Czy warto mocno się malować?

Baza pod podkład, fluid, korektor, korektor pod oczy, puder, rozjaśniacz, róż... Ile kosmetyków masz na sobie każdego dnia? Czy naprawdę mocniejszy makijaż jest lepszy od tego subtelnego?


Czy warto mocno się malować?

Czy warto mocno się malować?


Ostatnio bardzo modna, szczególnie wśród licealistek stała się zasada - im więcej i mocniej tym lepiej. Dzięki oczom jak panda i wysokim obcasom czują się dorosło, pewnie siebie i atrakcyjnie.

Pamiętajmy, że fluid zatyka pory, co sprawia, że nasza skóra nie oddycha. Im więcej warstw, tym gorzej dla niej. Jeżeli nie macie szczególnych problemów z cerom, zastanówcie się, czy mocno kryjącego, ciężkiego fluidu nie zastąpić kremem BB, który lekko kryje niedoskonałości, a do tego odżywia i nawilża skórę. Jeszcze przyjdzie czas, na liftingujące, ciężkie podkłady, nie postarzajcie się niepotrzebnie! 

Zobacz najlepszy makijaż na randkę!

Wiem, wiem, malujemy się dla siebie i własnego samopoczucia, a nie dla facetów ALE jeśli jednak chcecie zrobić na jakimś wrażenie, to gwarantuję, że nie zrobicie tego czarnymi jak węgiel oczami i nienaturalnym odcieniem skóry godnym mulatki. Oprócz tego, że mężczyźni mocny makijaż uznają za nieatrakcyjny to wyobraźcie sobie ich zdziwienie, kiedy zobaczą was w wersji saute! 

Czy warto mocno się malować?

Czy warto mocno się malować?


Grunt, to mieć perfekcyjnie opanowane dwie wersje makijażu. Jedną by day, i drugą by night, a później można zacząć eksperymentować. Wydobądźcie z siebie wasze naturalne piękno! Duże oczy i usta same w sobie przykuwają uwagę. Owszem, można je trochę podkreślić, nałożyć jasny cień do powiek, czy też zrobić cienką kreskę eylinerem. Jednak tak na prawdę wystarczy, że dobrze wytuszujesz rzęsy, pomalujesz usta jasnym błyszczykiem i podkreślisz kości policzkowe jasno różowym ( nie ceglastym! ) różem, a będziesz dobrze wyglądać.

Kliknij i przeczytaj najmodniejsze makijaże sezonu!

Kobietom o małych oczach zdecydowanie odradzam modne ostatnio kreski i ciemne cienie. Nie dość, że pomniejszają one optycznie oko, to w przypadku opadających powiek odbijają się gdzieś w okolicach brwi. W tym wypadku proponuję nałożyć jasne, lekko błyszczące cienie, wytuszować mocno rzęsy, a tym którym taki makijaż wyda się zbyt delikatny radzę podkreślić dolną linię rzęs, ale tylko po zewnętrznej stronie oka! 

Na wieczorne wyjścia, można trochę zaszaleć, użyć cieni o ton ciemniejszych, bądź też bardziej błyszczących. Usta natomiast pomalować na malinowy, bądź czerwony kolor. Jeżeli już musicie użyć czarnych cieni, to zróbcie to umiejętnie, żeby partner nie musiał szukać waszych oczu w półmroku!



Czy warto mocno się malować?

Czy warto mocno się malować?


No, to idźcie teraz grzecznie do łazienki, wyciągnijcie wszystkie kosmetyki i zredukujcie ich liczbę o połowę. Nie dość, że zaoszczędzicie trochę czasu, to wasza skóra zacznie wreszcie oddychać! Jestem pewna, że za jakiś czas polubicie tę obcą dziewczynę w lustrze.  



Tekst: Joanna Szczepan

Źródło: MilionKobiet.pl

Foto: ThinkStock


Dodał(a): Joanna Szczepan , Poniedziałek 14.01.2013 (aktualizacja: 2013-01-14)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×