksualność. Gdy kochankowie nie wstydzą się siebie, mogą próbować nowych rzeczy w łóżku, pozwalać sobie na różnego rodzaju pieszczoty, szukać i zmieniać pozycje seksualne. Otwarte na siebie związki są także mniej narażone na pojawienie się nudy w sypialni. Gdy seks za każdym razem jest zupełnie inny, jak się nim znudzić?

Co z osobami, które do tej pory uprawiały seks po ciemku, a chciałby spróbować cieszyć się sobą przy zapalonym świetle? Nagłe oświetlenie sypiali może być bardzo onieśmielające i krępujące, w efekcie stwarzać problem, a nie zachęcać do zabawy. Dlatego do zmian warto się przygotować. Nie trzeba od razu zapalać głównego światła. Delikatne oświetlenie, na przykład świecami, może stworzyć wspaniałą romantyczną atmosferę i jednocześnie pozwolić oswoić się ze swoim wzajemnym widokiem.

Słowa, komplementy, mogą stanowić wspaniały dodatek. Dzięki nim wiara, że warto wpuścić światło do sypiali, rośnie, podobnie jak pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowym atutem rozmawiania w łóżku jest fakt, że kobiety w większości są słuchowcami. Szepty bardzo je podniecają. Z czasem można powoli dodawać kolejne źródła światła. Należy pamiętać, żeby się nie spieszyć i nie zmuszać do niczego, na co nie ma się ochoty.

Są osoby, dla których nawet najgorętsze zapewnienia o ich atrakcyjności nie wystarczają i mimo to nadal wstydzą się swojego ciała. Są to ludzie, którzy oceniają się bardzo negatywnie. By byli gotowi zapalić światło w sypialni, musieliby najpierw zmienić sposób widzenia siebie. Na rynku można znaleźć bardzo pomocne poradniki dotyczące poczucia własnej wartości i samemu zmienić postrzeganie siebie. Można także skorzystać z pomocy psychologa. Praca nad samooceną jest zwykle krótkoterminowa, a daje wspaniałe rezultaty. Przecież nic tak nie rozpala mężczyzn jak pewna siebie kochanka.

Autor: Marta Kołacka - psycholog, seksuolog
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczyta również:

Brak snu zabójcą męskiego libido

Superbakteria atakuje!





Dodał(a): Karolina Czaja , Piątek 19.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-19)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (5)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Abrakadabra
Już działa! Jedyne takie, niepowtarzalne miejsce, gdzie żaden temat nie stanowi tabu! Gdzie możesz poznać nowego faceta albo dziewczynę! A może po prostu chciałabyś zarobić 2000 zł w jeden wieczór i to nawet nie wychodząc z domu! To wszystko i jeszcze więcej odnajdziesz na:

http://sexycity.pl/polecam/82
Dodano: 2011-12-16 22:17:00 Zgłoś nadużycie
roxa
seks przy świetle-dla mnie to znak że partner akceptuje mnie i moje ciało, czerpie przyjemnośc z patrzenia na nie i nie potrzebuje idealnych kraglosci bo moje mu wystarczaja. to działa rowniez w druga strone :)
Dodano: 2011-09-12 12:32:49 Zgłoś nadużycie
LolaPe
Nigdy nawet nie pomyślałam, żeby poprosić partnera o zgaszenie światła, myślałam o czymś innym ;]
Dodano: 2011-09-09 12:53:21 Zgłoś nadużycie
paula2509
mi bez różnicy:)
Dodano: 2011-08-25 16:46:01 Zgłoś nadużycie
Kara
Seks przy świetle to nie perwersja tylko całkowita akceptacja swojego ciała.
Dodano: 2011-08-24 14:35:17 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×