Krem na badaniach

Biorąc do ręki ulubiony kosmetyk, nie wiesz nawet, jakie ma za sobą doświadczenia! W laboratoriach naukowych, rzecz jasna.

Krem na badaniach

Dobry krem powinien wywiązywać się z obietnic: nawilżać, wygładzać zmarszczki, przywracać cerze elastyczność. Więc nim dotknie twojej twarzy, jest poddawany testom w "kosmicznych" laboratoriach. Pod lupę, a raczej pod mikroskop elektronowy, bierze się tam składniki oraz gotowe preparaty. A w pozornie zwykłych probówkach prowadzone są niezwykłe hodowle komórek.  

Oo in vitro do ex vivo

Narodziny nowoczesnego kremu wiążą się z metodą in vitro. Choć kojarzona jest z medycyną, ma zastosowanie w kosmetologii. Oznacza badania "w szkle", czyli w warunkach laboratoryjnych. Tak hoduje się na szalkach wyizolowane komórki skóry. – Na tych komórkach kosmetolog sprawdza działanie substancji aktywnych i wybiera te najskuteczniejsze – tłumaczy dr nauk biologicznych Karolina Bazela z Centrum Naukowo-Badawczego Dr Irena Eris. Za to gotowe już kremy testuje się często in vivo, czyli na ochotnikach. Ochotniczka dostaje do wypróbowania nowy kosmetyk oraz placebo, czyli pozbawioną aktywnych składników próbkę. Testuje je, zapisuje uwagi. Później specjalna aparatura bada efekty przed i po (stopień nawilżenia skóry, jej elastyczność itp.). Kremy bywają też badane skomplikowaną metodą ex vivo. Nam może ona przywodzić na myśl sceny z filmów science fiction. Polega na testowaniu kosmetyku na wycinku skóry utrzymywanej laboratoryjnie w stanie żywym (a pozyskanej w trakcie zabiegów chirurgicznych)! W ten sposób sprawdza się np. przebieg syntezy kolagenu albo głębokość przenikania substancji aktywnych do skóry. Trudno o lepszy argument dla niedowiarków, którzy pytają, skąd wiadomo, że dany krem dociera do naskórka.

Krem na Alasce

Po tylu testach gotowy krem musi jeszcze przejść wielką próbę. Ma ona potwierdzić jego działanie w krytycznych sytuacjach. Chodzi o zyskanie pewności, że preparat zachowa właściwości w każdych warunkach, np. na mrozie czy słońcu. Niestety, w tym celu firmy kosmetyczne nie wysyłają ochotników na Alaskę z tubką kremu. – Za to zamykają go w komorze klimatycznej – wyjaśnia kierownik laboratorium naukowo--badawczego Oceanic Katarzyna Grużewska. – Ustala się czas testu, dobiera temperaturę, wilgotność powietrza itd. – dodaje. Można też laboratoryjnie krem postarzyć lub wypróbować moc filtrów, serwując kosmetykowi dawkę promieniowania UV. Dopiero gdy wyjdzie zwycięsko z tej próby, znajdzie się na półce w drogerii.

Tekst: Jolanta Markowska-Grodecka

Przeczytaj również:

Sztuka kamuflażu

Zadbaj o skórę wokół oczu

Pozbądź się zmarszczek z AA



Dodał(a): Edyta Zlomaniec , Środa 05.10.2011 (aktualizacja: 2011-10-04)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
paula2509
ciekawe:)
Dodano: 2011-10-06 20:22:37 Zgłoś nadużycie
Qarola
ja mam swój ulubiony krem do twarzy Vichy aqalia termale i jestem z niego bardzo zadowolona;D
Dodano: 2011-10-06 12:21:04 Zgłoś nadużycie
Audrey
przydatne porady
Dodano: 2011-10-06 12:13:50 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×