Bądź piękna za biurkiem

Uff, jak gorąco! Przed tobą osiem godzin w pracy, a do urlopu jeszcze daleko. Nie przejmuj się, bo podpowiemy ci, jak komfortowo przetrwać dzień bez spływającego makijażu o podpuchniętych oczu.

Bądź piękna za biurkiem

Chłodny prysznic o poranku przyjemnie odświeża ciało, ale nie zapewni komfortu na cały dzień. A przecież świeża, pachnąca i w nienagannym makijażu chcesz przeżyć w pracy wiele godzin. To się uda, jeżeli zastosujesz odpowiednią urodową strategię. Bazą będą zabiegi wykonane przed wyjściem z domu, a w biurze zrobisz tylko drobne poprawki.

KREM Z LODÓWKI

Jeśli przez cały rok trzymasz kremy pod oczy i do twarzy na półce w  łazience, przenieś je do lodówki. Dzięki temu rano, gdy będziesz je nakładała, zadziałają na rozgrzaną skórę jak chłodny kompres – ukoją cerę, zmniejszą zaczerwienienia, zwężą pory. Tak najłatwiej pozbędziesz się opuchnięć pod oczami. – Skóra w tym miejscu jest mocno ukrwiona – tłumaczy dermatolog, dr Ewa Rudnicka. – A przy upalnej pogodzie cyrkulacja krwi jest gorsza, dlatego tworzą się zastoje limfy. Zimny krem obkurczy naczynka, usuwając z twarzy zmęczenie. Zapewne po południu trzeba będzie powtórzyć taki zabieg. Wtedy wykorzystaj chłodzący krem pod oczy z metalową kulką masującą.

Staraj się też właściwie odczytywać prawdziwe potrzeby swojej skóry. Jej wygląd może cię zmylić. – Ponieważ jest rozgrzana z powodu wysokiej temperatury, reaguje zwiększonym wydzielaniem sebum (łoju). Na oko wydaje się tłusta. Tymczasem może być wręcz odwodniona – ostrzega dermatolog. – Najlepszym wyjściem jest serwowanie każdej cerze serum nawilżającego przed wklepaniem kremu na dzień, np. z kwasem hialuronowym oraz witaminami C i E. Dzięki temu nie przesuszy się nawet w klimatyzowanym pomieszczeniu. Będzie też uodporniona na wszechobecne w biurowym środowisku wolne rodniki. Serum zawiera zwykle 10 razy więcej czynnych składników niż krem, więc doskonale zabezpieczy twarz przed przesuszeniem.

MAKIJAŻ TYLKO LIGHT

Co robić,  żeby biurowy make-up nie spływał z twarzy po paru godzinach? – Przede wszystkim przed wklepaniem podkładu nałóż na twarz bazę – zdradza wizażysta Sergiusz Osmański. – Ale nie matującą, jakiej używa większość kobiet, lecz liftującą (latem mogą ją stosować nawet 20-latki). Baza matująca pozostawia film, który utrzymuje się na rozpulchnionej skórze góra dwie godziny. Natomiast baza liftująca pomoże zachować świeży wygląd przez cały dzień. Jeśli nie masz do ukrycia niedoskonałości, przebarwień itp., wystarczy krem tonujący. Jeżeli nie możesz obejść się bez kamuflażu, wybierz lekki płynny podkład (nigdy kompakt!). Najnowsze zawierają kompleksy składników, które idealnie kryją i wyrównują karnację, a jednocześnie pozwalają skórze swobodnie oddychać.

W służbowym makijażu zawsze akcentuje się oczy. Zrób to delikatnie, nakładając na powieki kremowe cienie po prostu palcem. Potem podkręć rzęsy zalotką i wytuszuj je. Usta rozświetl błyszczykiem. Na koniec muśnij policzki odrobiną zgaszonego różu lub pudru brązującego. Za pomocą tego samego różu błyskawicznie odświeżysz makijaż w pracy. Do torebki włóż chusteczki matujące. Gdyby twarz w strefie T (czoło, nos, broda) zaczęła się świecić,
przyłożysz je delikatnie do skóry, by zebrać nadmiar sebum.

MORSKA BRYZA W PRACY

Pewnie zawsze masz przy sobie butelkę wody mineralnej. To dobrze, bo woda ugasi pragnienie. Niestety, niewiele pomoże w upalny dzień twojej skórze. – Tylko pięć procent wypitej wody dociera do skóry – wyjaśnia dermatolog Ewa Rudnicka. – Dlatego dobrze jest mieć pod ręką wodę termalną. Jej kropelki, rozpylone z odległości 20 cm, nie zepsują makijażu, za to zadziałają na twarz jak mikromasaż. Po minucie trzeba osuszyć ją chusteczką. To konieczność – przypomina dermatolog – bo inaczej woda odparuje z naskórka, zabierając ze sobą zgromadzone tam rezerwy wilgoci.

W pracy warto mieć też mgiełkę nawilżającą do ciała. Tym dyskretnie perfumowanym kosmetykiem odświeżysz szyję, dekolt i ramiona. Zastąpi on perfumy, których aromat w gorący dzień może być zbyt mocny (szczególnie gdy w jednym pokoju pracuje kilka entuzjastek bardzo różniących się pachnideł, które się ze sobą mieszają w parnym powietrzu, tworząc zapachową kakofonię). Ulotny, delikatniejszy od perfum aromat mgiełki działa na zmysły ożywczo nawet podczas największych upałów. Jest w tym zasługa umiejętnie dobieranych wonnych składników. Przeważnie kojarzą się one z oceanem, chłodną źródlaną wodą albo apetycznymi, soczystymi owocami. A to sprawia, że od razu każda z nas czuje się świeżo.


tekst: Jolanta Markowska-Grodecka

Przeczytaj również:

Wakacyjny poradnik urodowy

Plażowa strategia

Piękna w samolocie



Dodał(a): Edyta Zlomaniec , Środa 27.07.2011 (aktualizacja: 2011-07-27)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
kobieta
Wypróbuję. ;)
Dodano: 2011-07-29 13:48:07 Zgłoś nadużycie
Marylin
Dobre rady, szczególnie przed dłuuugim dniu w pracy...;/
Dodano: 2011-07-27 10:05:05 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×