"Łóżkowe" wymówki

Wracamy do domu po ciężkim dniu w pracy. Wydawać by się mogło, że najlepszą formą relaksu jest w tej sytuacji sen lub gorąca kąpiel. Niejednokrotnie jednak mamy ochotę na seks. Chcemy rozładować emocje, które targały nami cały dzień i z pewnością pobyć choć przez chwilę w ramionach ukochanej osoby. Dlaczego więc zdarza się, że partnerzy stosują różne wymówki, żeby nie pójść z nami do łóżka?

łózkowe wymówki

Większość z ludzi stosuje wymówkę "boli mnie głowa", żeby szybko zbyć partnera. To najczęstszy sposób na "spławienie" osobnika. Dziwny wydaje się fakt, że nikt nie mówi wprost o braku ochoty na seks, tylko wymyśla tak głupie usprawiedliwienia.

Okazuje się jednak, że tak jest łatwiej. Ludzie nauczyli się już na podstawie swoich własnych życiowych doświadczeń, że lepiej czasem nie powiedzieć całej prawdy, niż narażać się na różne nieprzyjemne sytuacje. Faktem jest, że nie chcemy, by nasz partner czuł się odrzucony i niekochany, dlatego najłatwiej jest zastosować wymówkę.

Strach przed odrzuceniem narasta w momencie, gdy partner postanowi powiedzieć nam szczerze, że nie ma ochoty na zbliżenie. Obawy stają się coraz większe i mogą doprowadzić nawet do rzucania podejrzeń o zdradę.  Z pewnością lepiej więc zastosować  nieszkodliwą wymówkę, niż zranić kogoś, na kim nam naprawdę zależy.




Źródło: thefrisky.com

Przeczytaj również:

Seks podczas miesiączki

Seks na pierwszej randce


Dodał(a): Iza Hofman , Piątek 09.03.2012 (aktualizacja: 2012-03-08)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×