Co w organizacji swojego ślubu zmieniliby małżonkowie już po fakcie? Oto 4 najczęstsze problemy cz. 1.

Czy da się ich uniknąć?

weddingcakeiStock-178540147.jpg

Mówi się, ze ślub to najpiękniejszy lub najważniejszy dzień w życiu każdego człowieka. Niezależnie od tego, jak go nazwiemy, jest z całą pewnością wyjątkowy i... jedyny taki. Ślubu nie da się przeżyć jeszcze raz, (no chyba, że z inną osobą, ale nikomu nie życzymy rozwodu!) dlatego wszystkie pary młode starają się, aby ten dzień był niezapomniany. 

Niestety, choć wszyscy chcą tego uniknąć, po opadnięciu weselnych emocji, niemal zawsze pojawiają się w głowie pytania: "A może można to było zrobić lepiej?" lub refleksje: "Teraz postąpił(a)bym chyba nieco inaczej". Czego najczęściej żałują małżonkowie już po ślubie? Oto najpopularniejsze, poślubne zagwozdki związane z organizacją imprezy. 

Ilość wydanych pieniędzy 

Niektórzy żałują, że wydali za dużo. W końcu to był tylko jeden dzień i jedna noc, a po wszystkim na koncie w banku zostało niewiele. Gdy opadają ślubne emocje, część małżonków przyznaje, że gdyby mieli powtórzyć swój ślub, to byliby bardziej oszczędni - wybraliby tańszych podwykonawców lub np. sami przygotowali dekoracje. 

Przewrotnie, istnieje również druga grupa nowożeńców, którzy już po ślubie gorzko żałują, że... poskąpili na coś pieniędzy. Modelowym przykładem są tu pary małżeńskie, które nawet przez długie lata po ślubie nie mogą sobie wybaczyć, że np. nie zamówiły usług kamerzysty, bo z powodu nerwów związanych z samym braniem ślubu... niewiele z niego pamiętają! 

Co zrobić, aby niczego nie żałować? Pamiętaj, aby chorobliwie nie oszczędzać na własnym ślubie, ale także niepotrzebnie nie szastać pieniędzmi. Zacznij od oszacowania budżetu i zdecyduj się na weselne usługi i podwykonawców w jego ramach, uprzednio wszystkich dokładnie sprawdzając. 


To, czego nie zrobili 

Rozmawiając z osobami, które są już po ślubie, często da się słyszeć, że żałują, że na weselu czegoś nie zrobili. Czego konkretnie? A to, że się nie bawili, bo zajmowali się sprawami organizacyjnymi, a to, że za mało tańczyli z małżonkiem, bo zabawiali gości rozmową. Część żałuje też, że za mało zjadła lub wypiła, zaganiana pilnowaniem podwykonawców, a inni z kolei, że nie zrobili sobie wystarczającej ilości zdjęć z gośćmi. Jak nie żałować tych rzeczy po weselu? Warto dokładnie zaplanować przebieg uroczystości zaślubin i wesela, ale z drugiej strony warto też nieco wyluzować i zdać sobie sprawę z tego, że takie imprezy mogą często dziać się własnym tokiem, zupełnie "obok" ustalonego wcześniej harmonogramu wydarzeń. 

Drugą część artykułu znajdziesz tutaj.  

Zobacz też:

zdjęcie: iStock  



Dodał(a): Katarzyna Rydz-Korzenecka , Środa 23.08.2017 (aktualizacja: 2017-08-24)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar