Gdy seks we dwoje nie wystarcza

Poleć znajomym

Zgodnie z naszą kulturą, wszyscy powinniśmy być monogamistami – posiadać tylko jednego stałego kochanka. Praktyka odbiega jednak od teorii – rzadko kto ma tylko jednego partnera seksualnego przez całe swoje życie. Ludzie dość powszechnie kończą jedne związki i zawiązują następne. Trudno mówić w takim przypadku o ściśle pojmowanej monogamii – jest to raczej utajona forma poligamii, czyli "monogamia seryjna". Również w przypadku zdrady jednego z partnerów, jego związek przestaje być ściśle monogamiczny, choć zwykle zachowuje pozory. Zdarzają się jednak związki otwarcie poligamicznie.

poligamia

Poligamia

Wbrew pozorom, poligamia to nie tylko związek jednego mężczyzny z kilkoma kobietami, choć w kulturach dopuszczających poligamię taki układ jest najbardziej powszechny. Poligamia to także związek jednej kobiety z paroma mężczyznami lub paru osób różnej płci ze sobą nawzajem.

W kulturze zachodu poligamia została zepchnięta na margines i generalnie zakazane jest zawieranie małżeństw pomiędzy większą liczbą osób. Jest to jednak sytuacja kulturowo dość nowa, bo większość plemion pierwotnych była poligamiczna.

Mimo wszystko zdarza się, że nawet w naszej kulturze powstają otwarcie poligamiczne związki, w których wszystkie zaangażowane strony wiedzą o sobie i zgadzają się na brak seksualnej wyłączności jednego partnera.  

Poligynia

Związek jednego mężczyzny z dwoma (lub więcej) kobietami wydaje się najpowszechniejszą formą poligamii. W wielu kulturach do chwili obecnej możliwe jest posiadanie kilku żon na raz. Istotną informacją, która zwykle umyka zazdrosnym europejskim facetom jest fakt, że na kolejne małżeństwa mogą pozwolić sobie jedynie najbogatsi. Założenie jest bowiem takie, że wszystkie żony mają być traktowane przez męża na równi – tak pod względem poświęcania im czasu i uwagi, jak i finansowym i seksualnym.

To, że w europie niemożliwe są oficjalne związki poligamiczne, nie oznacza, że ich nie ma. Kilka lat temu wyszła kontrowersyjna książka przedstawiająca związek jednego mężczyzny z dwoma kobietami. Argumentami za tego typu związkiem jest domniema wyższa aktywność seksualna mężczyzn, większa elastyczność kobiecej orientacji seksualnej (silniejsze skłonności homoseksualne kobiet niż mężczyzn) i zapewnienie kobietom większego wsparcia emocjonalnego oraz przy wychowaniu dzieci.

Poliandria

Mimo rewolucji seksualnej, kulturowo nadal nam trudniej wziąć pod uwagę związek poliandryczny. W takim związku kobieta łączy się z więcej niż jednym mężczyzną. Jak poligynia jest układem, o którym wielu mężczyzn choć czasami marzy, poliandria odbierana jest powszechnie jako układ, który uderza w męskość. Widać jak wiele się pozmieniało na przestrzeni wieków. Są dowody na to, że choćby w bardzo "męskiej" starożytnej Sparcie najczęstszymi związkami były właśnie związki poliandryczne. Najprawdopodobniej wynikało to ze zbyt małej ilości kobiet, trudnego środowiska (jeden mężczyzna nie mógł zapewnić rodzinie przetrwania) i ograniczenia dzietności w porównaniu do związków innego typu.

Istnieją pewne argumenty przemawiające za poligamicznością kobiet. Kobiety nie okazują w żaden (świadomy) sposób swojej owulacji. Wyłącznie kobieta może być pewna, że dziecko, które wychowuje, jest jej. Mógł być to mechanizm skłaniający mężczyzn do zajmowania się dziećmi, nawet jeśli faktycznie nie są ich ojcami. Mężczyźni  przekonani, że dziecko jest ich biologicznym potomkiem, więcej czasu i zasobów w nie inwestują. Kiedy jest paru mężczyzn poczuwających się do ojcostwa, maluch ma zapewniony bezpieczniejszy rozwój.

I jeszcze jeden argument – kobiety mogą przeżyć orgazm wielokrotnie, mężczyźni nie. Wielu psychologów ewolucyjnych doszukuje się w tym fakcie potwierdzenia biologicznie zaprojektowanej poliandrii.

Poligyandria / poliamoria

To związek miłosny i seksualny paru osób ze sobą w tym samym czasie. Partnerzy ustalają jasne zasady, godzą się, że nie będą mieć siebie na wyłączność i są ze sobą szczerzy odnośnie zaangażowania miłosnego i seksualnego z kimś innym. Mogą mieszkać wszyscy razem, albo dzielić swój czas pomiędzy osobami z grupy. Najczęściej nie jest to związek wolny, ale ograniczony do osób zaangażowanych i tworzących pewnego rodzaju małą społeczność. Głównym założeniem takiego związku jest fakt , że człowiek, jak większość ssaków, jest poligamiczny i jeden partner nie jest wystarczający.   

Związki poligamiczne są możliwe i spotykane nawet dzisiaj. Gdy dla grupki osób niemożliwe jest zaspokojenie potrzeb przez związek monogamiczny, mogą świadomie wybrać układ, który im bardziej odpowiada. Zdarza się też, że więcej niż dwie osoby jednocześnie zakochują się w sobie i mimo "nadprogramowej" ilości chcą zawiązać stały związek.

Jakakolwiek jest przyczyna wejścia w poligamiczny związek, należy zauważyć, że jego utrzymanie nie jest łatwe. Już dogadanie się w dwie osoby może sprawiać problemy, a co dopiero, gdy szuka się kompromisu w trójkę lub w większej grupie. Ponadto nie wszyscy są w stanie odnaleźć się w poligamicznych relacjach. Nie każdy mężczyzna ma większy poziom libido niż partnerka, nie każda kobieta ma skłonności homoseksualne, nie każdy lubi włączanie się osoby trzeciej w swoje życie i nie każdy jest w stanie znieść fakt, że nie jest się absolutnie wyjątkową osobą w życiu swojego ukochanego czy ukochanej. Powiedzmy sobie szczerze - taki układ związku i relacji seksualnej możliwy jest tylko dla nielicznych.

Niezależnie czy jest to związek monogamiczny, poligyniczny, poliandryczny czy poligyandryczny, istotne jest, by strony były świadome swojej decyzji i konsekwencji oraz oraz aby były z niej zadowolone. Skoro wszystko jest między nimi jasne, klarowne i niesie szczęście, to czemu nie. Jeśli jednak wejście w podobną relację następuje pod wpływem presji czy przymusu, katastrofa jest nieuchronna.

Tekst: Marta Kołacka - seksuolog, psycholog
 Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Jak zostać szczęściarzem?

Kryzys wieku młodego

Seks z nieznajomym

Dodał(a): Karolina Kawecka , Poniedziałek 14.05.2012 (aktualizacja: 2012-05-11)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×