Seks z kobietą? Czemu nie
Niejeden mężczyzna fantazjuje o tym, by wylądować w łóżku z dwiema kobietami. Kobiety są w tych fantazjach bardziej powściągliwe. Czasem jednak takie pragnienie doświadczenia rozkoszy w ramionach innej kobiety odzywa się, nawet jeśli wcześniej nie zdawały sobie z tego sprawy. Wystarczy tylko odpowiedni impuls.

- Spotkałam kiedyś kobietę, która mnie zafascynowała. To było silniejsze ode mnie. Nie próbowałam walczyć, poddałam się temu. Pokazała mi niewykorzystany dotąd potencjał mapy erogennej. Nie musiałam nic mówić, wszystko wiedziała – jak dotykać, jak całować. Wiem, że nigdy żaden mężczyzna nie da mi tego, co kobieta. A ona okazała się nie tylko idealną kochanką, ale też bratnią duszą. Niestety, nasze drogi się rozeszły, ale nigdy jej nie zapomnę – wspomina Sylwia.
Ona 32 lata i on 36 lat zamieścili ogłoszenie w sieci, że poszukują kobiety do trójkąta. Nie musieli długo czekać na odpowiedzi. Wymienili się doświadczeniami i zdjęciami. Już mają swoją faworytkę, z którą szykują się na upojny wieczór. Oboje mają duży temperament i lubią eksperymenty. - Kiedyś już próbowaliśmy zabawy w trójkącie, w konfiguracji 2 m i k, ze znajomym. Spodobało nam się i mamy apetyt na więcej, ale teraz postanowiliśmy, że będzie to kobieta. W przyszłości chcielibyśmy się wybrać na imprezę dla swingersów – planują.
Nie wszystkie pary jednak są tak otwarte, by dzielić się sobą z innymi i wcielać w życie tak odważne erotyczne scenariusze. Nie mają na to ochoty albo boją się o stabilność związku. Więc może czasem fantazje powinny jednak pozostać w wyobraźni?
Realizacja planów powinna wynikać z chęci obojga partnerów. Czasem ludzie godzą się dla świętego spokoju, dla dobra związku, chociaż wcale im to nie odpowiada. Niektórzy nie odnajdują się w roli obserwatora seksu swojego partnera/partnerki z kimś innym, innych to podnieca. Szczególnie trudne są sytuacje, kiedy intymność pary jest właśnie dzielona z osobami trzecimi. To może być dla związku próba nie do przejścia. Zgoda na wzięcie udziału w grupowym seksie może na zawsze zniszczyć to, na co pracowało się latami. Warto zastanowić się, czy oboje partnerzy są gotowi na decyzję, która może mieć nieodwracalne skutki.
Kinga i Gośka poznały się na imprezie. - Gośkę przyprowadził mój kolega gej. Od samego początku, kiedy nas sobie przedstawiał, zauważyłam, jak na mnie patrzy i poczułam się nieswojo, ale było to przyjemne, bo inne. Coś zaiskrzyło – wspomina Kinga. –Wiedziałyśmy o swoim istnieniu z opowiadań, tylko nie miałam pojęcia, że ona interesuje się kobietami. Zaczęło się od wymiany spojrzeń, a potem było coraz bardziej gorąco. Kusiła mnie ciekawość seksu, który gdzieś czekał na końcu tej drogi – wyznaje. Ta fascynacja, która zaczęła się przypadkiem, trwa już kilka miesięcy.
- Jestem bi i mojego chłopaka strasznie kręciła myśl o trójkącie. Kiedyś zafundowałyśmy mu pokaz naszych pieszczot, a potem pozwoliłyśmy mu dołączyć. Facetów to niesamowicie podnieca, a ja chciałam mu sprawić miłą niespodziankę – opowiada Paula. - Głos w tej sprawie najczęściej zabierają kobiety, które nigdy nie przeżyły seksu z drugą kobietą. I w dodatku najgłośniej krzyczą. Ci, którzy lubią eksperymenty i tak będą robić to, na co mają ochotę, a nie każdemu musi się to podobać – oburza się.
Często mówi się, że biseksualistki są gorzej postrzegane, bo jako że pociągają je obie płcie, mają skłonności do zdrady. – Bałabym się związać z bi, bo nigdy nie miałabym pewności, czy nie zostawi mnie dla jakiegoś faceta, a to byłby dla mnie cios w plecy. Kobiety bi najczęściej szukają po prostu ucieczki od rutyny, chwilowej odskoczni od relacji z mężczyzną, a ja nie chcę być niczyją zabawką – mówi Sylwia.
W najmniej spodziewanym momencie może coś zaiskrzyć. Wydawać by się mogło, że każdy zna się na wylot i jest w stanie wyczuć swoje reakcje, a jednak czasem staje bezradny w obliczu tego, co go spotka. I poddaje się.
Tekst: Magdalena Zgud
Źródło: MilionKobiet.pl
Dodaj komentarz
Wszystkie komentarze (2)