Zanim w sypialni powiesz tak

Magda i Andrzej są ze sobą wiele lat. Mają udany seks. Andrzej jest bardziej odważny. Namówił żonę na seksowną bieliznę i seks na plaży. Magda nie powiedziała "nie", kiedy mąż zaproponował nakręcenie własnego filmu z sypialni. Jednak, gdy go wspólnie oglądali, poczuła, że granice jej intymności zostały poważnie naruszone...

Zanim w sypialni powiesz tak


W sypialni jesteśmy coraz bardziej odważni. Potrafimy rozmawiać o seksie, lubimy  eksperymentować, zwłaszcza mężczyźni, którzy chcą być odkrywcami i przewodnikami w tej intymnej dziedzinie. I nie ma w tym niczego złego, pod warunkiem że oboje macie na to ochotę. Kiedy jednak pewnego dnia partner namawia na wspólne obejrzenie filmu tylko dla dorosłych albo zachęca do wypróbowania nowej pozycji, a ty czujesz się zawstydzona, ale boisz się odmówić, albo zgadzasz się "dla świętego spokoju", to znak, że intymne zbliżenie przestaje być dla ciebie przyjemnością, a staje się przymusem. Seks zaś nie znosi przymusu, w sypialni musisz być w zgodzie z sobą.

Dlaczego NIE?

"Kiedy przyłapałam mojego męża na przeglądaniu w internecie stron pornograficznych, poczułam się zażenowana i wściekła" – opowiada Iwona. "Wiem, że większość facetów to robi, ale nie sądziłam, że mój rozsądny mąż, ojciec dwójki prawie dorosłych dzieci, ma takie zainteresowania. Powiedziałam mu, że powinien się wstydzić, że zachowuje się jak zboczeniec, ale w głębi duszy poczułam lęk, że seks ze mną nie sprawia mu już przyjemności. Myślałam, że się na mnie obrazi, zacznie się tłumaczyć, że wszedł na tę stronę przypadkiem, ale on popatrzył na mnie i powiedział: »Moglibyśmy też tak spróbować «. Odburknęłam, że skoro ja mu już nie wystarczam, niech poszuka sobie bardziej wyzwolonej itd. Jednak nie dawało mi to spokoju. Co będzie, jeśli on rzeczywiście pójdzie do innej?".

Sypialnia to miejsce, w którym jesteśmy nadzy (dosłownie i w przenośni), bezbronni i podatni na zranienie. Jeśli mamy do siebie nawzajem zaufanie, czujemy się bezpiecznie w obecności partnera, mamy większą ochotę do zgłębiania we dwoje nieznanych lądów. Jednak poziom gotowości na eksperymenty to również wynik naszego wychowania, stosunku naszych rodziców do seksu, wyznawanej religii i doświadczeń z poprzednich związków. Być może propozycja partnera cię zawstydza, ale zgadzasz się, bo: nie potrafisz odmówić, boisz się, że on spróbuje z kimś innym, w ogóle przestanie się z tobą kochać. A poza tym wierzysz, że dobry seks jest wtedy, kiedy stale próbuje się czegoś nowego. Jednak w ten sposób  pokonujesz gwałtu na samej sobie i utwierdzasz się w przekonaniu, że możesz albo przeciwstawić się partnerowi, albo sobie. Niestety, wiele kobiet wybiera drugie wyjście.

Tymczasem seks nie znosi nacisku, przymusu, obowiązku i szantażu. To pewnego rodzaju współpraca – biorę po to, by dawać, ale też daję, by dostać. Zawsze warto wiedzieć, co wymieniasz. Czy to, co chcesz dostać od partnera, leży w zakresie jego możliwości, a to, co chcesz mu dać, jest dokładnie tym, czego on potrzebuje? W seksie nie warto robić niczego na siłę. Seks nie przepada za poświęceniami. Jest albo–albo, albo chcę i robię to z pełną świadomością, albo nie chcę i otwarcie o tym mówię. A co, jeśli partner nalega, ma pretensje, straszy? Zdaniem Wiesława Sokoluka, seksuologa, jeśli nie lubisz śledzi, a partner lubi ciebie, to po prostu nie proponuje ci znienawidzonego dania, pod warunkiem że wie, jakie menu ci odpowiada. Jeśli nawet najbardziej ukochany człowiek robi coś, co ci nie pasuje, otwarcie mu o tym powiedz.

Dlaczego TAK?

A może nie znacie zbyt dobrze własnych upodobań? W takiej sytuacji warto zrobić następujące ćwiczenie. Niech każde z was na osobnej kartce wypisze pierwsze skojarzenia, które przychodzą mu do głowy w związku z określeniami: miłość i seks. Np. w miłości szukam..., gdy myślę o seksie, to... itp. To ćwiczenie pokaże wam, jak w umyśle każdego z was konstruowane są miłość i pożądanie, gdzie występują osobno, w których miejscach się splatają. W jakim stopniu wasze poglądy są do siebie podobne? Ważne jest, aby z góry ustalić zasady, co można robić, a czego nie. Eksperymenty mogą być dobrą drogą do wzajemnego poznawania się, ale nie są sposobem na uzdrowienie związku czy ożywienie zanikającej bliskości.

Przekonanie, że jeśli seks nie jest satysfakcjonujący, jedyną receptą jest udoskonalenie techniki – to kolejny mit. Sypialnia to nie sala  gimnastyczna. Nie warto przekraczać granicy, za którą będzie przerost formy nad treścią, bo może się okazać, że zamiast euforii pojawi się zmęczenie, niesmak i poczucie winy. Najważniejsze jest to, czy wasza bliskość jest na tyle silna, że jeśli pozycja 69 okaże się klapą, potraficie się z tego śmiać, zamiast obwiniać jedno drugie. Nim powiesz TAK, wyobraź sobie siebie i partnera w tych sypialnianych akrobacjach. Nie musisz podzielać pragnień partnera, a on nie ma prawa wymagać od ciebie przekraczania granic. Możesz powiedzieć NIE. Możesz też odważyć się spróbować, z zastrzeżeniem, że jeśli ci się nie spodoba, więcej tego nie zrobisz.

Tekst: Ewa Klepacka,psycholog

Źródło:Olivia

Przeczytaj również:

Cztery zasady udanego związku

Gdzie szukać miłości swojego życia

Dodał(a): Ola , Piątek 01.06.2012 (aktualizacja: 2012-06-01)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×