Grzesznica czy święta?

Czyli czego tak naprawdę wymagają faceci od swojej partnerki.

shutterstock_103159715_cr.jpg

Grzesznica czy święta?

Pamiętacie, co w "Depresji gangstera" odpowiedział Robert De Niro, zapytany przez terapeutę dlaczego seks oralny uprawia z kochanką zamiast z żoną? "Z żoną nie mogę, przecież ona tymi ustami całuje nasze dzieci". To niestety nie jest tylko historia z filmu. Często dzieje się tak, że w związku z długim stażem, zwłaszcza, gdy pojawią się dzieci, mężczyźni tracą zainteresowanie. Kiedyś słyszałam jak facet mówił, że nie uprawia seksu z żoną odkąd zaszła w ciążę, bo "matka jakoś go nie podnieca". Okrutne?

Zastanawiam się skąd to się bierze? Na początku seks był wyuzdany i gorący, ale odkąd są dzieci, można już tylko "po bożemu". Oczywiście, z żoną, z kochanką albo prostytutką dalej robi się szalone rzeczy. To pokłosie wielowiekowej tradycji, która głosiła, że rolą kobiety jest macierzyństwo, że powinna być czysta i rezygnować z siebie dla dobra rodziny. I rezygnujemy. Godzimy się na to, że nie pociągamy już męża. Udajemy, że nie wiemy o jego zdradach i zamiast porozmawiać, zawalczyć o  zainteresowanie, siedzimy w kącie i zmieniamy pieluchy.

Nie jest jednak tak, że to wszystko dzieje się tylko z winy mężczyzn. Kobiety po porodzie też tracą zainteresowanie seksem i skupiają całą uwagę na dziecku. A na miłość decydują się tylko z okazji urodzin męża czy partnera. To smutne. Z jednej strony, nie dziwię się mężczyznom - kobieta z poplamionym dresie i z brudnymi, związanymi w kucyk włosami, nie jest pociągająca. Z drugiej, gdyby bardziej angażowali się w sprawy domowe, miałybyśmy więcej czasu i siły żeby o siebie zadbać.

shutterstock_145572748_2.jpg

Grzesznica czy święta?


Czasami katastrofa seksualna ma jeszcze inne podłoże. Mężczyzna, który ma duże potrzeby, i owszem, spotykał się wcześniej z kobietami, o podobnych upodobaniach, na stałe związał się z kobietą nieomal aseksualną. Bo "żona musi być czysta". Taki związek nie rokuje. Być może przez jakiś czas mąż będzie wierny, ale wcześniej czy później bańka pęknie i pójdzie szukać seksu, gdzie indziej.

Po co fundować sobie takie rozczarowania? Żyjemy w świecie, w którym partnerzy przed ślubem mają czas żeby się poznać, także w sferze seksu. W tej kwestii nie działa hasło "przeciwieństwa się przyciągają". Udany związek będzie wtedy, kiedy oboje partnerzy będą zadowoleni, także z seksu. Uważam, że lepiej kiedy łączą nas miłość i namiętność, a nie tylko kredyt na mieszkanie.

Źródło: MilionKobiet.pl

Foto: Shutterstock

Dodał(a): Patrycja Fleiszer , Czwartek 13.02.2014 (aktualizacja: 2014-02-13)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Anonim
Dale dużo do myślenia . . . . . . . . .
Dodano: 2015-12-28 21:35:38 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×